Polska pomoc – rozwojowa?

Zrównoważony rozwój, wspieranie systemów demokratycznych, walka z głodem i ubóstwem – to tylko niektóre frazy znajdujące się w aktach prawnych dotyczącej polskiej pomocy rozwojowej. Nasz kraj coraz prężniej pnie się po stopniach drabiny globalnych donorów. Być może znajdujemy się daleko za ‘wielką piątką’, czyli Stanami Zjednoczonymi, Francją, Niemcami, Wielką Brytanią i Japonią, ale nakłady na projekty rozwojowe sukcesywnie wzrastają.

W 2008 roku w ramach krajowego systemu współpracy międzynarodowej wydane zostało ok. 243 mln PLN, podczas kiedy w 2009 roku suma ta wzrosła o prawie 80 mln PLN. Dochodzą do tego jeszcze składki na rzecz międzynarodowych organizacji i funduszy które świadczą pomoc rozwojową. W sumie na te cele, Polska w 2009 roku wydała ponad miliard złotych (1164,92 mln PLN). Zasadniczym pytaniem jest jednak w jaki sposób pieniądze te są wykorzystywane? Odpowiedzią na nie miały być warsztaty Wyzwania pomocy rozwojowej XXI w. organizowane w ramach konkursu Ministerstwa Spraw Zagranicznych Edukacja rozwojowa 2010.

 

Wydaje się, że pomoc rozwojowa opiera się na ogólnie przyjętych i akceptowalnych ideach i wartościach, jak m.in. partnerstwo, antymilitaryzm, próba dekonstrukcji stosunków władzy i wszelakich etnocentryzmów (Hunt, 2008). Z takim też nastawieniem zapisałam się na warsztaty organizowane przez Katedrę Studiów Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Po raz kolejny w grupie ekspertów od polskiej pomocy rozwojowej znalazły się osoby z Centralnej Grupy Wsparcia Współpracy Cywilno – Wojskowej. Piszę po raz kolejny, dlatego że miałam już okazje brać udział w szkole zimowej, organizowanej również w Krakowie, na której ekspert z CIMIC (tejże grupy właśnie) opowiadał o działaniach wojska na terenie Afganistanu i Iraku, działaniach rozwojowych oczywiście. Jest już kwestią indywidualną wspieranie lub odrzucanie wartości prezentowanych przez wojsko. Jednak rażący jest brak rozróżnienia na kategorie pomocy rozwojowej: militarnej (oksymoron?) i niemilitarnej, szczególne na warsztatach zakładających elementarną wiedzę o pomocy rozwojowej (osoby uczestniczące były podzielone na grupę mniej i bardziej zaawansowaną). Koniec końców Polska największe środki kieruje na projekty w Afganistanie (który na pewno tych środków potrzebuje) na projekty realizowane przez wojsko. Warto zastanowić się czy w polskim dyskursie pomocy rozwojowej jest miejsce na nurty alternatywne czy już zawsze będą one krytykowane za brak realistycznego spojrzenia na rzeczywistość.

 

Bibliografia:

Hunt J., Aid and Development [w] Kingsbury D. i inni, International Development Issues and Challenges, Palgrave Macmillan, 2008,

http://www.polskapomoc.gov.pl/files/Edukacja%20rozwojowa/Badanie%20opinii%20publicznej/Polacy_o_pomocy_2009.pdf

http://www.polskapomoc.gov.pl/files/2010%20!/MSZ_raport_roczny_2009_www.pdf