Protest

Zmiany zaczynają się od Ciebie, ale dlaczego nic nie zdziałasz w pojedynkę? Siła solidarności

Solidarność jest poczuciem, które popycha ludzi do wielkich rzeczy. Może przejawiać się wielopłaszczyznowo. Na przykład w sytuacji, kiedy ludzie jednoczą się w obrębie ich obszaru zamieszkania, tworząc wspólnotę. Wynika to po części z potrzeby przynależności sytuującej się na trzecim miejscu w Hierarchii potrzeb Abrahama Maslowa(1943). Człowiek po prostu chce się czuć częścią czegoś – jakiejś struktury, idei, ruchu. Solidarność może się również przejawiać na większą skalę, na przykład podczas ataku na członka danej grupy. Reszta staje w jego obronie, ponieważ mają poczucie, że jest on „jednym z nich”. Można powiedzieć, że obserwujemy wtedy swego rodzaju sprzężenie zwrotne. Członek danej społeczności na co dzień pracuje w imię dobra wspólnego, poświęcając swój czas i chęci. Kiedy nagle znajdzie się w kryzysowej sytuacji, wówczas może liczyć na pomoc innych członków. Myślę, że dlatego solidarność ma tak wielką moc. Pozwala nam nie tylko zaspokajać swoje podstawowe potrzeby takie jak poczucie przynależności i realizacji, ale też daje nam szerokorozumiane bezpieczeństwo, ponieważ inni są gotowi stanąć w naszej obronie.

 Myśl globalnie, działaj lokalnie

Solidarność obserwujemy na co dzień w bardzo prozaicznych sytuacjach. Gdyby nami nie kierowała czy tworzylibyśmy wspólnoty i związki zawodowe? Czy raczej każdy pracowałby na własny rachunek, przedkładając własne korzyści nad dobro wspólne? Nie twierdzę, że nie miałoby to swoich plusów. Zdrowa rywalizacja może działać motywująco na jednostkę. Oczywistym zagrożeniem jest jednak przerodzenie się jej w sytuacje patologiczne. W dzisiejszych czasach niestety nikomu nie trzeba tłumaczyć co znaczy pojęcie „wyścig szczurów”.

Ludzie solidaryzują się także w skali światowej, na przykład kiedy w grę wchodzą losy naszej planety. Zmiany klimatyczne są realnym problemem, niepodlegającym negacji. Dotyczy to każdego mieszkańca Ziemi, dlatego wspólnie musimy zmobilizować się do wprowadzenia zmian, które uchronią nas przed katastrofą, w kierunku której zmierzamy. Jak wynika z raportu Międzyrządowego Panelu ds. Zmiany Klimatu, średnia temperatura na Ziemi wzrosła o 1ºC względem epoki przedprzemysłowej. Obecnie dąży się do zahamowania zmian klimatycznych, tak aby wzrost temperatury nie przekroczył 1,5 ºC. Przekroczenie tej granicy i zbliżanie się do 2ºC będzie oznaczało dziesięciokrotnie większe ryzyko zaniku lodu arktycznego w porównaniu do wzrostu o 1,5 ºC. Te pół stopnia spowoduje także podniesienie się wód o kolejne 10cm oraz niemal całkowite wymarcie raf koralowych. Rebecca Albright w swoim artykule Czy ocalimy koralowce? jako główną przyczynę wyniszczenia raf podaje wzrost temperatury wody. W latach 2014-2017 aż dwie trzecie Wielkiej Rafy Koralowej zniknęło lub utraciło swoje barwy. Według prognoz do 2050r. z powierzchni Ziemi zniknie 90% raf koralowych.

Jeśli w ciągu najbliższych lat sytuacja nie ulegnie zmianie – szkody, które wyrządziliśmy będą nieodwracalne. Narodziło się już wiele pomysłów zastąpienia paliw kopalnych, walki ze smogiem i zredukowania wytwarzanego plastiku, więc dlaczego nadal nie widzimy poprawy? Według mnie, mimo że problem jest globalny, świadomość jest nadal bardzo mała. Choć powstaje tak wiele spotów reklamowych i akcji promujących proekologiczny styl życia, ludzie nadal nie mają świadomości, że sprawa ta dotyczy ich bezpośrednio, a także nie czują odpowiedzialności lub nie wierzą, że zmiany dokonane przez nich wpłyną na ogół.

Mówi się, by zmiany zacząć od siebie. Ale w obecnej sytuacji możemy zadawać sobie pytanie jaka jest istota proekologicznych działań pojedynczej jednostki podczas gdy światowej sławy koncerny przemysłowe wykazują się tak dużą ignorancją w sytuacji postępujących zmian klimatycznych? Cóż, nawet jeśli nasze działania mogą wydać nam się tylko kroplą w morzu i nie spowodują żadnej poprawy (co w rzeczywistości nie jest prawdą), nawet nieświadomie możemy pobudzić kogoś do działania. Ile razy podczas zakupów nie byłeś przekonany/byłaś przekonana co do kupna danego towaru, ale zachęcił Cię sam fakt, że ktoś też na to zwrócił uwagę i zastanawia się nad zakupem? Tak działa umysł konsumenta. Jeśli postawa jednej osoby podczas zakupów może tak silnie oddziaływać na wybory konsumenckie innych, pomyśl jak wielkich zmian możesz dokonać w pojedynkę dzięki świadomym i zaplanowanym działaniom.

27 kwietnia w mieście, w którym mieszkam czyli Krakowie odbył się Wiosenny Strajk dla Ziemi. Zgromadzeni tam stworzyli żywy łańcuch, by zademonstrować jedność i solidarność w walce o dobro naszej planety. Podczas wydarzenia odbyła się zbiórka segregowanych odpadów, w zamian za które osoby uczestniczące w akcji dostawały odpowiednią ilość sadzonek. W proteście uczestniczyli przedstawiciele każdej grupy wiekowej, co pozwala myśleć, że los naszej planety nie jest zmartwieniem tylko młodego pokolenia, które zmiany klimatyczne odczuje na własnej skórze. Seniorzy także włączyli się w akcję, aby walczyć o lepszy byt swoich wnuków i każdego kolejnego pokolenia.

Solidarność jest wspólnym działaniem, w którym każdy oferuje swoje pełne zaangażowanie. Nie możemy mówić o solidarności, jeśli pojedyncze jednostki buntują się, nie przestrzegają ogólnie przyjętych zasad lub brak im wytrwałości i konsekwencji. Zmiany powinny pojawić się u źródła. Jeśli od początku będziemy edukować młodych ludzi w myśli proekologicznej, to oni w przyszłości zadbają o naszą planetę i warunki życia przyszłych pokoleń. Unikniemy w ten sposób błędu, którego skutki ponosimy i w którym nadal trwamy. Jeśli edukacja, w sprawach ochrony środowiska utrzyma się na obecnym poziomie nie sposób oczekiwać jakichkolwiek zmian.

Solidarność jest jedynym sposobem na rozwiązanie każdego poważnego problemu, ponieważ nigdy nie jesteśmy w nim odosobnieni. Jeżeli mieszkamy w mieście, gdzie panuje smog – mieszkamy tam z pozostałymi setkami tysięcy ludzi. Kiedy nie możemy iść na wybory i samodzielnie o sobie decydować, ponieważ jesteśmy kobietami – inne kobiety też nie mogą oddać głosu. Jak pokazuje historia, niemożliwe jest dokonanie zmian w pojedynkę. Dlatego tak ważne jest docenienie wartości solidarności i jednoczenie się nie tylko w obliczu sytuacji kryzysowych, ale też na co dzień. To od nas zależy, jakie życie wybierzemy dla przyszłych pokoleń. Stoimy przed problemem, który my stworzyliśmy, dlatego my musimy go rozwiązać. Nic tak nie jednoczy ludzi, jak wspólny cel. Niech stanie się nim walka o naszą planetę.

 

Bibliografia

Ilustracja: Aleksandra Kozłowska