Wybrane zagadnienia związane z nadużywaniem środków psychoaktywnych w kontekście faz rozwojowych człowieka

Autor: Błażej Karwat

Współcześnie o narkotykach wiemy wiele, choć informacje te powinniśmy stale aktualizować. Z problemem tym zmierza się wielu ludzi, nie tylko osób nadużywających środków psychoaktywnych lub od nich uzależnionych, ale również ich bliscy oraz przedstawiciele różnorodnych służb społecznych. W artykule tym rozważam wybrane, rozmaite zagrożenia jakie wiążą się z używaniem „narkotyków”, do których zaliczam również substancje legalne, jak alkohol czy nikotynę. Wskazane zaś zagrożenia są efektem obserwacji, jakie poczyniłem w ciągu dziesięcioletniej aktywności w obszarze profilaktyki i resocjalizacji.

 

Przychodząc na świat człowiek nie jest początkowo świadomy zagrożeń, jakie niesie ze sobą życie. Zaraz po narodzeniu i przez najbliższe kilkanaście miesięcy dziecko jest zależne od swojej matki, a zewnętrzny świat dorosłych jest dla niego nadal mało realistyczny. Począwszy od tego okresu rozwój człowieka następuje niejako samoczynnie, wręcz automatycznie (Winnicott, 1996). A zatem człowiek jest „zaprogramowany” w sposób, który predestynuje do rozwoju biologicznego, psychicznego i społecznego. Ciągłe przekształcanie się człowieka, przeobrażanie się struktur jego psychiki, osobowości następuje w środowisku, w jakim przyszło mu żyć i jest – po części – od niego zależne. Z tego względu nie warto pomniejszać znaczenia najpierw matki, potem ojca, rodzeństwa i innych osób znaczących, a w tym środowiska rówieśniczego, aż po ogół społeczeństwa i kręgu kulturowego.

Można stwierdzić, że z perspektywy psychologii rozwoju, w koncepcji E. Eriksona, substancje psychoaktywne mogą mieć wpływ na człowieka, jego rozwój w każdej z ośmiu wyszczególnionych faz rozwojowych. W okresie do drugiego roku życia dziecka, wpływ substancji psychoaktywnej może być związany z karmieniem piersią przez matkę, która zażywa taką substancję. Podczas kolejnych dwóch faz rozwojowych negatywny wpływ, jaki niesie ze sobą zażywanie środków odurzających, jest związany głównie z kształtowaniem się psychiki dziecka. Rodzice lub opiekunowie, którzy stosują takie środki często nie są w stanie we właściwy sposób wypełniać swoich obowiązków związanych z opieką i wychowaniem. Nieprzewidywalne stany emocjonalne, różnorodne formy nagłych i niebezpiecznych zachowań, ciągłe dążenie do pozyskania narkotyku, utrzymywanie kontaktów z ludźmi wywodzącymi się z różnych, często marginalnych środowisk to tylko niektóre z przyczyn, mogących wywrzeć wpływ na nieprawidłowy rozwój emocjonalny dziecka już we wczesnym okresie jego życia. Poważne zagrożenie wynika również z faktu, iż w skutek zjawiska dostrojenia dziecku udziela się stan emocjonalny matki. Może to być niebezpieczne zarówno w chwili, w której matka zażyła narkotyk, jak i gdy odczuwa niepokój związany z brakiem środka lub oczekiwaniem na niego. Brak narkotyku u osób od niego uzależnionych wywołuje frustrację, która wyrażana jest poprzez nieprzyjemne stany emocjonalne, mogące wzbudzać gwałtowne, nieprzemyślane zachowania. Nierzadkie są reakcje gniewne, impulsywne, zmierzające do rozładowania napięcia na niezagrażającym, zastępczym obiekcie, jakim w tej sytuacji jest dziecko. Akty wyładowania frustracji w związku z nadużywaniem środków psychoaktywnych są dość powszechne, bywały nagłaśniane przez media, jak na przykład ojciec który, działając pod wpływem alkoholu wyrzucił dziecko przez okno albo też matka w celu pozyskania środków na amfetaminę udostępniła swoje dziecko pedofilowi. Trzecia faza rozwoju człowieka przypada na wiek od 3 do 6 roku życia. Jest to okres zabawy i rozszerzenia grona osób z którymi dzieci utrzymują kontakty interpersonalne. W normalnych warunkach, a więc w sprzyjającym środowisku wychowawczym, gdy dziecko wychowuje się w zdrowej rodzinie, wówczas odkrywa świat kontaktów międzyludzkich, czerpie korzyści z bliskości innych, podejmuje inicjatywę, aktywizuje swoją wyobraźnię, udziela mu się satysfakcja będąca rezultatem wspólnie spędzanego czasu, wcielania się w różnorodne role społeczne.

W kolejnej fazie, przypadającej na okres między 6/7 a 12 rokiem życia, a więc na wiek szkolny, zagrożenia związane z używaniem narkotyków mogą być efektem już nie tylko wadliwego środowiska rodzinnego, otoczenia społecznego, ale powstałych zaburzeń zachowania i emocji lub też wczesnej inicjacji narkotykowej dziecka. Dotychczasowy, nieprawidłowo przebiegający rozwój, wynikający z zamieszkiwania z osobami nadużywającymi narkotyków utrudnia pokonanie kolejno trzech kryzysów rozwojowych. Mogą to być dzieci wycofane, z poczuciem wstydu i zwątpienia, zahamowane w zakresie podejmowania aktywności poznawczej, z tendencją do samoobwiniania się i samokarania (Erikson, 2002). Wiele przeżyć dzieci, które we wczesnym okresie życia wychowywali rodzice uzależnieni od narkotyków mają charakter urazów psychicznych, a te – zdarza się – że wywołują nieprawidłowości w zakresie rozwoju poznawczego, emocjonalnego i intelektualnego. Dzieci te dość często są pozbawione stymulacji i przez to wykazują rozmaite dysfunkcje, będące rezultatem zaniedbań. W rodzinach z problemem uzależnienia od alkoholu lub innych środków odurzających istotne jest wsparcie instytucjonalne. Z uwagi na to częstym działaniem pracownika socjalnego lub kuratora sądowego jest zorganizowanie dzieciom opieki w placówkach, tj. żłobek, przedszkole, świetlica środowiskowa. W ten sposób istnieje szansa, aby choć w minimalnym zakresie zredukować szkody powstałe wskutek wychowywania się przez dziecko w środowisku dysfunkcjonalnym.

W świetle posiadanych przeze mnie doświadczeń zawodowych, a także wobec doniesień prasowych – wiek szkolny uważam za okres wczesnej inicjacji narkotykowej. Jest to problem głównie rodzin dysfunkcjonalnych. Rodzina taka nie spełnia swoich funkcji, a więc nie jest środowiskiem, w którym ma miejsce zaspokojenie potrzeb dziecka. W rodzinie dysfunkcjonalnej mamy do czynienia z zatarciem granic dzielących świat dorosłych i dzieci, zamianą ról, sztywnością odgrywania ról przez poszczególnych jej członków, zablokowaniem komunikacji, izolacją od świata zewnętrznego, brakiem wsparcia oraz wzajemności (por. Prajsner, 2002; Karasowska, 2006).

A. Karasowska (2006, s. 15) uważa, że do dysfunkcji rodziny może dojść wskutek: „ (…) działania niesprzyjających czynników, z którymi rodzina nie potrafi sobie poradzić w konstruktywny sposób, np. uzależnienia, przemoc, choroba psychiczna lub inne problemy emocjonalne rodziców (często warunkowane urazami z dzieciństwa), konflikty małżeńskie, rozpad rodziny, przewlekła choroba, kalectwo, śmierć kogoś z członków rodziny, dysfunkcje rozwoju dziecka, braku odpowiednich zasobów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania rodziny: zasobów materialnych, umiejętności oraz konstruktywnych wzorców potrzebnych do pełnienia ról małżeńskich, rodzicielskich, społecznego wsparcia – np. samotne rodzicielstwo”. W rodzinach tych zaprzecza się swoim problemom, są więc zakorzenione we wstydzie, mają utrwalone sztywne role, zaplątane granice, ich członkowie nie są w stanie zaspokoić własnych potrzeb, komunikacja polega na otwartym konflikcie lub zgodzie na to żeby nie było niezgody, zasady są niezmienne, sztywne, jawne tajemnice stanowią część kłamstw, zaprzecza się konfliktom i frustracji, członkowie takiej rodziny odrzucają granice własnej osoby (Prajsner, 2002). Choć rodzina dysfunkcjonalna nie zawsze ma związek z problemem uzależnienia lub nadużywania substancji psychoaktywnej, to jednak w naszym kraju znaczna ilość takich rodzin ma problem alkoholowy lub narkotykowy. Czasami jednak nie wiadomo od czego się zaczęło – czy to alkohol wpłynął na patologizację struktury i więzi członków danej rodziny, czy odwrotnie – był skutkiem jej dysfunkcjonalności.

Jednocześnie po podjęciu nauki w szkole, dziecko zaczyna mieć więcej kontaktów społecznych ze środowiskiem rówieśniczym, innymi dorosłymi zgromadzonymi wokół tematu „szkoła”, a także z przypadkowymi osobami. Tu też zaczyna się coraz silniejsza i pełniejsza realizacja potrzeb społecznych, a w tym relacja z zadaniem. A zatem nie tylko poznawczy postęp wraz z którym narodzą się nowe umiejętności, tj. rachowanie, czytanie i pisanie, ale również znaczący rozwój społeczny, a wraz z nim kształtowanie się samooceny, przełamywanie egocentryzmu, rozwijanie się kompetencji (Karwat, 2007). Dom rodzinny, który niekorzystnie oddziałuje na dziecko, pozbawia je wzorów dobrej pracy, obciąża zbyt wieloma obowiązkami, przeważnie wynikającymi z zamiany ról w rodzinie (Karwat, 2007). Do ryzykownych mogą należeć relacje z przypadkowo poznanymi osobami, na przykład w drodze do szkoły, na przystanku autobusowym, podczas wycieczki, albo z uczniami z gimnazjum, które znajduje się w tym samym budynku, co szkoła podstawowa. Warto dodać, że różne źródła podają, że wiek inicjacji alkoholem i narkotykami to pomiędzy 10. a 20. rokiem życia (Ostaszewski, 2003). Do najczęściej zażywanych środków w okresie przed 12. rokiem życia należą jednak alkohol i nikotyna (ibidem).

Wiek szkolny to wiele zagrożeń wiążących się z wyjściem dziecka z domu i pewną predyspozycją rozwojową do popełniania rozmaitych błędów z uwagi na stale napędzający się rozwój poznawczy, społeczny i emocjonalny. Ze względu na to niezbędne okazuje się prowadzenie działań profilaktycznych nie tylko w domu przez rodziców (oboje!), starsze rodzeństwo, dziadków, albo innych członków rodziny, uznawanych przez dziecko za osobę znaczącą. Realizacją działań o charakterze profilaktycznym zajmują się przedstawiciele wielu dyscyplin naukowych. Do osiągnięcia sukcesu w takim oddziaływaniu ważne jest nie tylko rozumienie procesów biologicznych, poznawczych, ale przede wszystkim bogactwa, specyfiki i złożoności duchowości człowieka. To, w jaki sposób człowiek funkcjonuje w swoim środowisku, w jakim zakresie zaspakajane są jego potrzeby, jakie miejsce zajmuje w szerzej rozpatrywanym systemie społecznym, a także to w jaki sposób odnosi się do innych bytów – ma wpływ na rozumienie, ale i powodzenie inicjowanych akcji profilaktycznych. Osoba zajmująca się profilaktyką czerpie z dorobku specjalistów różnych dziedzin, a więc, m.in. psychologii, medycyny, socjologii, ale również teologii i filozofii. Profilaktyk to człowiek odznaczający się zarówno wrażliwością na problemy ludzi, jak również dobry inicjator działań, organizator, naukowiec.

Aby aktywność prewencyjna była skuteczna, każdy program, każda interwencja powinna zostać poprzedzona dokładną diagnozą sytuacji. Cieszący się coraz większą popularnością model diagnozy psychospołecznej (interakcyjnej) wydaje się być najciekawszym rozwiązaniem i znajduje zastosowanie również w edukacji (Stemplewska-Żakowicz, 2009). Angażowanie młodych ludzi w aktywność profilaktyczną może prowadzić do wspólnego rozwiązywania problemu. Wraz z wsparciem młodych ludzi warto poszerzyć swoje poszukiwania o kolejnych uczestników prac diagnostycznych – rodziców, rodzeństwo, dziadków, pracowników sklepu usytuowanego na osiedlu, albo w okolicy szkoły, pracowników poradni psychologiczno-pedagogicznej, funkcjonariuszy Policji i innych. Udział każdej osoby, przedstawiciela każdej służby umożliwi lepsze rozpoznanie problemu, a następnie zapewni lepszą organizację (więcej rąk do pracy i głów do myślenia), będzie miało wpływ na rozwijanie współpracy pomiędzy dziećmi, młodzieżą i dorosłymi, a także pracownikami różnych służb. Wreszcie umożliwi stworzenie jednego, spójnego, interdyscyplinarnego, lokalnego programu, który następnie może być udoskonalany, monitorowany na stałych spotkaniach realizatorów, a wreszcie ewaluowany.

Badacze i specjaliści od ewaluacji programów profilaktycznych słusznie zauważają, że w Polsce wciąż jeszcze efekty realizacji tych programów są albo nieokreślone, albo też wątpliwe – nie sposób określić czy uzyskany rezultat jest wypadkową zakończonego programu (Bobrowski, Kocoń, Pisarska, 2005). Być może nasz kraj w dalszym ciągu nie jest gotowy na takie przedsięwzięcie, jakim jest profilaktyka uzależnień, gdyż wiąże się to z koniecznością nakładania na grupę zawodową nauczycieli kolejnych obowiązków. Nauczyciel uczący określonego przedmiotu, wychowawca, administrator, organizator różnorodnych imprez szkolnych, a do tego jeszcze realizujący programy profilaktyczne. Coraz więcej zadań jest nakładanych na nauczycieli, co powoduje, że pomimo uprzywilejowania tej grupy, jest ona nadmiernie obciążana zadaniami, które przy stosunkowo niesatysfakcjonującym wynagradzaniu za pracę, nie są przyjmowane do realizacji z aprobatą.

Kolejna faza rozwoju człowieka obejmuje okres pomiędzy 12 a 20 rokiem życia i w tym czasie „dzieciństwo zbliża się ku końcowi” (Erikson,1997, s. 272) i przed dojrzewającym człowiekiem pojawiają się nowe zadania rozwojowe. Pędu nabiera rozwój fizyczny, a wraz z nim młody człowiek bacznie obserwuje otoczenia i to, jak ono reaguje na jego osobę. Jest to czas ciągłego porównywania tego, jak sami siebie spostrzegamy z tym, jak widzą nas inni. L. Witkowski (2000) zwraca uwagę, że jest to okres w którym człowiek odznacza się szczególną podatnością na indoktrynację, jest to czas niebezpieczny, ale niezbędny w rozwoju. Pojawiają się też nowe zagrożenia wynikające z niepewności roli, która może być rezultatem zwątpienia we własną tożsamość seksualną, niezdecydowania w wyborze tożsamości zawodowej, poszukiwania akceptacji i przynależności do grupy społecznej wtórującej wartościom wrogim, niebezpiecznym, nie przystosowawczym (Erikson, 1997). Obok niepewności może dojść do odrzucenia funkcjonalnej rozwojowo roli, a więc przeciwstawienia się wykonaniu zadania rozwojowego. Odrzucenie to manifestuje się w braku wiary we własne siły, a także nabyciem tożsamości negatywnej. Nie mam na myśli takiego odrzucenia roli, które jest normą rozwojową, „pomaga ograniczyć tożsamość jednostki i zachęca do lojalności przynajmniej na próbę” (Erikson, 2002, s. 92). Tożsamość negatywna „powstaje wskutek czasowej identyfikacji młodej osoby z istniejącymi w danej społeczności wzorami postaw, ról, wartości, które dorośli przedstawiciele tej społeczności uważają za niepożądane lub wręcz godne potępienia (Hejmanowski, 2004, s. 4). Jest to mieszanina najróżniejszych elementów i wiąże się z pragnieniem jednostki, aby dążyć do wszystkiego, czego społeczeństwo nie akceptuje, czego nakazuje unikać – „młodzi ludzie chcą być tym wszystkim, czego im się kulturowo odradza” (Witkowski, 2000, s. 59). Tożsamość ta może prowadzić zarówno do negatywnych, jak i pozytywnych skutków. Te ostatnie wiążą się z przezwyciężeniem rozproszenia, zyskaniem autonomii, ukształtowaniem się gotowości do obdarzania akceptacją, dojrzałym stosunkiem do norm społecznych, prawnych, obyczajowych, zyskaniem bardziej realistycznego, niż emocjonalnego stosunku do otoczenia. Tożsamość negatywna to jednak również poważne zagrożenie pragmatyzacją świadomości, brak dostępności pozytywnych ofert dla „uwiązanej młodej osoby”, rozwój poglądów rasistowskich, seksistowskich, ksenofobicznych, a razem z nimi zachowań zmierzających do dyskryminacji, względnie stały i trwały konflikt z otoczeniem oraz uzależnienia. Porzucenie tożsamości negatywnej i dalszy progres będzie możliwy dzięki wsparciu, uwadze i wzorcom osobowym prezentowanym przez osoby znaczące (Witkowski, 2000). Osobami takimi są naturalnie rodzice, którzy są tez pierwszymi nauczycielami dziecka, rodzeństwo, dziadkowie i inni członkowie rodziny. Osobami takimi mogą być również koledzy ze szkoły, nauczyciele, sąsiedzi rodziny, lekarz rodzinny, pod warunkiem, że jest to „osoba w jakiś sposób wyróżniona z kręgu osób obecnych w życiu dziecka” i z którą „wiąże dziecko szczególna więź” oraz stanowi ona wzór postępowania (Brzezińska, 2004, s. 4). Nie muszą to być osoby, które utrzymują fizycznie częsty kontakt z dzieckiem, mogą to być osoby obecne we wspomnieniach z którymi dziecko identyfikuje się. Są to również idole, a więc osoby z którymi dziecko identyfikuje się, mając do nich dostęp poprzez media, jak na przykład telewizja. Więź dziecka z osobą znaczącą charakteryzuje się dużą siłą, bliskością i wzajemnym zaufaniem, co może spowodować, że jest ono wrażliwe na opinie, krytyki wyrażane przez nią lub też nie zauważa wad i jej niestosownych zachowań (ibidem). Osoba znacząca staje się dla dziecka autorytetem i w tym sensie może mieć wpływ na formy aktywności podejmowane przez dziecko, dążenia i dalekosiężne plany. Badacze uważają, że pierwsze kontakty z substancjami innymi niż alkohol i papierosy następują właśnie przed 13. rokiem życia (Ostaszewski, 2003). Warto jednak zauważyć, że eksperymenty młodzieży z substancjami odurzającymi stanowią normę rozwojową i dotyczą znaczącej liczby osób w populacji (ibidem). Motywacja do użycia narkotyku bywa różnorodna, dość powszechnym zjawiskiem jest zażycie określonej substancji z ciekawości poznawczej, ale również z uwagi na konieczność zaspokojenia potrzeby akceptacji w grupie rówieśniczej. W okresie tym, jeśli mamy do czynienia z problemem narkotykowym u młodego człowieka, najczęściej prowadzi on do zaniedbywania różnego rodzaju obowiązków, np. nauki szkolnej. Pojawiają się sygnały w postaci niskiej frekwencji szkolnej, nagłych zmian zachowania, nawiązywania relacji z nowymi przyjaciółmi, częstym pozostawaniem poza miejscem zamieszkania. Jednakże symptomy te niekoniecznie muszą świadczyć o problemie narkotykowym, stąd też wynikają trudności w dostrzeżeniu, że młody człowiek może nadużywać jakiś substancji. Naturalnie o wiele łatwiej jest spostrzec problemowe zachowanie w relacji rodzic-dziecko, o ile jest to relacja stosunkowo bliska, lub też rodzic jest osobą spostrzegawczą. Można by jednak zaryzykować stwierdzenie, że bliska i prawidłowa więź z rodzicem to czynnik chroniący przed uzależnieniem.

Wczesna dorosłość, a więc okres pomiędzy 20 a 30/35 rokiem życia to okres „nowicjatu, uczenia się nie tylko podejmowania, ale i wywiązywania się z podjętych zobowiązań” (Smykowski, 2004, s. 4). Jest to więc okres wchodzenia w role, ich redefinicji, ustanowienia miejsca w świecie dorosłych (Wojciechowska, 2004). Podstawowe zadania tego okresu to podjęcie pracy zawodowej oraz nawiązanie związku intymnego. To czas utrwalania się społecznej identyfikacji młodego człowieka, a także umiejętności samokontroli nad własnymi procesami psychicznymi i zachowaniami (Smykowski, 2004). Z moich obserwacji wynika, że utrwalone normy postępowania w naszym społeczeństwie, a także kondycja ekonomiczna w dalszym ciągu nie sprzyjają usamodzielnianiu się młodego człowieka, co może utrudniać wejście w dorosłość. Młodzi ludzie uczą się, pracują, nawiązują relacje z osobami płci przeciwnej lub też partnerami tej samej płci, ale nadal zamieszkują z rodzicami, przez co zyskują samodzielność jedynie w ograniczonym zakresie. To może być przyczyną późniejszych trudności w podejmowaniu decyzji i nieumiejętnym radzeniu sobie w rozwiązywaniu codziennych, nawet najbardziej błahych problemów. Znane są przypadki osób dorosłych, mających po 23, 25, a nawet 28 lat, które nadal są przez swoich rodziców otaczane nadmierną opieką. Efektem tej długotrwałej nadopiekuńczości jest mniejsza śmiałość w kontaktach społecznych, trudności w nawiązywaniu satysfakcjonujących relacji partnerskich, deficyt w zakresie wielu podstawowych umiejętności życiowych, a w dalszej perspektywie bywa, że wykazują rozmaite zaburzenia osobowości, zaburzenia psychosomatyczne i emocje regulują poprzez używanie substancji psychoaktywnych. W tej fazie rozwojowej człowiek realizuje się w zakresie wielu ról społecznych. Może więc być małżonkiem, rodzicem, pracownikiem. Wskutek nadużywania środka odurzającego realizowanie się w ramach określonej roli wiąże się nie tyle z doświadczaną satysfakcją, ile z frustracją. Coraz częściej ma miejsc zaniedbywanie obowiązków w ramach pełnionej roli. Rodzic z problemem alkoholowym ma trudności z kontrolą rodzicielską, co prowadzi do problemów szkolnych dziecka, kłopotów przystosowawczych, jego demoralizacji, zaburza rozwój psychiczny. Dzieci pozbawione sukcesów w szkole odczuwają podwójny stres. Jeden związany z trudną sytuacją rodziny, drugi będący efektem niskiego poczucia własnej wartości, a oba czynniki są motywujące do poszukiwania wsparcia wśród rówieśników mających podobny problem, często podejmujących działania niezgodne z obowiązującymi normami prawnymi i społecznymi. Analogicznie jest w sytuacji rodzica używającego narkotyków. Gdy zażywa opiaty, a więc psychoaktywne alkaloidy opium, które w warunkach polskich najczęściej zażywano drogą iniekcji dożylnej, skutki są bardzo poważne. Środek ten silnie uzależnia psychicznie i fizycznie, toteż sfera wykonywania obowiązków rodzicielskich zwykle jest na tyle poważnie zaniedbana, że dzieci są natychmiast odbierane rodzicom i umieszczanie w stosownych placówkach. Uzależniony mąż koncentruje się nie na relacji partnerskiej z żoną, ale na zdobyciu środka odurzającego, łagodzeniu objawów, jakie odczuwa w sytuacji deficytu substancji w organizmie, a na pewnym etapie również na łagodzeniu skutków szkód, jakie dotychczas wyrządził. Po okresie związanym z zażywaniem środka, co w przypadku osób uzależnionych od alkoholu bywa nazywane tzw. ciągiem, następuje kolejny etap, tym razem przeprosin, obietnic poprawy i wynagradzania małżonce bólu, niepewności i cierpienia. W wielu rodzinach z problemem alkoholowym i narkotykowym mają też miejsce akty przemocy psychiczne i fizycznej, co najczęściej jest rezultatem zaburzeń w ogólnym funkcjonowaniu osoby uzależnionej. Przejawem ogólnie coraz gorszej sytuacji jest również pogarszająca się sytuacja zawodowa: dochodzi do konfliktów w miejscu pracy, nie wywiązywania się z powinności, coraz częstsza absencja itp.

Kolejna faza rozwojowa to środkowa dorosłość przypadająca na okres od 30/35 do 60/65 roku życia. W tym okresie człowiek ma do wypełnienia kilka zadań rozwojowych: pomaganie nastoletnim dzieciom stać się szczęśliwymi i odpowiedzialnymi dorosłymi, osiągnięcie w pełni dojrzałej społecznie i obywatelskiej odpowiedzialności, osiągnięcie i utrzymanie satysfakcjonującej kariery zawodowej, rozwijanie zainteresowań i hobby stosownych do wieku dojrzałego, akceptacja fizjologicznych zmian wieku średniego oraz przystosowanie się do nich, przystosowanie się do starzenia się rodziców (Appelt, 2004, s. 4). W tej fazie rozwojowej, w sytuacji nadużywania substancji psychoaktywnych mamy do czynienia z nie wywiązywaniem się z obowiązków pracownika, rodzica albo małżonka, co zostało krótko scharakteryzowane przy okazji omówienia wcześniejszego okresu rozwojowego. Używanie środków odurzających może wiązać się z trudnościami w pełnieniu roli rodzica dorastającego dziecka, może być rezultatem poważnych zmian, jakie mogą zajść w życiu człowieka w związku z przechodzeniem przez niego kryzysu środka życia (wieku średniego). Może go wywołać każda sytuacja, która zostanie subiektywnie zinterpretowana jako zagrażająca, ale również zmiany fizjologiczne i psychiczne zachodzące wskutek menopauzy i andropauzy. Efektem kryzysu może być niemalże całkowita przebudowa dotychczasowego świata. Zmiana partnera, rozwód, zmiana pracy, albo przeformułowanie dotychczas wyznawanych wartości mają pomóc w przezwyciężeniu kryzysu. Odczuwany brak stabilizacji, stany depresyjne, odczuwanie wątpliwości, poczucie samotności, znużenie niezmienną i stabilną sytuacją, chęć przygody to dość typowe objawy przeżywania tego okresu, mogące przyczynić się do zażywania środków odurzających.

Dojrzałość, która trwa od 40 roku życia, bywa określana jako późna dorosłość, wiek podeszły, wiek senioralny. W 1982 roku Zgromadzenie na rzecz Ludzi Starych przy ONZ przyjęło próg 60 roku życia za próg starości (Marchow, 2004). W tej fazie rozwojowej mamy do czynienia z ludźmi, którzy osiągnęli mądrość życiową, którą mogą dzielić się z otoczeniem, dorosłymi dziećmi, wnukami. To okres dokonywania bilansu wszystkich wcześniejszych faz rozwojowych, integracji różnorodnych elementów. Naturalnym konfliktem w tym okresie jest integralność lub zwątpienie. Pozytywne rozstrzygnięcie polega na zintegrowaniu wszystkich doświadczeń życiowych, czerpanie radości z roli „mentora”, dostrzeżenie potencjału, jaki ma w sobie starość, a także pogodzenie się z myślą o nadchodzącej śmierci. Pojawiające się zwątpienie, lęk przed śmiercią, nie pogodzenie się z innym sposobem ogólnego funkcjonowania, zarówno psychicznego, społecznego, jak i fizycznego jest zagrożeniem w tej fazie. W sytuacji gdy człowiek dokona negatywnego bilansu dotychczasowego życia, gdy pozbawiony jest nadziei, wówczas dochodzi do degradacji jednostki, poczucia nieadekwatności, osamotnienia. Powoduje to regres do wcześniejszych faz rozwojowych. Trudnościom w przezwyciężeniu kryzysu może towarzyszyć uzależnienie od alkoholu, albo innych substancji. Tym samym członkowie rodziny osoby uzależnionej stracą możliwość korzystania z wieloletnich doświadczeń, jakie zdobyła w toku życia. Wnuki mają zwykle gorszy kontakt z dziadkiem nadużywającym alkoholu, gdyż jest on zajęty organizowaniem życia wokół tematu: problem z alkoholem. Obraz funkcjonowania starszej osoby uzależnionej od jakiejkolwiek substancji to zwykle również skrajne zniszczenie, zaniedbania higieniczne i poważne objawy psychopatologiczne z różnorodnymi zespołami psychoorganicznymi. Z tego względu zwykle jest to grupa ludzi, która od lat używa jakiejś substancji, przez co uległa już znacznej degradacji. Zachowania tej grupy osób są na tyle dziwaczne, nieprzyjemne w odbiorze, nieprzewidywalne, a nieraz niebezpieczne, że ludzie najczęściej izolują się od nich. Tym samym osoby te są wypychane poza nawias społeczny, a opiekę nad nimi coraz częściej stosują wyspecjalizowane placówki, jak na przykład domy pomocy społecznej.

Substancje psychoaktywne mogą mieć wpływ na całe nasze życie. W dowolnej fazie rozwojowej możemy poczuć konsekwencje problemu z alkoholem, problemu narkotykowego nas samych, osoby nam najbliższej. Powyższa charakterystyka nie jest wyczerpująca, ma jedynie sygnalizować, że problem uzależnień warto jest rozpatrywać w kontekście psychologii rozwoju.

 

PIŚMIENNICTWO

Appelt, K. (2004). Środkowa dorosłość: szanse rozwoju. Remedium, 4, 4-5.

Brzezińska, A. (2004).Osoby znaczące w rozwoju człowieka: dlaczego potrzebny jest nam drugi człowiek? Remedium, 10, 4-5.

Bobrowski, K., Kocoń, K., Pisarska, A. (2005). Efekty dwuletniego programu profilaktyki alkoholowej. Alkoholizm i Narkomania, 3, 25-41.

Erikson, E. (2002). Dopełniony cykl życia. Poznań: Rebis.

Erikson, E. (1997). Dzieciństwo i społeczeństwo. Poznań: Rebis.

Hejmanowski, Sz. (2004). Portrety psychologiczne człowieka. Okres dorastania: zagrożenia rozwoju. Remedium, 1, 4-5.

Karwat, B. (2007). Jak poczucie niższości wpływa na dynamikę kryzysu tożsamości w okresie dorastania. www.krytyka.org

Jakubik, A. (2003). Zaburzenia osobowości. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.

Prajsner, M. (2002). Rodzina dysfunkcyjna. Remedium, 5, 18-19.

Karasowska, A. (2006). Jak wychowywać i uczyć dzieci z zaburzeniami zachowania. Warszawa: PARPA.

Karasowska, A. (2005). Profilaktyka na co dzień. Alkohol w życiu nastolatków. Warszawa: PARPA.

Ostaszewski,K. (2003). Skuteczność profilaktyki używania substancji psychoaktywnych. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

Marchow, M. (2004). Późna dorosłość – szanse rozwoju. Remedium, 6, 4-5.

Sęk, H. (2005). Psychologia kliniczna. Tom II. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN Smykowski, B. (2004). Wczesna dorosłość – szanse dla rozwoju. Remedium, 2, 4-5.

Stemplewska-Żakowicz, K. (2009). Diagnoza psychologiczna. Diagnozowanie jako kompetencja profesjonalna. Gdańsk: GWP.

Winnicott, D. (1996). Dziecko, jego rodzina i świat. Warszawa: Świat Książki.

Witkowski, L. (2000). Rozwój i tożsamość w cyklu życia. Studium koncepcji E. Eriksona. Toruń: WIT-GRAF.

Wojciechowska, J. (2004). Wczesna dorosłość: zagrożenia rozwoju. Remedium, 3, 4-5.

Wojcieszek, K., Szymańska, J. (2003). Standardy jakości pierwszorzędowych programów profilaktycznych realizowanych w szkołach i placówkach oświatowych. www.cmppp.edu.pl