Ruch LGBT i teoria queer a współczesne społeczeństwo polskie

Ruch LGBT i teoria queer a współczesne społeczeństwo polskie

Trudności w adaptacji teorii queer, a także negatywny obraz ruchów LGBT w społeczeństwie polskim, stanowią niezmienny punkt wskazanej rzeczywistości. Należy więc odpowiedzieć na pytanie, co sprawia, że Polska – kraj znajdujący się w Unii Europejskiej i innych demokratycznych organizacjach międzynarodowych – w dalszym ciągu nie przyjął regulacji, które uprawomocniłyby społeczne prawa mniejszości homo-, bi- i transseksualnych. Postaram się więc obiektywnie przedstawić założenia teorii queer, a także wykazać specyfikę zachodnich i polskich ruchów LGBT. Następnie, odniosę się do współczesnego społeczeństwa polskiego i dyskursu, z jakim mamy do czynienia w stosunku do wyżej wymienionych mniejszości, wskazując w końcu, na problemy z adaptacją teorii queer na gruncie polskim.

Teoria Queer.

Rozpoczynając, wskazać należy na samo pochodzenie terminu queer; początkowo, miało ono wydźwięk pejoratywny, używane zaś było w formie obelgi; najlepiej obrazującym go tłumaczeniem w języku polskim będzie tutaj „pedał”, „ciota”. Sytuacja zmieniła się jednak w latach osiemdziesiątych, kiedy to ruch gejowsko-lesbijki dostosował je do własnych potrzeb tak, że stało się ono „pozytywnie wartościowanym sygnałem braku akceptacji dla tradycyjnych przyporządkowań płciowych i seksualnych”[1].

Sama teoria queer pojawiła się w Stanach Zjednoczonych na początku 90., zapoczątkowana przez Judith Butler i jej innowacyjną pracę Uwikłani w płeć; Butler krytykuje tu tradycyjny już dyskurs, w którym dychotomicznie rozróżnienie płci – na tę biologiczną i tę społeczno-kulturową – stanowi podstawę gender studies. Twierdzi ona, że mamy do czynienia nie z płcią biologiczną, która następnie swoiście stwarza płeć kulturową; w jej ujęciu sama płeć biologiczna nie istnieje – jest kolejnym konstruktem rzeczywistości, który tworzony jest przez kulturę. Butler ponadto zajmuje się problemem tożsamości seksualnej – „kładąc nacisk na wielość i równoprawność owych tożsamości, wśród których heteroseksualność uznana została tylko za jedną z możliwych”[2]. To właśnie stanowi podstawę jej prac – refleksja na innością i nad tym co znaczy być ‘innym’ w tak a nie inaczej normowanym społeczeństwie – bo co, i dlaczego jest normatywne, a jeśli już odpowiemy sobie na to pytanie, to co sprawia, że to co nie normatywne jest represjonowane? Zdecydowana większość tego, odnosi się w ujęciu Butler, właśnie do problematyki tożsamości jako takiej, ze szczególnym ujęciem tej seksualnej. Stąd, same queer studies idealnie opisuje jeden z niewielu polskich teoretyków queer, mówiąc: „Studia queer oznaczają subwersję tego rodzaju sposobu uprawiania wiedzy/władzy: odmawiają uczestnictwa w katalogowaniu, klasyfikowaniu i charakteryzowaniu obszaru nie-normy, w wątpliwość badawczą poddają natomiast normę, starając się ujawnić społeczne i kulturowe (w tym językowe) procedury jej implantacji i instytucjonalizacji”[3]. Analizując prekursorską pracę Butler, należy również wspomnieć o pojęciu performatywności – czyli dążeniu do kanonu ideału męskości i kobiecości, który jest kolejnym objawem wszechobecnej represji, z którym każdy członek i członkini społeczeństwa ma do czynienia na co dzień. Butler zastanawia się też, dlaczego to właśnie płeć i wszystko co z nią wiązane, jest tym konstruktem rzeczywistości, który definiuje każdy rodzaj interakcji czy relacji między ludzkiej; hiperbolizując, wskazuje ona pewnego rodzaju utopijną wizję świata, w którym to nie płeć stanowi o represji i nie seksualność o normie (a na przykład kolor oczu)[4]. Teoria Judith Butler wykazuje najważniejsze założenia teorii queer, choć nie jest ona rzecz jasna jedyną teoretyczką queer. W swojej pracy, korzystała ona przede wszystkim z socjologicznego dorobku Michel’a Foucault’a i jego hipotezy represji, Pierra Bourdieau i koncepcji przemocy symbolicznej czy też swoistej biblii feministycznej stworzonej przez Simone de Beauvoir w Drugiej płci. Oprócz Butler, współcześni/e główni/e przedstawiciele i przedstawicielki studiów queer to Eve Kosofsky Sedgwick, Steven Seidman czy Michael Warner ale też wielu i wiele innych. Należy także wskazać prace polskich teoretyków i teoretyczek: Jacka Kochanowskiego, Joanny Mizielińskiej czy Anny Laszuk. Korzystając z dorobku ich wszystkich, można stworzyć najprostszą i najlepiej oddającą istotę definicji studiów queer[5]: „Queer studies to interdyscyplinarne studia obierające za przedmiot swych badań i zainteresowań niehetenormatywną tożsamość seksualną, zajmujące się również kulturowym i społecznym funkcjonowaniem ról i stereotypów płciowych, kwestionując zasadność podziału ludzi i relacji między nimi na homo- i heteroseksualne”.

Zachodni ruch LGBT.

Przedstawiając podstawowe założenia teorii queer przede wszystkim należy podkreślić, iż same studia nie istniałyby dziś, gdyby nie amerykański ruch LGBT. W latach 60. XX wieku prężnie działające ruchy: feministyczny, antyrasistowski czy studencki określone zostały mianem nowych ruchów społecznych; zgodnie z socjologicznym dyskursem, walczyły o kwestie kulturowe skupione wokół ogólnie pojętej tożsamości; co ciekawe, łączyły one ludzi wywodzących się z różnych klas społecznych – stanowiły więc ewenement. W kontekście ruchów walczących o prawa osób LGBT, w latach 50. XX wieku, mieliśmy w Stanach Zjednoczonych do czynienia z ruchem homofilnym; głównym jego założeniem było odrzucenie wizji mniejszości seksualnych, które afiszują się swoją orientacją seksualną. Postulował on niewprowadzanie żadnych zmian instytucjonalnych (w kontekście praw osób LGBT), odrzucał wizję tzw. gejów dewiantów. Współcześnie, wśród zarzutów na jego temat, wskazuje się na swoiste zamknięcie klasowe – w ruchu partycypowali jedyni biali mężczyźni wywodzący się z klasy średniej o orientacji homoseksualnej[6]. Ruch homofilny zniknął pod wpływem słynnych zamieszek z 1969 roku, które miały miejsce w klubie Stonewall w Nowym Jorku; doszło wtedy do pierwszego w historii zbiorowego oporu osób LGBT przeciwko represjom jakim byli poddawani[7]. Wkrótce po zakończeniu zamieszek, które trwały z przerwami przez tydzień[8], powstały w Stanach Zjednoczonych pierwsze organizacje walczące przeciwko społecznemu wykluczeniu homo-, bi- i transseksualistów; pojawił się termin Gay – wesoły, a samo sformułowanie homoseksualizm miało być związane tylko i wyłącznie z terminologią medyczną. Ruch na przestrzeni ostatnich czterdziestu lat osiągnął wiele sukcesów związanych z zaprzestaniem dyskryminacji osób LGBT – jednym z nich, początkującym ową falę sukcesów dążącą do całkowitej emancypacji, było wykreślenie homoseksualności z listy chorób psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego[9].

Ruch LGBT w Polsce.

W Polsce zupełnie inaczej wyglądał proces tworzenia się ruchów na rzecz wyzwolenia mniejszości seksualnych. Związane jest to przede wszystkim z komunizmem, który całkowicie wykluczał możliwość istnienia homoseksualności; owa patologia nie istniała. Pierwsza legalna organizacja powstała dopiero w 1990 roku, tuż po upadku komunizmu, pod nazwą LAMBDA. Głównym założeniem grupy, była początkowo stopniowa budowa tożsamości wśród osób nieheteroseksualnych; było to konieczne, ze względu na to, iż owa tożsamość praktycznie nie istniała w czasach PRLu. Osoby, które dopuszczały się kontaktów homoseksualnych w tamtych czasach, i zostało to ujawnione, pozbawione były dostępu do jakichkolwiek dóbr społecznych – prestiżu czy władzy. Otwarta homoseksualność oznaczała w gruncie rzeczy swoistą śmierć społeczną. Takie postrzeganie inności chciała LAMBDA zmienić, tworząc sieć kontaktów osób nieheteroseksualnych oraz, uświadamiając osoby LGBT na temat zagrożeń zdrowotnych, związanych z kontaktami seksualnymi. Lata 80. XX wieku w USA, to tzw. era HIV i AIDS a więc ogólnonarodowa panika przeciwko wirusowi – do polski owa profilaktyka zdrowotna nie dotarła. W latach 90. prócz LAMBDY powstają pierwsze społecznościowe portale skierowane do osób LGBT, a pod koniec dekady, następuje pierwsze wkraczanie w sferę publiczną; 2002 rok kończy tzw. pierwszą falę polskiego ruchu emancypacji ruchu mniejszości seksualnych[10], rozpoczynając równocześnie drugą. Początek XXI wieku, to w dyskursie publicznym wielkie społeczne kontrowersje wokół ruchu, powstanie wielu organizacji zrzeszających osoby LGBT[11] jak i pierwsze marsze równości organizowane na ulicach polskich miast. Najpotężniejszą i największą obecnie organizacją w Polsce jest Kampania Przeciw Homofobii, założona 11 wrześnie 2001 roku przez Roberta Biedronia.

Problemy z adaptacją ruchu i teorii queer.

Należy tutaj wskazać, iż istnieje wiele aspektów, które powodują, iż samej teorii queer, trudno jest wkroczyć do main stream’owego dyskursu polskiego. Jako najważniejszy aspekt owej problematyki, uważam tutaj wspomnianą w tytule heteronormatywność. W ramach gender studies i dyskursu feministycznego, powstało w naszym kraju wiele prac traktujących o społecznej rzeczywistości polskiej, która to przesiąknięta jest patriarchalnym modelem rodziny czy znikomą reprezentacją kobiet w elitach – nie wspominając już o osobach LGBT. Jest to problem, którego przyczyny leżą przede wszystkim w homogeniczności społeczeństwa polskiego, w której zdecydowaną większość populacji stanowią biali katolicy i białe katoliczki. Katolicyzm, w którym ochrzczonych jest 89%[12] populacji i podstawowe dogmaty owego wyznania stanowią o poglądach większości społeczeństwa[13]; katolicyzm propaguje model rodziny patriarchalnej w której nie ma miejsca na homoseksualność, która jest, najkolokwialniej mówiąc „sprzeczna z bożym prawem”. Idąc tym tropem, dochodzimy oczywiście do najłatwiejszej konkluzji – iż w kraju w którym katolicyzm zakorzeniony jest tak głęboko, nie ma miejsca dla inności.

Jednakże sytuacja ulega zmianie – przede wszystkim dzięki ruchom LGBT. Problematyczne jest tutaj to, że wielu znawców i znawczyń problematyki, wskazuje na słabość podzielonego ruchu gejowsko-lesbijskiego w Polsce. Wynika to przede wszystkim z tego, iż jest on niejednorodny i nierzadko sprzeczny w metodach postępowania, tj. w metodach i próbach budowania rzeczywistości społecznej, w której nie ma miejsca na homofobię i dyskryminację (nie tylko w stosunku do osób LGBT, ale też innych mniejszości oraz kobiet). Niewątpliwą zasługą ruchów, jest zapewne wywoływanie pewnego rodzaju „szoków kulturowych” i zachęcanie tym samym opinii publicznej do dyskusji tworzącej swoisty społeczny dyskurs homoseksualny. W pewien sposób, pogląd ten podziela Jacek Kochanowski, pisząc: „Powolność zmiany kulturowej w zakresie interpretacji instancji płci i seksualności nie jest uwarunkowana nieudolnością ruchów społecznych działających na rzecz tej zmiany, ale siłą normatywnego kodowania świadomości Polek i Polaków, którzy wierzą, że istnieje jeden, normatywny sposób odgrywania płci oraz jeden, normatywny wzór seksualności”[14] . Zaznaczyłem iż „w pewien sposób” ponieważ dyskusja na temat homoseksualności w polskim dyskursie medialnym ma u Kochanowskiego wydźwięk pejoratywny, ja zaś powyżej wykazałem, iż owa dyskusja jest potrzebna, aby owa zmiana kulturowa o której wspomina, mogła w ogóle zaistnieć.

Jeśli chodzi o samą adaptację teorii queer na grunt polski warto zacytować tutaj jedną z najlepszych polskich teoretyczek queer Joannę Mizielińską : „W Polsce zarówno jeśli chodzi o feminizm, jak i o teorię queer mamy do czynienia z wielością dyskursów naraz. Pojawiają się u nas jednocześnie teorie które rozwijały się latami w innych warunkach kulturowych, które się nawzajem z siebie wyłaniały i do siebie odwoływały. My dostaliśmy je wszystkie niejako naraz i z całego tego chaosu próbujemy wydobyć to, co u nas może się sprawdzić i stanowić użyteczne narzędzie badawcze[15]”. Stanowi to nie jako kwintesencję całej dyskusji wokół adaptowania danych zachodnich teorii na grunt polski. Znamienne jest tutaj to, iż powstały one w zupełnie innym kulturowym kontekście, nie raz z towarzyszącym im zdarzeniem inicjującym (jak Stonewall). Czy zatem mają one szanse przetrwania i zdobycia zwolenników w innym kontekście? Rzeczywistość społeczna ulega ciągłym przeobrażeniom – nie można więc wykluczać takiej opcji. Warto podkreślić również aspekt „akademickości” teorii queer, jak i prób jej propagowania (w wydźwięku pozytywnym) na polskich uczelniach – mimo zarzutów ze strony gender studies o podejście ideologiczne i nieakademickość owej dyscypliny. Wskazuje się także na niezrozumienie wśród społeczeństwa samego terminu queer, którego mimo prób, postanowiono nie tłumaczyć na język polski[16].

Podsumowanie.

Ostatnie wydarzenia na scenie politycznej, tj. dyskusja i całkiem spora szansa na wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich sprawiają, że następuje swoiste społeczne oswojenie z istnieniem innych. W marcu 2011 roku w Krakowie odbyła się kolejna z rzędu Manifa, która w odróżnieniu od lat poprzednich – nie spotkała się z żadną kontrdemonstracją. Uważam tym samym, że napawać to może optymizmem i być może, w momencie, w którym poglądy feministyczne stają się akceptowaną normą, za pięć – dziesięć lat, w trakcie kolejnych Marszów Równości, kontrdemonstracje również nie będą się pojawiać. Wtedy też być może, nastąpi swoista zmiana świadomości o której mówi przywoływany wyżej Jacek Kochanowski. Wtedy też, polityka ruchów LGBT jak i istnienie teorii queer zostaną w rzeczywistości społecznej całkowicie zaakceptowane. Nie można tu rzecz jasna generalizować i idealizować społecznej rzeczywistości polskiej. Jednakże, mimo problemów z adaptacją wyżej opisanych zjawisk, uważam, że społeczeństwo żyjące przez dziesiątki lat w jarzmie komunizmu, w którym problemy o których traktuję wyżej nie istniały – należałoby wyczekać pewien nieokreślony i dłuższy okres czasu w celu przyswojenia polityki i wartości wcześniej nieznanych, starając się o ich uznanie.

[1] Burzyńska Anna, Michał Paweł Markowski, Teorie literatury XX wieku, Wyd. Znak, Warszawa 2009.

[2] Ibidem.

[3] Jacek Kochanowski, Płeć, seksualność i kondycja postkolonialna. Queer studies a sprawa polska w: Gender w społeczeństwie polskim. red. Krystyna Slany, Justyna Struzik, Katarzyna Wojnicka, Wyd. Nomos, Kraków 2011.

[4] Cała opisana powyżej teoria Judith Butler, została przez nią zawarta w pracy Uwikłani płeć. Korzystałem z polskiego wydania książki, opublikowanego przez Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2008.

[5]http://queer.kph.org.pl/ [dostęp w dn. 5 czerwca 2011]

[6] Neil Miller, Out of the past: Gay and Lesbian History from 1869 to the Present, London: Vintage, 1995, str. 365-394

[7] Dokładny opis wydarzeń Stonewall – M.A. Jones, Historia USA., Wydawnictwo Marabut, Gdańsk 2002

[8] Ibidem.

[9] [on Line]: http://www.homoseksualizm.edu.pl/index.php/co-mowi-nauka/34-psychologia/181-dlaczego-homoseksualizm-zosta-wykrelony-z-listy-chorob-psychicznych [dostęp w dn. 5 czerwca 2011]

[10] Na podstawie: Wykład wygłoszony przez dr Katarzynę Zielińską 25 maja 2011 w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach kursu Socjologia Queer.

[11] Spis polskich organizacji zrzeszających osoby LGBT – http://pl.wikipedia.org/wiki/Organizacje_LGBT

[12] Zaczerpnięto z: http://www.stat.gov.pl/gus/5840_8607_PLK_HTML.htm

[13] Partie prawicowe w wyborach z 2007 roku zajęły ponad 70% miejsc.

[14] Jacek Kochanowski Płeć, seksualność i kondycja postkolonialna. Queer studies a sprawa polska.

[15] Joanna Mizielińska, Płeć, ciało, seksualność. Od feminizmu do teorii queer, Kraków 2006, str.24

[16] Na podstawie: Wykład wygłoszony przez dr Katarzynę Zielińską 26 maja 2011 w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach kursu Socjologia Queer.