Paradygmat historczyno-podmiotowy w teoriach zmiany społecznej: rodowód, strategia, perspektywy.

Autor: Marcin Milczarski

 

Moją intencją nie jest absolutyzowanie swoich poglądów i twierdzenie, iż przedstawiona koncepcja jest jedyną prawdziwą i słuszną orientacją. Daleki jestem od dogmatycznego uciekania w bezkrytyczną i bezrefleksyjną akceptację danej teorii, szkoły czy sekty naukowej. Tym samym tę perspektywę traktuję jako jedną z możliwych, która jedynie przyczynia się do ogarnięcia pełniejszego obrazu świata, nie prowadzi zaś do jego podsumowania. Jak powiada Piotr Sztompka, nie ma teorii zmiany społecznej, która ujawniłaby wszystkie sekrety dynamiki ludzkiego uniwersum, a także żadna teoria nie jest panaceum na wszystkie kłopoty i schorzenia świata. Zygmunt Bauman i Robert Merton zgodnie sądzą, że socjologiczna krytyka nigdy nie powinna być powodem do samozachwytu, zawsze natomiast powinna rozpoczynać lekcję skromności. Na przykład Jonathan Turner, Arthur Stinchcombe i Anthony Giddens mówią o konstruowaniu komplementarnej teorii socjologicznej i teoretyzowaniu społecznym zamiast o teorii społecznej jako takiej.W sferze politycznej i gospodarczej historia wydaje nam się postępowa i zorientowana na cel [...]. W sferze społecznej i moralnej jednak historia zdaje się toczyć cyklicznie, widać w niej przypływy i odpływy ładu społecznego na przestrzeni wielu pokoleń.
Francis Fukuyama

I. Wprowadzenie

Niniejszy artykuł można by dzisiaj napisać z samych cytatów. Pięćdziesiąt lat temu byłoby to jednak niemożliwe. Teorie zmiany społecznej oparte na paradygmacie historyczno-podmiotowym próbują wyjaśnić […] największą bodajże zagadkę ludzkiego bytu – to mianowicie, że człowiek jest zarazem istotą społeczną i twórczą, homo socius i homo creator, wytworem i twórcą swojego społeczeństwa. Odzwierciedlają one także przemiany, jakie dokonały się na całej arenie socjologicznej przez ostatnie ćwierć wieku.
Jean Jacques Rousseau w pracy Uwagi o rządzie polskim. stwierdził, że dobrze jest wygłosić na samym początku to, do czego zamierza się dojść. Pozwolę sobie skorzystać z dobrej rady słynnego Francuza i natychmiast postawię tezę, którą postaram się udowodnić: uważam, że w społecznym świecie można doszukać się regularności, pewnych praw i poddać je teoretycznej analizie. Jeżeli udałoby się wyłowić generalne zasady dynamiki społecznego świata, skonstruowanie modelu zmiany społecznej byłoby możliwe. Celem niniejszego artykułu jest refleksja nad zestawem warunków, w których niestabilność systemowa wywołuje zmianę, zmiana wprowadza równowagę oraz jak dochodzi do kolejnego przejścia systemu. Kluczowe okaże się zatem wskazanie warunków sprzyjających degradacji społecznego potencjału oraz określenie głównych mechanizmów jego odbudowy.
Koncepcja ludzkiego prawa w historii, którą zaprezentuję w niniejszym artykule, jest trawestacją głównie dwóch teorii: stawania się społeczeństwa Piotra Sztompki oraz strukturacji Anthony’ego Giddensa, które uważam za dojrzałe formy paradygmatu historyczno-podmiotowego (jego rdzeń oraz podstawy konstrukcji Sztompki i Giddensa omówione zostaną w trzeciej części pracy). Moim celem jest uwypuklenie istotnych cech tych teorii, w niektórych momentach rozwinięcie intuicji autorów oraz wskazanie daleko idących konsekwencji metodologicznych, które wypływają z tych koncepcji.
Warto na samym początku wyjaśnić dwa pojęcia, które stanowić będą oś dalszego wywodu. Rozumienie struktury społecznej przyjmuję za Giddensem, który definiuje ją jako widoczne w działaniu reguły porządku społecznego, za sprawą których praktyki społeczne są do siebie podobne. W języku Talcotta Parsonsa byłyby tozinstytucjonalizowane wzory zachowań. Natomiast społeczna podmiotowość to […] potencjał do samoprzekształcania się – zgodnie z rozumieniem Sztompki.
Piotr Sztompka, wychodząc naprzeciw Robertowi Mertonowi, twierdzi, że nie każda teoria ogólna musi popadać w scholastycyzm, nie każda ogranicza się do świata pojęć czy do problemów metodologicznych. Przeciwnie, może mówić […] coś interesującego i ważnego o realnym świecie społecznym. Koncepcja ludzkiego prawa w historii jest w swojej istocie szkicem teorii ogólnej, który ma się kierować ku intuicjom Piotra Sztompki.

dalsza część pracy dostępna w formacie .pdf – link poniżej…