Oblicza chciwości - wpływ chciwości na jakość życia i sposoby walki z chciwością

Oblicza chciwości – wpływ chciwości na jakość życia i sposoby walki z chciwością

Wstęp

Chciwość jest uważana za symbol epoki ponowoczesnej. Jeśli rzeczywiście charakteryzuje ona czasy współczesne, to należy poddać analizie przyczyny i skutki takiego stanu rzeczy. Stąd celem podjętej problematyki jest uwzględnienie chciwości nie tylko jako cechy osobowościowej jednostki, lecz równocześnie jako fenomenu społeczno-kulturowego. Pytania, które wymagają odpowiedzi, to: Czy chciwość jest cechą społeczeństwa współczesnego, czy jest raczej uniwersalną cechą człowieka? Czy chciwość jest uwarunkowana genetycznie? Jaka jest konstelacja osobowościowa jednostki chciwej? Czy współczesna kultura wpływa na rozwój chciwości w społeczeństwie?

Wieloznaczność pojęcia „chciwość”

Podejmując temat chciwości z punktu widzenia psychologii, rozważa się wpływ tejże cechy na subiektywne poczucie jakości życia oraz na funkcjonowanie w społeczeństwie, a więc na relacje interpersonalne. Chciwość jest nadmiernym pożądaniem (Sobol, 2011). Przez ogólną definicję można rozumieć posiadanie tak dóbr materialnych, jak i dóbr duchowych. Jednak, mimo iż posiadanie dóbr pozamaterialnych jest, w powszechnym rozumieniu, postawą preferowaną i wzmacnianą społecznie, może w pewnych okolicznościach prowadzić do patologii.

Każde nieuporządkowanie prowadzi do wewnętrznego rozbicia, a ono z kolei utrudnia proces samokontroli będącej nieodłącznym elementem samoświadomości. Jednostka niezdolna do samoświadomego decydowania o sobie i introspekcji szuka zewnętrznych punktów orientacji. Jest to powodowane niepohamowaną dążnością człowieka do poczucia bezpieczeństwa upatrywanego w stałości. Takie poczucie jest możliwe do osiągnięcia w sposób konstruktywny tylko pod warunkiem unormowanego systemu wartości. W momencie, gdy jednostka nie interioryzuje żadnych wartości, podlega społecznym i kulturowym preferencjom, a zatraca własną tożsamość.

R. May zauważył (May, 2011), iż przyczyną nerwic jest właśnie zaburzenie woli. Wola zakłada samoświadomość i tym samym zdolność takiej organizacji „ja”, która pozwoli na dążenie i osiąganie wyznaczanych sobie celów. Te z kolei są konsekwencją uwewnętrznionej hierarchii wartości. Wola nie jest w tym rozumieniu tożsama z pragnieniem, ale wymaga świadomej decyzji człowieka. Wiąże się to z procesem autoidentyfikacji, stąd też C. Rogers (Rogers, 2011) za źródło lęku i zaburzeń psychicznych przyjął rozbieżność pomiędzy „ja idealnym” a „ja realnym”, a więc brak właściwej samooceny i wykształconej samowiedzy. Ucieczka od realnego obrazu siebie i życie w iluzji nieuchronnie prowadzi do zaburzeń lękowych lub osobowościowych, jak również do izolacji społecznej.

Myśl tę rozwija K. Obuchowski (Obuchowski, 2002) widząc przyczynę zaburzeń psychicznych w utożsamianiu się jednostki ze światem zewnętrznym. Takie „ja synkretyczne” jest w zasadzie pozbawione podmiotowości, a przy tym podstawowego przymiotu człowieka, czyli wolności (Harciarek, 2008).

Wartości wyznawane przez ludzi są silnie zróżnicowane pod względem treści, przejawów i konsekwencji regulacyjnych. Etyka rozróżnia pojęcie wartości osobistych, które są umysłową reprezentacją subiektywnie pożądanej cechy lub stanu własnego podmiotu. Reprezentacja ta jest częścią „ja idealnego”, jednak postępowanie zgodnie z hierarchią wartości jest zależne od okoliczności sytuacyjnych i może prowadzić do konfliktu. Stąd nie można jednoznacznie przewidzieć zachowania podmiotu. Według badań okazuje się, iż wartości osobiste regulują zachowanie tych jednostek, u których system wartości osobistych jest dobrze wyodrębnioną i zorganizowaną strukturą umysłową. Będą to osoby, które dokonały interioryzacji wartości i są zdolne do autoidentyfikacji (Grodzicka, 1990).

Z kolei wartości społeczne są definiowane jako trwałe preferencje dotyczące relacji między osiągnięciami własnymi a cudzymi (Grodzicka, 1990). Wchodzą one we wzajemne zależności z wartościami osobistymi, lecz ich główną funkcją jest normowanie sposobu podejmowania interakcji przez człowieka. Tak, jak wartości osobiste, stanowią one standard zachowania, który nie w każdej sytuacji jest wypełniany.

Wartości, aby realnie mieć wpływ na zachowanie muszą zostać przez podmiot zaktywizowane. Aktywizacja następuje wewnętrznie poprzez zaangażowanie podmiotu na sposób poznawczy i emocjonalny, jak również zewnętrznie poprzez czynniki sytuacyjne. Bardzo często źródłem nacisku zagłuszającym wartości są potrzeby biologiczne, czy też niewiadoma motywacja, jak także obyczaje i tradycje kulturowe obowiązujące w społeczeństwie (Grodzicka, 1990).

Niezwykle istotną zmienną w tym względzie jest proces dojrzewania psychofizycznego człowieka. Badania pokazują, iż rozumowanie czysto hedonistyczne jest naturalne w wieku 4-5 lat, a przechodzi w stadium rozumowania zorientowanego na potrzeby w wieku lat 9. Tak więc okazuje się, iż hedonizm jest tożsamy z najniższym poziomem rozwoju moralnego.

Kultura konsumpcji

Badania naukowe wskazują na zasadność tezy, iż promowany światopogląd epoki ponowoczesnej potęguje zjawisko nieuporządkowanej chęci posiadania. Od 40 lat Uniwersytet Kalifornijski przeprowadza ankiety wśród studentów pierwszego roku na temat: „Co jest najważniejsze w twoim życiu?”. Wyniki wskazują, że w 1966 roku prawie połowa ankietowanych wybierała bogactwo za cel życia, a w 2006 roku taką myśl sformułowało już trzech na czterech studentów (75 %).

Z kolei R. Easterlin z Uniwersytetu w Kalifornii, jeden z twórców tzw. ekonomii szczęścia, pokazuje istotę uwzględniania poczucia szczęścia w ekonomii. Na podstawie badań ankietowych ze Stanów Zjednoczonych dowodzi, że poczucie szczęścia Amerykanów w latach 1946-76 mimo o wzrostu gospodarczego, nie zależało od stopy bogactwa. Poza tym, poziom dochodu narodowego w 19 krajach nie wyjaśnia różnic w deklarowanym poczuciu szczęścia obywateli. Inne badania, D. Blanchflowera i A. Oswalda dowodzą, że wzrost dochodu narodowego w krajach rozwiniętych w latach 70. korelował negatywnie z obiektywnymi wskaźnikami stanu zdrowia. Zaś W. Easterly stwierdził, że większość wskaźników społecznych nie koreluje ze wzrostem gospodarczym. Dowodzi to, że bogactwo kojarzone z chciwością bądź nie sprzyja dobrostanowi jednostek, bądź pozostaje w stosunku negatywnym do tegoż dobrostanu.

Ma to konsekwencje nie tylko związane z życiem psychicznym poszczególnych jednostek, ale także z życiem ogólnospołecznym i środowiskiem naturalnym. Z problemem chciwości wiąże się wszechobecna alienacja ekologiczna, uważana przez filozofów za stan obcości między człowiekiem a jego środowiskiem przyrodniczym. Tym samym została zerwana więź wzajemnego oddziaływania, a co za tym idzie zdeprymowana natura człowieka będącego częścią świata przyrody (Kuderowicz, 1988). Nie ulega wątpliwości, iż ten stan rzeczy nie ma pozytywnego wpływu na człowieka, a wręcz przeciwnie, rosnąca urbanizacja, zanik takich aktywności jak spędzanie czasu na łonie natury, a wzrost aktywności związanej z pracą zawodową, czy spełnianiem potrzeb konsumpcyjnych, degraduje relacje interpersonalne, osłabia więzi rodzinne i partnerskie, a także pozbawia człowieka naturalnych sposobów radzenia sobie ze stresem.

W drugim raporcie dla Klubu Rzymskiego (Mesarović, 1977) „Ludzkość w punkcie zwrotnym”, M. Mesarović i E. Pestel, postulowali potrzebę stworzenia nowej ogólnoświatowej etyki, która uwrażliwiałaby każdego człowieka na potrzebę odpowiedzialności za całą wspólnotę ludzką na kwestię zużywania dóbr materialnych, na zagadnienie harmonii z przyrodą. Poza tym, niepokój aksjologiczny takich myślicieli jak Huxley, Orwell, Bergess, czy Lem wiąże się z wątpliwością, co do możliwości wpływu jednostki na sytuację na świecie w związku z rosnącą instytucjonalizacją i biurokracją codzienności, a zanikiem naturalnych potencjałów ludzkich (Jedynak, 1988). Wynika z tych obaw, iż postęp technologiczny nie pociąga za sobą szybszego rozwoju moralnego, a raczej osłabia zdolność człowieka do samokontroli popędów.

Przyczyną takiego stanu rzeczy wydaje się być konsumpcjonizm rozumiany jako egzemplifikacja filozofii postmodernistycznej. Prowadzi on do postrzegania świata jako gry możliwości, w której człowiek jest „pionkiem na szachownicy rynku”. Mimo iż, ma on wrażenie pełnej kontroli nad soją aktywnością i może przyjmować różne pozycje w „grze”- być na pozycji wygranego lub przegranego – jednak wybory, jakich dokonuje, są pozorne. Metafora gry wskazuje, że współcześnie rynek, a w tym także reklama, stymulują i stwarzają potrzeby w człowieku, które w sposób naturalny nie są mu dane. Człowiek żyjący w takiej rzeczywistości przestaje być podmiotem obdarzonym przyrodzoną godnością.

Psychologia społeczna przedstawia jednak szereg prawidłowości psychologicznych, które są wykorzystywane w celu manipulacji i perswazji. Teoria wymiany społecznej sugeruje dążenie człowieka do maksymalizacji zysków i minimalizacji kosztów, zaś dylematy społeczne potwierdzają nielogiczność ludzkiego myślenia w procesie podejmowania decyzji. Pozorna maksymalizacja zysków ma większą moc sprawczą niż odroczona gratyfikacja, a zależność ta sprawia, że jednostka wystawiona na iluzoryczne potrzeby kreowane przez rynek, nie może odmówić ich nabycia. Wspomniane prawidłowości są wykorzystywane poprzez taktyki marketingowe, takie jak: taktyka „stopą w drzwi”, czy „drzwiami w twarz”, które są sposobami kreowania w człowieku pragnień konsumpcyjnych, a przy tym poczucia ciągłego niezaspokojenia (Aronson, 1994).

Predyspozycje osobowościowe i wpływ na dobrostan psychiczny

Szukając wewnętrznych predyspozycji do chciwości, należy zwrócić uwagę na wykazane przez badaczy osobowościowe cechy podatności do nałogów (Szczukiewicz, 2004). Są nimi: nieumiarkowanie, nieopanowanie, lęk, nieśmiałość, smutek. Cechy te sprawiają, że człowiek poszukuje mechanizmów zastępczych zaspokojenia swoich potrzeb wyższych, a szczególnie potrzeby samoakceptacji, władzy i poczucia bezpieczeństwa.

Poza tymi predyspozycjami należy uwzględnić naturę człowieka oraz naukowe rozumienie podejmowanych przez jednostkę wyborów. W rozważaniu na temat chciwości warto odnieść się do dwóch odrębnych stanowisk wobec natury człowieka. Pragnienie jest motywem działania w sensie dążenia do osiągnięcia pewnego stanu rzeczy lub skłonności. To sprawia, że działanie człowieka jest racjonalne i wypływa z ukształtowanej konstytucji racjonalno-emocjonalnej. Dla Kanta systemem motywów budujących charakter człowieka jest system racjonalnych norm, tym samym charakterem jest obdarzona tylko jednostka, której akty wynikają z poczucia obowiązku i kierowane są dobrą wolą (Górnicka, 1988).

Choć z punktu widzenia współczesnej myśli psychologicznej i socjologicznej charakter jest konstruktywnym elementem życia psychicznego każdej osoby, to warto podkreślić, jak istotne dla filozofii jest zagadnienie uporządkowanych motywów działania. Mogą one być konsekwencją odczuwanych pragnień lub też obowiązku. Sednem jest hierarchizacja tychże motywów i autonomiczne kierowanie nimi przez jednostkę.

Wkład w rozumienie postępowania ludzkiego miał Z. Freud (Freud, 2001), który uznał, iż światopogląd człowieka może opierać się na zasadzie rzeczywistości (obiektywnego stwierdzenia „stanu rzeczy”) oraz na zasadzie przyjemności (wyboru hedonii). Preferowanie zasady przyjemności, która kształci nierealny optymizm i przymus nieodraczanej gratyfikacji, degraduje wartości wyższe. Jest to zasada prowadząca do wewnętrznej dezintegracji i braku równowagi, wynikającej z niedostatecznej samowiedzy i samokontroli. Nie ulega wątpliwości, iż jednostka prezentująca taką postawę jest bardziej podatna na manipulację.

W tym kontekście należy przywołać obraz człowieka współczesnego, pojmowanego jako zjawisko konsumpcyjne. Jest on wystawiony na ekscytujące nowości, a jednocześnie odczuwa instynktowny lęk przed innowacyjnością, która wyprzedza jego rozwój moralno-społeczny. Problem ten dotyka kwestii harmonii jaka powinna spajać osobowość człowieka, a także naczelnych wartości ludzkiego życia, a więc wolności i godności.

Rozumiejąc człowieka jako byt niepodzielnie złożony z materii i ducha, Jan Paweł II wskazuje na daną człowiekowi świadomość pozwalającą dokonywać wyborów moralnych. Człowiek odczuwa swój czyn w kategoriach moralnych i podświadomie dąży do autonomii, co stanowi podstawę przyznanej mu niezbywalnej godności (Styczeń, 2000). Godność jest przyrodzona i niezbywalna, mimo iż, sama jednostka może jej nie odczuwać bądź wyrzec się jej w imię pozornego poczucia bezpieczeństwa poddając się manipulacji i perswazji. Jednak, właśnie uznanie godności za przymiot osoby ludzkiej umożliwia wyjście jednostki ku transcendencji, a więc samodoskonalenia się. Przy czym, troska o rozwój osobisty nie jest rozumiana jako postawa egoistyczna, ale wynika z uznania wartości życia ludzkiego jako takiego. Nie jest to tożsame z tradycją kultury grecko-rzymskiej, która była utwierdzona w przekonaniu o apoteozie ludzkiego rozumu i wierze, iż człowiek jest miarą wszechrzeczy. Według Św. Augustyna (Szewczyk, 2009) jest to filozofia fałszywa, jako że bez Światła Chrystusa rozum ludzki nie jest w stanie objąć tajemnicy istnienia. Od czasów Św. Tomasza z Akwinu chrystocentryzm stał się obowiązującą tezą antropologii. Została ona oparta o poznanie Chrystusa jako drogi do samozrozumienia. Kolejne wieki wraz z rozwojem nauki, pozwoliły na dalszy rozwój filozofii człowieka i większe zróżnicowanie poglądów. Współcześnie warto zwrócić uwagę na filozofię M. Schellera mówiącą, iż o wyjątkowości człowieka świadczy bycie bytem miłującym, czy też tezy K. Jaspersa o potrzebie transcendowania, jak też o przytomności bytowania według Heideggera (Nowak, 2010).

Badania w ramach psychologii zdrowia potwierdzają, iż takie zmienne jak poczucie przynależności i wspólnoty, a szczególnie poczucie bycia kochanym oraz nastawienie człowieka na osiąganie samorozwoju i wzrost samoświadomości, przyczyniają się do wyższej jakości życia (Heszen, Sęk, 2007). Postawa chciwa wyklucza niejako trwałe i satysfakcjonujące relacje interpersonalne, pozwalające na odczuwanie bliskości i przynależności. Powodem tego jest fakt społecznie preferowanej postawy wdzięczności, szczodrości oraz bezinteresowności.

Chciwość jako zagrożenie

Niezaspokojone potrzeby prowadzą do permanentnego poczucia braku, co jest źródłem frustracji i wewnętrznego rozbicia osoby. Należy podkreślić, iż odnosi się to do potrzeb w sensie psychologicznym, a nie materialnym. Stąd mimo nabywania pożądanych dóbr człowiek nie osiąga oczekiwanej satysfakcji. Jego koncentracja sprowadza się do konsumpcji i porównań społecznych, a wręcz do zjawisk patologicznych, jako że nie może posiąść wszystkich nowości rynkowych. W konsekwencji dochodzi do wewnętrznego chaosu moralno-etycznego. Jednostka nabywa rzeczy, żeby wyzbyć się lęków związanych, czy to z niemożnością posiadania bardziej wartościowych przedmiotów, czy to z lęku przed alienacją społeczną, wynikłą z porównań społecznych. Jest to mechanizm błędnego koła, do wyjścia z którego dochodzi w momencie sytuacji granicznej, takiej jak bankructwo finansowe, czy załamanie nerwowe. Uświadomienie sobie problemu i jego konsekwencji może zatrzymać błędny sposób spostrzegania rzeczywistości, choć jest to proces bolesny i kosztowny pod względem emocjonalnym i społecznym.

Mechanizm chciwości nie jest tylko zjawiskiem czysto psychologicznym, czy społecznym, ale ma swoje ugruntowanie w fizjologii mózgu. Neurobiologia uzasadnia, iż sama perspektywa korzyści materialnych uaktywnia w mózgu ośrodki związane z doświadczaniem nagrody i akceptacji. Powoduje to skutek tożsamy z efektem narkotycznym, a więc prowadzi do nałogu (Kalat, 2006). Poza tym, przyglądając się mechanizmom uzależnienia, tak od alkoholu i innych substancji psychoaktywnych, czy hazardu, seksu i wielu innych, można wysnuć wniosek, iż każde uzależnienie opiera się na chciwości bezwolnie władającej człowiekiem.

Skutki przyjęcia postawy chciwości okazują się degradujące dla życia osobistego jednostki i funkcjonowania społeczno-gospodarczego. Można to zaobserwować na przykładzie wspomnianych skłonności do nałogów. Szczególnie do znaku dzisiejszych czasów, jakim jest zakupoholizmu, charakteryzującego się takimi objawami jak:

•niekontrolowane nabywanie nowych rzeczy, zazwyczaj niepotrzebnych,

•chwilowe zaspokojenie tuż po zakupie,

•obsesyjne myśli o kupowaniu nowych towarów,

•często zauważa się braki u siebie w nieposiadaniu jakiejś rzeczy,

•wyrzuty sumienia.

Zakupoholizm, jak także inne uzależnienia, nie tylko degraduje psychosomatyczne funkcjonowanie człowieka, ale powoduje poważne problemy finansowe, degradację zawodową; rujnuje związki partnerskie, a w szerszej perspektywie niszczy życie społeczno-gospodarcze, jak też przyczynia się do patologizacji społeczeństwa. Okazuje się więc, iż konsumpcja jako wartość hedonistyczna – służąca osiągnięciu szczęścia i przyjemności, staje się zaburzeniem – synonimem cierpienia i nieszczęścia (Ritzer, 2001).

Osiągnięcie harmonii

Z punktu widzenia zaprezentowanej problematyki istotą jest sposób prewencji i ochrony przed ugruntowaniem w człowieku postaw skrajnie chciwych. Forma psychoterapii jest odpowiednią metodą leczenia w momencie wynikłych z tej postawy zaburzeń, lecz dla zapobiegania tym zaburzeniom należy określić postawę alternatywną do konsumpcyjnej. Postawa ta wymaga innego postrzegania dóbr konsumpcyjnych, które będzie się opierało na naturalnych potrzebach człowieka i pierwotnym celu produkowania wszelkiego rodzaju dóbr. Musi być skoncentrowana na zaspokajaniu potrzeb własnych z uwzględnieniem wyjścia jednostki ku ludziom. Człowiek mający na uwadze fakt, iż żyje „dla”, szuka zaspokojenia potrzeby posiadania w granicach umożliwiających mu godną egzystencję, lecz faktem przewyższającym posiadanie dóbr jest dla niego kontakt z drugim człowiekiem i jego potrzeby.

Według A. Schopenhauera źródłem nieszczęścia są pragnienia i wola życia, jest to zgodne z doktryną buddyjską. Kultura Wschodu uważa, iż pragnienie zniekształca poznanie, a życie doczesne jest cierpieniem z powodu trwałego poczucia niezaspokojenia. W takim rozumieniu chciwość jest mechanizmem wzmacniającym pragnienia, które człowieka unieszczęśliwiają, bo wzmacniając pożądliwości nie daje narzędzi ich spełnienia.

Szukając postawy alternatywnej do postawy chciwej, a zarazem zgodnej z duchem kultury, w której żyje współczesny człowiek cywilizacji Zachodu, należy określić sposób harmonijnego spełniania rodzących się potrzeb i jednoczesnego zanurzenia człowieka w świat wartości priorytetowych dla egzystencji w jej wymiarze psychoduchowym.

Proponowane (Bartnik, 2001) etapy tworzenia nowej postawy względem dóbr materialnych, to:

1. Spotkanie Drugiego Ja;

2. Uświadomienie problemu;

3. Spojrzenie racjonalne;

4. Potrzeby wyższe;

5. Potrzeba bycia potrzebnym; 6. Budowanie trwałych relacji.

Tak jak w wypadku każdego uzależnienia czynnikiem stymulującym proces leczenia jest spotkanie drugiego człowieka, który sygnalizuje jednostce występujący problem. Za E. Levinasem, uznaje się, że twarz Drugiego jest lustrem, w którym człowiek może zobaczyć siebie (Bartnik, 2001). Jednostka, odzyskując racjonalny ogląd rzeczywistości, ma możliwość weryfikacji swojego zachowania poprzez porzucenie życia w „iluzji potrzeb” i zdanie sobie sprawy z hierarchii wartości, jakimi się kieruje. Jednakże z powodu naturalnego mechanizmu uzależnienia taka weryfikacja swoich schematów poznawczych jest możliwa z pomocą innego człowieka. Nowe spojrzenie otwiera na odnajdywanie wyższego sensu, który dotąd był wyparty poprzez mechanizmy obronne. Poza tym, odkrycie w sobie potrzeby „bycia dla innych” jest motywacją do podejmowania prób jej zaspokojenia, a więc wejścia w relacje interpersonalne. Prowadzi również do rozeznania, że człowiek – ja – to byt przygodny, wartościowy, ale potrzebujący daru od Drugiego (Harciarek, 2008).

Badania własne

W podjętych badaniach celem nadrzędnym jest określenie jakości życia respondentów, a następnie ich postaw w poszukiwaniu zależności między jakością życia i chciwością. Zaznacza się, iż chciwość jest rozumiana przez badacza jako kontinuum cechy o różnym nasileniu występującej u jednostek. Z kolei jakość życia jest w niniejszym opracowaniu definiowana jako poczucie subiektywne wobec swojego życia w chwili obecnej.

Zgodnie z częścią teoretyczną ustalono takie hipotezy badawcze jak:

1. Poczucie jakości życia jest zależne od postawy wobec dóbr materialnych.

2. Postawa charakteryzująca się chciwością przejawia się w rożnych obszarach funkcjonowania jednostki.

3. Silne nastawienie konsumpcjonistyczne i chęć posiadania nie sprzyja poczuciu wysokiej jakości życia.

Jako że celem jest ustalenie pewnych prawidłowości odnośnie związku między chciwością (szerzej – postawą wobec konsumpcjonizmu), a jakością życia, stąd posłużono się metodą ankiety weryfikującej nastawienia i styl konsumpcyjny oraz samoświadomość związaną z chęcią posiadania. Narzędzie to jest pracą autorską i daje możliwość analizy ilościowej, jak również poszerzenia wniosków badawczych o dane jakościowe uwzględniające jednostkowe doświadczenia osób badanych.

Dylematem dla badacza jest kwestia, w jakim stopniu samoopisowe badanie dochodzi prawdy o jednostce, a na ile są to odpowiedzi wynikłe z chęci przedstawienia się badanych w „dobrym świetle” – zgodne z wymogami społeczno-kulturowymi i oczekiwaniami badacza. Z drugiej strony, względy etyczne, jak też trafność zewnętrzna badania wydają się uzasadniać taką formułę badawczą zamiast typu badań eksperymentalnych.

Otrzymane w fazie pierwszej wyniki przeprowadzonych ankiet sugerują, iż rozumienie konsumpcji większości respondentów ogranicza się do wartości materialnych, stanowiących wymóg życia codziennego oraz subiektywnych przyjemności. Na poziomie świadomym ankietowani deklarują myślenie realistyczne i nie przejawiają tendencji do „patologicznej konsumpcji”. Myślenie zdroworozsądkowe dopuszcza pragnienia, które ograniczają się do przedmiotów użytkowych. Badanie nie zostało jeszcze na tyle pogłębione, by diagnozować ewentualne zaburzenia zakupoholizmu. Początkowa faza badań pozwala jedynie wysnuć tezę, iż wiek jest czynnikiem determinującym bardziej utylitarystyczne nastawienie do konsumpcji, jako że osoby młodsze chętniej deklarują przywiązanie do przedmiotów związanych z własnymi pasjami i marzeniami.

Jak zostało wspomniane, narzędzie badawcze uwzględnia także kwestie osobowościowe, a wśród nich skłonność altruistyczną. Dotychczasowe analizy badań własnych potwierdzają, iż człowiek przywiązuje wagę do związków emocjonalnych w momencie wyboru jednostki, dla której poświęca dobra materialne. Co ciekawe, skłonność ta ogranicza się do osób, z którymi badani są w bliskim związku, a wyklucza osoby nieznane, co potwierdza teorie ewolucyjne. Tak więc ankietowani są skłonni rezygnować ze swoich dóbr dla osób im bliskich (małżonek, dziecko).

Druga część badań nad poczuciem jakości życia respondentów, została przeprowadzano przy użyciu wystandaryzowanego narzędzia, jakim jest Kwestionariusza Orientacji Życiowej Antonowskiego. Wyniki wskazują, iż osoby nastawione materialistycznie, niezwracające uwagi na swoje zamiłowania i preferowane wartości, wykazują znacznie zaniżone poczucie jakości życia, będąc niejako zamknięte w „świecie rzeczy”. Taka postawa to predyktor nie tylko podatności na zaburzenia natury psychicznej, ale także na zaburzenia somatyczne. Przede wszystkim, potwierdza się hipotezę, iż dobrobyt materialny nie predysponuje do dobrostanu psychicznego, mimo społecznie powszechnego dążenia do wzbogacania się. Rzecz jasna, prowadzone badania nie określają jednoznacznie zależności między bogactwem, a dobrostanem psychicznym, gdyż dotyczą innego zagadnienia.

Hipoteza pierwsza potwierdziła się o tyle, iż interpretacja wyników pozwala wnioskować, że skupienie na wartościach konsumpcyjnych może prowadzić do nasilonego lęku o utratę zdobytych dóbr lub do frustracji związanej z niemożnością podążania za nowymi produktami dostępnymi innym konsumentom.

Hipoteza druga została potwierdzona faktem pożądania nie tylko wartości materialnych, ale także innym przyjemności uzależnionych od możliwości finansowych, a również wartości niematerialnych. Według założeń badacza takie nadmierne, nieuporządkowane „dóbr pozamaterialnych” wynika z postawy o cechach egoistycznych i może powodować równie negatywne konsekwencje jak chciwość wobec rzeczy materialnych.

Hipoteza trzecia, podobnie jak hipoteza pierwsza, potwierdziła się w opiniach sugerujących lęk o pozyskane dobra i frustrację względem tego, czego nie można posiąść. Jednocześnie chciwość rozumiana tradycyjnie jako nadmierne przywiązanie do dóbr materialnych jest w tym sensie najsilniejszym predyktorem poczucia niższej jakości życia, niż chęć posiadania wartości pozamaterialnych.

Podsumowanie i dyskusja

Niniejszym zagadnienie chciwości, rozumianej jako problem psychologiczny, jest godne uwagi ze względu na dalekosiężne skutki dla funkcjonowania psychofizycznego i społecznego jednostki. W szerszej perspektywie okazuje się, iż badania nad chciwością są diagnozą społeczną.

Coraz częściej zauważaną przez socjologów prawidłowością jest skłonność do społecznego podziwu dla skuteczności działania bez względu na koszt jej osiągnięcia. Tak więc z jednej strony konstytuuje się swoisty kult siły i bezwzględności, a z drugiej strony, zachowania chciwe nie są zwalczane, gdyż powszechna bierność obywatelska nie motywuje do sporów o pryncypia. W rzeczywistości, za powszechną biernością kryje się społeczne niezadowolenie i anomia. Dotyczy to szczególnie zachowań chciwych prezentowanych przez osoby na wyższych politycznych stanowiskach, których decyzje dotyczą ogółu obywateli. Z tej perspektywy należy szacować skutki przyzwolenia na chciwość, które są mierzalne spadającym poczuciem zaufania do władzy i brakiem poczucia bezpieczeństwa, a więc rosnącą podejrzliwością i alienacją wśród społeczeństwa. Rodzi to negatywne skutki dla rzeczywistości gospodarczej państwa. Wysuwam jednak hipotezę, że potencjalne predyspozycje osobowościowe do myślenia i zachowań chciwych, poprzez odpowiednie ukierunkowanie, może skutkować dążeniem jednostki do samorealizacji, a w konsekwencji społecznej, do postępu społeczno-gospodarczego. Wydaje się, iż energia kumulowana na proces konsumpcji, a z drugiej strony na proces generowania potrzeb powinna zostać skierowana na postęp w pozamaterialnych dziedzinach życia.

Źródła

Źródła książkowe

1. Aduszkiewicz A. (2004) Słownik filozofii, Warszawa, Wydawnictwo Świat Książki.

2. Aronson E. (1994) Psychologia Społeczna, Warszawa, Wydawnictwo Zysk i S-ka

3. Bartnik Cz. (2001) Historia Filozofii, Lublin, Wydawnictwo Gaudium.

4. Drabik A. (2011) Słownik Języka Polskiego, Warszawa, Państwowe Wydawnictwa Naukowe PWN.

5. Freud Z. (2001) Wstęp do psychoanalizy, tłum. S. Kempnerówna, W. Zaniewicki, Warszawa, Wydawnictwo De Agostini.

6. Grodzicka T., Grzywna S. (1999) Indywidualne i społeczne wyznaczniki wartościowania, Wrocław, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego.

7. Harciarek M. (2008) Podstawy psychologii realistycznej według Karola Wojtyły, Katowice, Wydawnictwo KOS .

8. Heszen I., Sęk H. (2007) Psychologia zdrowia, Warszawa, Państwowe Wydawnictwa Naukowe PWN.

9. Kalat J. W. (2006) Biologiczne podstawy psychologii, Warszawa, Państwowe Wydawnictwa Naukowe PWN.

10. May R. (2011) Miłość i wola, Poznań, Wydawnictwo Rebis.

11. Mesarović M. (1977) Ludzkość w punkcie zwrotnym. Drugi raport dla Klubu Rzymskiego, Warszawa, Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne.

12. Nowak A. OFM (2012) Osoba – fakt i tajemnica, Rzeszów, Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego.

13. Obuchowski K. (2002) Galaktyka potrzeb, Poznań, Wydawnictwo Zysk i S-ka.

14. Ritzer G. (2001) Magiczny Świat konsumpcji, Warszawa, Wydawnictwo Muza.

15. Rogers C. (2011), Sposób bycia, Wydawnictwo Rebis, Poznań.

16. Styczeń T. (2000) Osoba i czyn oraz inne studia antropologiczne, Lublin, Wydawnictwo Uniwersytetu Lubelskiego.

17.Szewczyk W. (2009) Kim jest człowiek – Zarys antropologii filozoficznej, Kraków, Wydawnictwo Academica.

Źródła internetowe

1. Augustynek, Uzależnienie od czynności, http://www.psychologia.net.pl/ (11.11.2012).

2. Dziewiecki M., Chciwość, czyli mieć zamiast kochać, http://www.opoka.org.pl/ (11.11.2012).

3. Felski W., Przypowieść o siedmiu grzechach głównych, http://dominikanie.pl/ (11.11.2012).

4. Piński A., Chciwość jest dobra, http://www.obserwatorfinansowy.pl/Piński A., Chciwość jest dobra, http://www.obserwatorfinansowy.pl/ (2.12.2012).

5. Pytlik M., Szczęściolodzy w służbie ludziom, http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/nauka/20130914/szczesciolodzy-w-sluzbie-ludziom (5.05.2014).

6. Schopenhauer A., O wolności ludzkiej woli, http://pl.scribd.com/doc/3511744/Schopenhauer-O-Wolności-Ludzkiej-Woli (5.05.2014)

Źródła – czasopisma

1. Górnicka J. (1988) Społeczny sens cnoty, „Studia Filozoficzne”, nr 12, s. 106-107.

2. Jedynak S. (1988), Moralność w perspektywie przyszłościowej, „Studia Filozoficzne”, nr 12, s. 128-130.

3. Kuderowicz Z. (1988) Filozofia wobec zagrożeń cywilizacyjnych, „Studia Filozoficzne”, nr 12, s. 100-127.

Szczukiewicz P. (2004) Nałogowa osobowość, „Świat Problemów”, nr 3, s. 20-37.

Ilustracja: epSos.de