<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
				<rss version="2.0">
					<channel>
						<title>Krytyka.org - Artykuły</title>
						<link>http://www.krytyka.org</link>
						<description> </description>
						<language>pl</language>
						<copyright>Krytyka Społeczna</copyright>
						<pubDate>Sun, 02 Nov 2008 13:18:02 +0100</pubDate>
						<lastBuildDate>Sun, 02 Nov 2008 13:18:02 +0100</lastBuildDate>
						<image>
							<title>Krytyka.pl</title>
							<url>http://www.krytyka.org/gfx/rssgfx.gif</url>
							<link>http://www.krytyka.org</link>
							<width>100</width>
							<height>34</height>
						</image>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=34</guid>
						<title>Nauki ojców Kościoła pierwszym ogniwem na drodze do zniesławienia seksualności</title>
						<description>Dzieje Kościoła pozwalają nam zauważyć, że z jednej strony seksualizm człowieka zostaje uznany za małoistotny, nieważny, obrzydliwy i diabelski, z drugiej zaś strony święci i święte były nieustannie kuszone przez seks i moce diabelskie. Obok rygoryzmu kultury religijnej, istniał jeszcze jeden świat &#8211; sprośności, niesłychanej otwartości i szczerości. &#8222;Seksualność zwykłego człowieka nie podlegała niemal żadnej tabuizacji&#8221; (Środa, 1999, s. 7). Święta Katarzyna Sienieńska obok wielkiego poświęcenia chorym, podczas zarazy w 1374 roku (Hoeve, 1983, s. 152-153), była dręczona przez diabły, które &#8222;podniecały ją w celi, a nawet Kościele&#8221; (Deschner, 1997, s. 116). Katarzyna z Cardony widziała ducha pod postacią owczarków, które ostatecznie potrafiły przybrać kształt wężą (ibidem). Wąż jest prastarym symbolem penisa.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=34</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sat, 12 Jul 2008 12:08:23 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=33</guid>
						<title>Kryzys tradycyjnego modelu męskości w filmie pt. &#8222;Testosteron&#8221;</title>
						<description>Film Koneckiego i Saramonowicza pt. &#8222;Testosteron&#8221; wydawać się może komedią bez głębi, której motywem przewodnim jest seksistowskie podejście do kobiet i gloryfikacja męskości. Głębsza analiza treści tego utworu nie pozostawia jednak złudzeń. Rację ma niewątpliwie Dekaczew (2007) pisząc w recenzji filmu, że nie jest to obraz &#8222;na którym feministki miałyby rwać sobie włosy z głowy&#8221;, mimo, że w wśród dialogów często padają takie zdania jak: "Wszystkie kobiety to suki", przyjaciele z wydziału biologii Kornel i Robal porównują "samice człowieka" do samic małp, pawi, rozwielitek itd., kelner Tytus serwuje swoim gościom nie tylko wódkę, cukier i "miętkę", ale i porady co do prymitywnego, ostrego podrywu (Dekaczew, 2007). Jasne jest, że nie mamy do czynienia z komedią (mimo promocyjnych zapowiedzi, film ewidentnie nie wzbudza uśmiechu) lecz z dramatem, a głównym celem twórców wydaje się być raczej rozprawienie się ze stereotypami dotyczącymi płci, niż upokarzanie kobiet.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=33</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sun, 24 Feb 2008 16:04:15 +0100</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=32</guid>
						<title>Grupa vs. Jednostka: psychologiczne podstawy efektywności małych grup zadaniowych</title>
						<description>Zadając pytanie o efektywność grup zadaniowych oczekujemy w istocie odpowiedzi na pytanie, kto jest bardziej skuteczny: grupa czy jednostka? Pytanie to, choć proste, nie ma jednoznacznej odpowiedzi, o czym przekonali się psychologowie badający te kwestie na przestrzeni ponad stu lat. Porównanie efektywności grup z efektywnością jednostki zależy od wielu czynników, m.in. tego, czego dotyczy i jakiego charakteru jest zadanie, w jakim stopniu jednostka identyfikuje się z grupą, jak duża jest grupa oraz jaki cel przyświeca grupie zadaniowej.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=32</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sat, 16 Feb 2008 13:16:51 +0100</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=31</guid>
						<title>Jak poczucie niższości w wieku szkolnym wpływa na dynamikę kryzysu tożsamości w okresie dorastania?</title>
						<description>Celem artykułu jest ukazanie w jaki sposób poczucie niższości wpływa na dynamikę kryzysu tożsamości w okresie adolescencji. W psychologii rozwoju słusznie zauważa się, że nierozwiązany kryzys w określonym okresie rozwojowym powoduje regres w kolejnych fazach. I do tego właśnie dochodzi w przypadku ścierania się pracowitości z poczuciem niższości w wieku szkolnym. Jeśli ten kryzys psychospołeczny nie zostanie pozytywnie rozwiązany będzie skutkował niewłaściwym rozwojem osobowości w kolejnym okresie tj. podczas dorastania. Wtedy też zadanie okaże się trudniejsze do realizacji, gdyż będzie ulegało wpływowi budzących się do życia popędów.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=31</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sat, 29 Sep 2007 14:48:37 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=30</guid>
						<title>Dlaczego Polacy sobie nie ufają?</title>
						<description>Według sondażu TNS OBOP ze stycznia 2007 roku zaufanie do innych przejawia tylko 14% Polaków. Z takim wynikiem plasujemy się na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej. Dla porównania, wśród Duńczyków wskaźnik ten oscyluje w granicach 75%.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=30</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sat, 19 May 2007 17:19:30 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=29</guid>
						<title>Homoseksualizm &#8211; normalna czy nienormalna forma aktywności seksualnej</title>
						<description>Obecny stan wiedzy pozwala stwierdzić, że homoseksualizm najprawdopodobniej jest uwarunkowany biologicznie, a co się z tym wiąże aktywność homoseksualną należy uznać za normalną.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=29</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sun, 11 Mar 2007 17:39:54 +0100</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=28</guid>
						<title>Afrykańskie oko płacze. Czy zmieni się sytuacja dzieci będących w centrum epidemii AIDS/HIV?</title>
						<description>Może warto spojrzeć na Afrykę oczami twórczego dziecka, które chce się uczyć, potrzebuje ołówka i kartki do malowania, a które to dziecko ma zmienić oblicze tego lądu, zachęcić innych do współpracy. Nie tego, które krzyczy z otchłani rozpaczy i tonie we łzach od lat znieczulając tym samym szerszą publikę na jego sprawę, bo się nie zmienia nic &#8211; to dziecko nadal ma wydęty brzuch z głodu, nadal cierpi i do tego wszystkiego teraz jest albo chore na AIDS albo jest sierotą. Właśnie to małe dziecko jest przyszłością Afryki i ono ma je dźwignąć z popiołów.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=28</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sun, 10 Dec 2006 17:53:32 +0100</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=27</guid>
						<title>Czy religia jest źródłem terroryzmu? Sam Harris i jego &#8222;Koniec wiary&#8221;.</title>
						<description>Co sprawia, że wykształceni młodzi ludzie są w stanie bez najmniejszego wahania nałożyć na siebie kamizelkę wypełnioną ładunkami wybuchowymi, wypchać kieszenie gwoźdźmi i trutką na szczury, po czym wysadzić się w zatłoczonym autobusie lub samolocie lecącym nad Atlantykiem? Gdzie tkwią przyczyny tego jawnego lekceważenia życia własnego i bliźnich? Sam Harris, badacz zajmujący się neurobiologią wierzeń religijnych, absolwent filozofii Uniwersytetu w Stanford, daje prostą odpowiedź na te pytania: winna jest religia.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=27</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Mon, 21 Aug 2006 18:56:23 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=26</guid>
						<title>Liberalizm niejedno ma imię</title>
						<description>Liberalizm to ostatnio modny termin. Używany jest nader często przez obrońców, jak i - znacznie częściej - przez krytyków doktryny liberalnej, czy raczej tego, co za nią jest uważane. Czym jednak liberalizm naprawdę jest? Czy jest przynależny lewicy czy prawicy? Czy można powiedzieć, że jest się konserwatywnym liberałem nie popadając przy tym w sprzeczność?</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=26</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Wed, 09 Aug 2006 19:28:06 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=25</guid>
						<title>Tabu językowe jako społeczne narzędzie kontroli</title>
						<description>Tabu jako zjawisko kulturowe rozpatrywać możemy w wielu wymiarach. W religioznawstwie i antropologii wiązać się ono będzie z wierzeniami i tradycją (Frazer, Malinowski), psychologów zainteresuje swoista motywacja do jego przestrzegania, a także inne czynniki psychologiczne takie jak na przykład lęk (Wundt, Freud), socjolodzy spojrzą zaś na tabu w kontekście systemu społecznego, jako na element spełniający funkcje stabilizujące. Także na płaszczyźnie językoznawstwa tabu doczekało się licznych opracowań, jako zjawisko powszechne w kulturach archaicznych, ale także często spotykane dzisiaj, choć już w znacząco odmiennej formie (Dąbrowska, Leszczyński). Niezwykle trudno jest jednak wyabstrahować zjawisko tabu z szerokiego kontekstu, w jakim się pojawia. Dlatego też wymienione dziedziny stale przeplatają się w opracowaniach poświęconych temu zjawisku.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=25</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sat, 27 May 2006 16:58:38 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=24</guid>
						<title>Na wszystko jest metoda!</title>
						<description>Mężczyzno! Chłopcze! Przedstawicielu płci uchodzącej za brzydką! Jeśli budzenie zainteresowania płci przeciwnej przychodzi Ci bez większego trudu, a zdobycie numeru upatrzonej kobiety zajmuje Ci mniej niż pół godziny, co więcej, jesteś absolutnie przekonany, że istnieją pewne reguły, które, jeśli przestrzegane, są w stanie zmiękczyć serce każdej niewiasty, mam dla Ciebie dobrą wiadomość: prawdopodobnie jesteś bardzo dobrym materiałem, aby zostać Artystą Podrywu.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=24</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sat, 22 Apr 2006 19:39:07 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=23</guid>
						<title>Umrzeć za Ojca Dyrektora: myślenie mityczne w dyskursie &#8222;Naszego Dziennika&#8221;</title>
						<description>&#8222;Nie można też wykluczyć, że poza tą wojną przeciw Polsce stoi odwieczny wróg Chrystusa - szatan. To on nie chce się zgodzić, aby Polska była Polską, aby była Narodem poddanym Prawu Bożemu i miłującej władzy Chrystusa Króla. To już się ciągnie nie od dziś. Nie od dziś Polska jest atakowana ze wszystkich stron - ze wschodu i zachodu - za to, że ma dość ścisły związek z Chrystusem i Jego Kościołem oraz z Matką Najświętszą, której symbolicznym tronem od 14 lat jest Radio w Toruniu, kierowane przez pokornego zakonnika o. T. Rydzyka. Nie od dziś Polska musiała stawiać czoła wrogom Boga i człowieka. Z tych samych powodów Polska jest dziś niewygodna w Europie..."</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=23</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Tue, 11 Apr 2006 12:00:00 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=22</guid>
						<title>Pawi ogon konsumenta - ewolucyjne spojrzenie na kulturę konsumpcyjną</title>
						<description>Konsumpcjonizm, jako upowszechniający się trend do wyrażania swojej tożsamości przez nabywanie towarów, w oczach większości krytyków współczesnego społeczeństwa (od Zygmunta Baumana, przez George&#8217;a Ritzera, Naomi Klein, aż po Jana Pawła II) stał się praktycznie z dnia na dzień znienawidzonym, wielogłowym Lewiatanem oraz uniwersalnym chłopcem do bicia. Czy rację mają zatem millenarystyczni prorocy, wieszczący koniec wspólnot i kolonizacje naszego życia przez mentalność rynkową? 
Postaram się pokazać, iż kultura konsumpcyjna, pomimo swoich unikalnych symptomów odnajdywanych w życiu społeczeństw zachodnich, jest głęboko zakorzeniona w naturze ludzkiej &#8211; uniwersalnej, powstałej w wyniku procesu ewolucyjnego strukturze umysłu człowieka. Bazując na osiągnięciach współczesnej psychologii ewolucyjnej i doniesieniach antropologii społecznej będę usiłował zaprezentować mechanizmy, przy pomocy których proces ewolucyjny doprowadził do kształtowania się profilu umysłowości człowieka w dużym stopniu predysponowanego do stania się częścią kultury konsumpcyjnej.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=22</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Tue, 11 Apr 2006 12:00:00 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=21</guid>
						<title>25 lat później, czyli nadzieja na śmierć pokolenia.</title>
						<description>W sali kinowej siedzi reżyser &#8222;Człowieka z żelaza&#8221;, odtwórcy głównych ról Krystyna Janda i Jerzy Radziwiłłowicz, zagłębiony w fotelu i własnych myślach siedzi również legendarny wódz &#8222;Solidarności&#8221;. O dziwo, zamiast zwykłej dawki martyrologicznego bełkotu, z ekranu da się słyszeć garść mądrych, prostych słów. O ruchu, o osobistych wyborach, o odpowiedzialności i nadziei. Ze wszystkich myśli najbardziej utkwiły mi słowa Elektryka, w których dość szczególnie interpretuje on biblijną Księgę Wyjścia. Wałęsa sens czterdziestoletniej wędrówki Mojżesza widzi głównie w jednym, prostym fakcie &#8211; biologicznej wymianie kadr. Pokolenie przyzwyczajone do niewolnictwa musi odejść, by oddać władzę pokoleniu urodzonemu w nowej rzeczywistość. Dzieci wolności muszą zapomnieć, że ich rodzice dorastali w kajdanach. Z trudów wyjścia, przejścia przez morze, włóczęgi i zwątpienia pozostaje jedynie mit, symbol, mgliste wspomnienie bólu i triumfu. Nowe pokolenie powinno i musi wszystko zacząć od nowa.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=21</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Tue, 11 Apr 2006 12:00:00 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=18</guid>
						<title>Spod wulkanu: dziennik podróży na żydowskie wesele w Tel-Awiwie.</title>
						<description>Wszyscy podkreślają, że nie jest to ślub tradycyjny. Przejście do sali jadalnej z parkietem do tańca, od razu zaczyna się dyskoteka, wszyscy młodzi tańczą, między parami plączą się dzieci, inni siedzą przy stołach i jedzą, rozmawiają, nie ma przemów, ani toastów. Większość gości wychodzi już około północy, bo na drugi dzień trzeba do pracy, zostaje trochę młodych ludzi, panna młoda w towarzystwie trzech polskich dziewcząt szaleje na parkiecie, obsługa zaczyna sprzątać, około drugiej wychodzimy, bierzemy wino i idziemy na  plażę, my nie musimy rano wstawać, ciepło, morze szumi, jesteśmy w dobrych humorach. Nic się nie stało, nie było żadnej bomby, ani zamachowca. Na drugi dzień spróbujemy jednak pojechać do Jerozolimy.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=18</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sun, 09 Apr 2006 12:00:00 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=17</guid>
						<title>&#8222;To nie są ludzie&#8221;, czyli o poznawczych aspektach reakcji na &#8222;Marsz tolerancji&#8221;</title>
						<description>Żadne wydarzenie związane z Krakowskimi Dniami Kultury Gejowsko-Lesbijskiej (a było ich dość sporo...) nie odbiło się tak szerokim echem w mediach i w rozmowach zwykłych ludzi, jak Marsz Tolerancji. Powodów jest kilka: żadne inne przedsięwzięcie nie odbywało się bezpośrednio na ulicach Krakowa, żadnemu również nie towarzyszył grad jajek i kamieni rzucanych w uczestników. Na pierwszy rzut oka trudno jest zrozumieć skąd tyle złości okazywanej uczestnikom marszu - gdzie tkwią korzenie nienawiści wobec ludzi, których jedynym przewinieniem jest to, iż w inny sposób niż większość społeczeństwa wyrażają i okazują swoją seksualność.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=17</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sun, 09 Apr 2006 12:00:00 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=16</guid>
						<title>Zwycięstwo demokracji</title>
						<description>Podobno demokratyczne rządy są najlepszym ustrojem, jaki jest znany ludzkości. Ustrój dla małych społeczności jest jednak po modyfikacjach adaptowalny dla ogromnych narodów. Demokracja to nie tylko ustrój polityczny. To także, a może przede wszystkim, kultura polityczna, która niesie ze sobą więcej znaczeń niż tylko powszechne glosowanie. Ustrój demokratyczny, by działać, potrzebuje świadomego swoich praw obywatela. Człowieka racjonalnego i myślącego. Obywatela, który wyraża swoje wątpliwości i okazuje swoją wolę. To on jest prawdziwym ustawodawca. Od niego zależy kształt i kierunek państwowej polityki. Łatwo zarzucić temu rozumowaniu idealizm, lecz to właśnie droga obywatelskiego zaangażowania jest najbardziej skuteczną drogą wpływania na rządy w okresach pomiędzy wyborami.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=16</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sun, 09 Apr 2006 12:00:00 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=15</guid>
						<title>Podstawy międzynarodowej polityki G. W. Busha</title>
						<description>Artykuł ten powstał w wyniku transkrypcji zapisu ze spotkania redaktora Adama Szostkiewicza ze studentami socjologii UJ, które miało miejsce 10.XII.04 w Krakowie. Prezentowany tekst zawiera niektóre, najistotniejsze wątki poruszone podczas tego spotkania. To, co wyróżnia go spośród innych komentarzy dotyczących polityki międzynarodowej Stanów Zjednoczonych, to fakt, iż nie zawiera on w żadnej mierze ani pochwały, ani krytyki wydarzeń, o których mowa. Będąc rzetelnym przedstawieniem podstaw doktryny G. W. Busha tekst niniejszy pozwala lepiej zrozumieć decyzje podejmowane przez prezydenta USA. 
[Wyrazy wdzięczności dla Sekcji Władzy i Polityka Koła Naukowego Studentów Socjologii UJ za transkrypcję i udostępnienie tekstu]</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=15</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sun, 09 Apr 2006 12:00:00 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=14</guid>
						<title>&#8222;South Park&#8221; jako zwierciadło Ameryki, czyli opowieść o kraju country i rock and rolla</title>
						<description>Tak, jak dobra teoria socjologiczna, &#8222;South Park&#8221; jest narzędziem uwrażliwiającym, pozwalającym uchwycić to, co wydaje się najważniejsze w tkance społecznej Stanów Zjednoczonych. Napięcia, sprzeczności, wady i zalety &#8211; wszystko to odzwierciedlone jest bezbłędnie w serialu Matta Stone&#8217;a i Treya Parkera. Spędzając ostatnie kilka miesięcy w Stanach Zjednoczonych, obserwując jedynie niewielki wycinek rzeczywistości amerykańskiej, nie mogłem nadziwić się jak odpowiednim komentarzem do wydarzeń rozgrywających się w USA wydaje się być &#8222;South Park&#8221;; komentarzem równie adekwatnie opisującym mentalność głębokiego Południa jak i postępowego Zachodu; komentarzem, który sprawia, że trudno spostrzegać Amerykę inaczej niż przez oczy Stana Marsha, Kyle&#8217;a Brovlowskyego, Kenny&#8217;ego McCormicka i Erica Cartmana.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=14</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sun, 09 Apr 2006 12:00:00 +0200</pubDate>
					</item>
					
					<item>
						<guid>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=13</guid>
						<title>W rytmie 'końca' i mediów</title>
						<description>Szczerze wątpię, czy opinia publiczna potrzebuje Francisa Fukuyamy. Środki masowego przekazu strywializowały idee autora i pożywką jest już teraz tak naprawdę sama osoba. Do czego to prowadzi? Do uczynienia z autora osobowości efemerycznej, która pojawia się i znika, w zależności od sytuacji. Jego wizytom w mediach szczególnie sprzyjają konflikty międzynarodowe podważające zasadność jego koncepcji oraz promocje jego nowych książek. Dalej, taka konstrukcja jego osoby zwiastuje parodię, z której dla nikogo nic dobrego nie wynika. Dla telewizji, ponieważ komunikaty są krótkie i nie pozwalają się zorientować w temacie, dla publiki, która błyskawicznie zapomina, że coś podobnego kiedyś było. Najbardziej cierpi chyba Fukuyama, który nie dostaje ani sekundy na obronę swoich racji po krytyce dwóch innych profesorów. Takie rzeczy w świecie nauki uchodzić nie powinny. Ale przecież nie byliśmy w świecie nauki&#8230; Być może chodzi więc o podrażnienie intelektualne odbiorców, skłonienie ich do namysłu, kupienia i przeczytania książki.</description>
						<link>http://www.krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=13</link>
						<category>Krytyka.org - Artykuły</category>
						<pubDate>Sun, 09 Apr 2006 12:00:00 +0200</pubDate>
					</item>
					
					</channel>
				</rss>
				