Odzyskać głos – historia oporu pracownic chińskich fabryk

Obchodzony 8 marca Dzień Kobiet i okoliczność setnej rocznicy pierwszej demonstracji na rzecz prawnej równości kobiet i mężczyzn oraz prawa do głosowania stały się pretekstem do szeregu spotkań poruszających szeroko pojętą sytuację i działalność kobiet. Jednym z nich była współorganizowana przez Sekcję Socjologii Krytycznej prezentacja na temat historii oporu pracownic fabryk w Chinach.

Kompleksowe ujęcie problemu dyskryminacji wymaga wzięcia pod uwagę więcej niż jednego czynnika. Prowadzący spotkanie Ralf (uczestnik projektu www.gongchao.org, od lat zaangażowany w omawianą tematykę) i Ruda (działaczka Kobiet z Inicjatywą) zaproponowali przyjrzenie się krzyżowaniu się pozycji wynikającej z płci ze skutkami miejsca zamieszkania oraz, niechętnie podejmowaną w Polsce, przynależnością klasową. Goście skupili się nie na wielokrotnie poruszanej trudnej sytuacji pracownic w chińskich fabrykach, ale warunkach historycznych i społecznych, doprowadziły do obecnej walki Chinek o podmiotowość i godne życie.

W najnowszej historii Chin możemy wyróżnić 3 historycznie kluczowe momenty, które zmieniły oblicze Chin i patriarchatu. Czasy przed 1949 rokiem to okres tradycyjnej organizacji społecznej opartej na klanach rodzinnych oraz idei patrylokalizmu i patrylinearyzmu. Te zasady zniechęcały ojców do inwestowania w edukację córek, które i tak miały opuścić dom rodzinny. Te nieliczne kobiety, które zdecydowały się na pracę w fabrykach były marginalizowane ze względu opuszczenie przypisanego im miejsca w sferze prywatnej

Wiele kobiet z optymizmem patrzyło na wyzwolenie i nastanie maoizimu, który obiecywał im równość. Jak pisał Engels, wyzwolenie, również kobiet, nastąpić może tylko przez prace. Dlatego nowy system otworzył kobietom możliwości zatrudnienia oraz zapewnił częściowy egalitaryzm prawny. Ze względu na brak edukacji, niskie kwalifikacje i status, kobiety skazane były od początku na gorzej płatne zawody. Nieco lepiej niż na wsi, sytuacja wyglądała w miastach, gdzie zapewnione miały przywileje socjalne – tzw. żelazną miska ryżu.

Rozpoczęcie w 1978 roku reform, otwarcie rynków na inwestycje i powolne włączanie się w gospodarkę kapitalistyczną otworzyły kobietom przestrzeń i umożliwiło migrację zarobkową.

Jak te zmiany historyczne przyczyniły się do protestacyjnego potencjału chińskich pracownic? Kobiety pokolenia wyzwolenia pamiętały sytuację sprzed 1949 roku i tradycyjny patriarchat uniemożliwiający im prace i edukacje. Było to przyczyną silnego poparcia dla partii komunistycznej, które zapewniło względną równość i otworzyło możliwości. Kobiety dorastające w latach 50 i 60 przeżyły wielki skok przemysłowy, a co za tym szło – głód, który przyczynił się do śmierci prawie 40 milionów ludzi. Ze względu na bezrobocie, wysyłane były do pracy na wieś, co uniemożliwiło im edukację. Wiele z nich powróciło potem do miast, gdzie, bez kwalifikacji i doświadczenia zawodowego, zasiliły szeregi biedoty. Chociaż nazywane są straconym pokoleniem, nauczyły się krytykować władzę i w latach 90 aktywnie wspomagały protestujące pracownice dzieląc się swoim doświadczeniem. Opowiadając o kobietach etapu reform, Ralf skupił się na migrantkach ze wsi do miasta. Pierwsze pokolenie kobiet, nie znających warunków pracy w fabrykach migrowało głównie z przyczyn ekonomicznych, współcześnie istotnym czynnikiem jest także chęć poznania nowoczesnego życia w mieście, zaznanie wolności i mniejszej kontroli rodziny. Ze względu na brak meldunku w mieście spowodowanym wiejskim pochodzeniem, nie mają żadnych praw socjalnych, dlatego po okresie kilku lat wracają do rodzinnych stron, by potem często ponownie zdecydować się na pracę w fabryce. Pracownice narażone są na potrójną opresję: ze strony niedemokratycznego państwa, które przypisuje im miejsce zamieszkania i ogranicza możliwości rozwoju, kapitału, który dyktuje warunki pracy i płci. Na każdym z tych poziomów, kobiety stawiają opór. Według naszego gościa, migracje są właśnie wyrazem sprzeciwu wobec polityki państwa, próbującego przypisać obywatelki i obywateli do miejsca urodzenia. W fabrykach kobiety są inicjatorkami strajków, podważając w ten sposób władzę kapitału i swoją zmarginalizowana pozycję ze względu na płeć.

Podsumowując, wiedza wyniesiona ze spotkania pozwoliła na przyjrzenie się chińskim pracownicom jako podmiotom zmiany. Chociaż coraz częściej porusza się problem trudnych warunków w chińskich fabrykach, o zatrudnionych tam osobach, mówi się jak o ofiarach a nie aktywnych, mających wpływ na własne życie działaczkach. Chociaż podczas prezentacji zabrakło przykładów akcji i strajków organizowanych przez bohaterki spotkania, informacje przekazane przez gości pozwoliły mi na zmianę perspektywy patrzenia na sytuację pracownic w chińskich fabrykach.