Wojna talentów.

Autor: Maciej Cieślik

 

O ruchu open source słyszał każdy, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę jak wielką rolę zaczynają pełnić aplikacje na licencji GNU/GPL…Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z internetem rzuciły mi się w oczy programy typu freeware, których niewątpliwym atutem była cena – 0zł, 0$,etc. Miło było pościągać sobie ciekawe i przydatne programy za friko. W owym czasie moje zainteresowanie open source było znikome, jako że kojarzyło mi się z kiepskimi – pełnymi błędów – programkami amatorów…

Zawsze musi być haczyk? Niekoniecznie…

Moja dobra opinia na temat freeware’u trwała do momentu, kiedy to zapragnąłem używać darmowych aplikacji w celach komercyjnych – zarówno jako narzędzi, jak i produktu. I wówczas grono programów za free zawężyło się do kilku nędznych i nieprzydatnych linii kodu, na które nałożono poważne ograniczenie – użycie komercyjne. Każdy pewnie zna tekst w stylu:

Program na licencji freeware tylko do użytku niekomercyjnego, w przypadku wykorzystania do celów zarobkowych bezpośrednio lub pośrednio należy wykupić wersję komercyjną oprogramowania (ewentualnie: wykupić licencję)…

Jak więc widać rola software’u darmowego ogranicza się do domowych zabaw. Pragnąłem jednak znaleźć tanie wyjście z sytuacji. Odwiedziłem więc stronęhttp://sourceforge.net gdzie wręcz przytłoczył mnie ogrom dostępnych aplikacji (obecnie zarejestrowanych projektów: 121,288, użytkowników: 1,327,267)!! A wszystko za zupełną darmochę! Oczywiście miałem wówczas dystans do tego typu aplikacji – jak ja się myliłem!!!

Oddam Ferrari F40 za darmo!

Dokładnie taki jest open source! Warto poszperać w bazie, bo czasami w danej kategorii, można natrafić na prawdziwe perełki, które niczym nie ustępują swym drogim komercyjnym bratom! Chyba każdemu się choćby obiły o uszy takie nazwy jak: GIMP, mambo, joomla, apache, php czy linux! Przecież to są ewidentne przykłady piękna Open Source! GIMP za kilka uaktualnień pewnie pobije Photoshopa (Ja stosuję go z powodzeniem już teraz zamiast photoshopa). Systemy zarządzania treścią takie jak mambo/joomla potrafią znacznie obniżyć koszty administracji serwisem korporacyjnym – również jego budowy! Serwera Apache i php oraz linuxa nie muszę na pewno przedstawiać:) Jest pełno takich przykładów! Oczywiście zdarzają się niedoróbki, porzucone projekty itd. Ale warto przyglądać się nowym projektom, lub tym istniejącym od niedawna, bo być może za 2, 3 wersje autorzy nas zaskoczą tworząc kolejnego kolosa.

Firma bez kosztów…

Jakie są korzyści dla firm z wdrożenia aplikacji open source? Po pierwsze całkowity brak obawy przed kontrolą – mniej stresu! Przecież każdy kto w swojej firmie używa nielicencjonoanego oprogramowania przeżywa katusze na myśl o kontroli – a po co się męczyć jeśli na http://sourceforge.net jest darmowy odpowiednik na licencji GNU/GPL ?? Po drugie oczywista korzyść w postaci zerowych kosztów z tytułu wdrożenia aplikacji do systemu firmy! Po trzecie, program zapewne jest bardziej ergonomiczny, ponieważ zazwyczaj tworzony jest przez amatorów danego tematu (tym razem słowo amator ma wydźwięk pozytywny:)! Po czwarte chyba każda gałąź rynku znajdzie coś z open source dla siebie.

Darmowe narzędzia – wojna talentów!

Do czego zmierzam? Koniec wydaje sie być bardzo pozytywny zarówno dla firm, jak i dla klientów! Aplikacje open source rozwijają się bardzo dynamicznie coraz częściej zagrażając drogim i zbyt skomplikowanym programom komercyjnym a co za tym idzie w całkiem niedalekiej przyszłości, mogą stać się jedyną globalną rzeczą naprawdę docenioną i dobrze wykorzystaną przez ludzi. Firmy – nie tylko te parające się e-commerce, czy jakimkolwiek e-biznesem, ale również każda inna branża będzie dysponowała tym samym – darmowym oprogramowaniem, które będzie sprawdzało się idealnie. Skutkiem tego będzie wojna talentów a nie wojna portfela! Nie wybije się już firma, którą stać było na kupno softu za 50 000zł – bo inna firma będzie miała to samo albo i więcej za 0zł! Będzie zatem liczył się polot twórców – dbanie o klienta – walka cenowa i walka kreatywności – świeżych i bardziej praktycznych produktów, czy usług! Skorzystają na tym wszyscy – i mam nadzieję, że się nie mylę:)

Licencja GNU/GPL – luźne wyjaśnienie…

Programy na zasadach tej licencji można użytkować w każdych celach włącznie z zarobkowymi pośrednio i bezpośrednio, można również edytować ich kod źródłowy i zmienione np. sprzedawać pod własną nazwą…

Ciekawe aplikacje open source przydatne w e-biznesie/e-commerce:

NVU(wysiwig html edytor), SCRIBUS(skład DTP),ZEN CART(cms e-shop), mambo/joomla(cms portal setki dodatków), ECLIPSE(środowisko programistyczne – dodatki najróżniejsze m. in. UML 2.0, PIM, etc), GIMP(grafika rastrowa, edycja zdjęć),FILEZILLA(ftp) i wiele, wiele innych…

Autor publikuje również w portalu „iThink”. Jest to obywatelska, oddolna platforma oparta na zasadach „social publishing”, która umożliwia publikowanie wszelkiego rodzaju materiałów: tekstu, audio, foto, video. Ten utwór utwór jest dostępny nalicencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 2.5 Poland.