Zdziwienie malowało się na twarzy Shirin Ebadi.

Autor: Inga Hajdarowicz

 

Obchody 25 rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie pokojowej Nagrody Nobla uświetnił przyjazd innych laureatów tego wyróżnienia: Dalajlamy XIV, Shirin Ebadi – irańskiej prawniczki, Frederika Wilhelma de Klerka – byłego prezydenta RPA i Adolfo Pereza Esquivela – obrońcy praw człowieka z Argentyny.

Oprócz konferencji i spotkań z młodzieżą, uroczystość była okazją do przyznania pierwszej nagrody Lecha Wałęsy (dyplom z czekiem na 100 tys. euro), której laureatem został Strażnik Dwóch Świętych Meczetów, Król Abdullah Bin Abdulaziz Al Saud. Prezes Instytutu Lecha Wałęsy, Piotr Gulczyński wybór ten argumentował szeroką działalnością na rzecz dialogu międzyreligijnego (m.in. proklamowanie Arabskiej Inicjatywy Pokojowej na rzecz trwałego rozwiązania konfliktu arabsko-izraelskiego), aktywnością dobroczynną i … działaniami na rzecz poprawy sytuacji kobiet w Arabii Saudyjskiej.Warto w tym miejscu przypomnieć, że jedną z uczestniczek konferencji była Shirin Ebadi – pierwsza sędzina w Iranie, działaczka na rzecz praw człowieka, adwokatka broniąca opozycyjnych aktywistów, nieoficjalna rzeczniczka praw kobiet i założycielka Towarzystwa Obrony Praw Dzieci. Gdy[prezes Instytutu] mówił te słowa zdziwienie malowało się na twarzy Shirin Ebadi. (…) nie skrytykowała wprost decyzji o przyznaniu nagrody królowi Arabii Saudyjskiej. Powiedziała jednak: – Arabia Saudyjska to totalitarny kraj, tam nawet nie ma parlamentu. Bliski Wschód potrzebuje rządów demokratycznych, wybranych w wolnych wyborach przez narody. Świat musi nam w tym pomóc, ale to nie może odbywać się przy pomocy obcego wojska. 

Jak w takim razie wygląda sytuacja kobiet w Arabii Saudyjskiej, za której poprawę odznaczony został król? Arabia Saudyjska jest jednym z niewielu krajów, w których kobiety nie posiadają praw wyborczych. Prawo królestwa oparte jest na konserwatywnej interpretacji szariatu, co wpływa na dostęp kobiet do wymiaru sprawiedliwości. Przed sądem reprezentowane są przez mężów lub krewnych, nie są traktowane jako pełne osoby prawne. Dopiero dwa zeznania kobiet równoważne są jednemu świadectwu mężczyzny. Mężczyzna bez podania przyczyny może rozwieść się poprzez trzykrotne wypowiedzenie formuły odrzucenia, kobieta ma taką szansę tylko jeśli mąż zagwarantował jej to prawo w kontrakcie przedmałżeńskim. Jeśli uda się jej unieważnić małżeństwo, dzieci będące własnością ojca, zostają w jego rodzinie. Kobiety napotykają poważne ograniczenia również w sferze publicznej: samotnej obywatelce Arabii Saudyjskiej nie wolno wynająć mieszkania. Dopóki przestrzegają prawa i działają zgodnie z wolą rodziny i liderów państwowych, mogą spełniać się jako nauczycielki, lekarki, pracownice społeczne, dziennikarki. Jednak ponieważ każda organizacja musi być zatwierdzona przez rząd, nie istnieje żadne stowarzyszenie dokumentujące łamanie praw kobiet. Dlatego przemoc domowa i gwałt małżeński ciągle są tematami tabu, niedyskutowanymi z obawy przed utratą honoru przez rodzinę. Np. udowodnienie gwałtu wymaga od ofiary zeznań czterech świadków. Takie prawo, brak wsparcia państwa, schronisk dla kobiet, zniechęca je do podejmowania działań w obronie swoich praw. Państwowa interpretacja Koranu ogranicza możliwość poruszania się kobiet. Nie mogą oddalać się od swojego sąsiedztwa bez towarzystwa męża lub męskiego krewnego, prowadzić samochodu, mieszkać w hotelu, lecieć samolotem bez pozwolenia. Meczety, ulice, targi przeznaczone są tylko dla mężczyzn, miejsca publiczne jak parki, zoo, muzea, biblioteki są odwiedzane przez kobiety tylko w wyznaczonych godzinach.

Lech Wałęsa walczył o demokrację, prawo Polski do samostanowienia, a Polaków do wolności odznaczył przywódcę państwa autorytarnego, który odmawia połowie mieszkańców kraju prawa do bezpieczeństwa, wolności i samorealizacji. Dodatkowo nagradza potentata naftowego czekiem na 100 tys. euro…