O awangardowej fuzji strategii oporu

O awangardowej fuzji strategii oporu

Wszystkim chodzi o refleksje na temat miejsca literatury w społeczeństwie spektaklu? (Siwecki 2003)

Ciągłe trwanie w opozycji wydaje się być niemożliwe. Jednak zaproponowana przez  Guya Deborda wizja społeczeństwa, pomimo upływu lat nadal stanowi fundament dla rozwoju myśli krytycznych i ruchów kontrkulturowych. Sprzeciw wobec dominujących obrazów, sposoby uniezależnienia się od ich wpływów przybierały różne formy na przełomie wieków. Od bezpośrednich manifestacji, aktów przemocy poprzez subtelne, subwersywne partyzantki, które atakowały system od środka (culture jamming).

Bunt się nie nudzi. Ludzie zawsze będą poszukiwać sposobów aby powiedzieć „nie”, aby się sprzeciwić. System jako szkielet życia regulujący zasady naszej egzystencji budzi w ludziach potrzebę negacji. Przybiera ona różne formy: manifestacji niezadowolenia, przemocy, partyzantki, subwersywnych działań artystycznych, prześmiewczych praktyk, unikania zależności.

Specyficzny modelu kontestacji prezentuje olsztyński pisarz Piotra Siwecki,  który swoje aktywności wpisuje w myśl avantpopową. Stworzony przez niego poetycki kolaż rebelii to nie tylko społeczne i filozoficzne teorie oporu, ale i interesujący artystyczny koncept.

Retoryka buntu wycelowana w opresyjny system kapitalistyczny, nie jest tym, czego można się spodziewać po twórczości Siweckiego. Autonomiczna przestrzeń, którą udało mu się stworzyć jest fuzją beyowskiej tymczasowej strefy (Bey 2010), sytuacjonistycznej rewolucji, subwersywnej partyzantki ubranej w metaforycznie i bezpośrednio rozumiany przypis. W ujęciu sprzeciwu wobec obrazów dominujących znaczącą rolę pełni semiotyczny ładunek jaki chowa w słowie, książce, procesie wydawniczym, hipertekście. Ukryte pod powierzchnią głównego nurtu działania Siweckiego, posiadają kapitał symboliczny, który nie jest obecny wśród współczesnych, znudzonych supermarketami, telewizją, krytykujących rzeczywistość pisarzy.

Bunt rodzi się w momencie nacisku, w chwili kiedy pojawia się niezgoda na zastany porządek, który narzuca kierunek drogi.  Sprzeciw wykierowany jest w dominację, która w kulturze popularnej kryje się pod szeroko rozumianymi obrazami. Rafał Drozdowski czerpiąc z dokonań Rolanda Barthes’am  określa je jako obrazy dominujące (Drozdowski 2009). Rozumie je jako ikonosferę kultury popularnej, która stanowi symboliczną narrację we współczesnych mediach (Drozdowski 2009: 22). Zadaniem obrazów popularnych czyli dominujących właśnie, jest intrygowanie, działanie na emocjach, zaspokajanie pierwotnej potrzeby rozrywki, wzruszanie, bawienie. Przekładając to na naszą codzienność idealnym przykładem są fotografie stockowe czyli grafiki do których prawa można nabyć rejestrując się np. na stronie shutterstock.com. Robione na zamówienie fotografie, wykorzystywane są przez agencje reklamowe i serwisy internetowe. Istotną ich cechą jest prostota przekazu, która prezentując emocje wprost, staje się łatwa do zapamiętania. Relacje pomiędzy obrazem i nadawcą z założenia są luźne. Baudrillardowska hipperrzeczywistość jest akceptowaną konwencją, która nie musi tworzyć treści o charakterze informacyjnym, edukacyjnym. Bezużyteczność wytwarzanych treści ma większą moc niż niewidoczne mechanizmy, które tworzą i rządzą systemem. Pojęcie obrazu dominującego odnosi się do debordowskiego spektaklu, ponieważ rozumiane jest jako odrealnienie zespołu produkowanych obrazów od rzeczywistości (Debord 2006: 33-36). Teoria francuskiego myśliciela, rewolucjonisty Guya Deborda pomimo upływu dziesiątek lat, nadal stanowi punkt odniesienia dla ruchów kontrkulturowych i awangardowych. Kolejne przeobrażenia wywrotowego praxis znajdują swoje odniesienia w coraz to nowych przestrzeniach.

Siwecki – independent researcher i selfpublisher

Wydawca, pisarz, tłumacz, przedstawiciel Avant-Popu, nauczyciel z Olsztyna. Piotr Siwecki związany jest przez krytykę ze sceną niezależną, tzw. „garażową” (Siwecki, Marecki 2003). Debiutował w „Dzienniku Pojezierza” w 1987 r. W latach 1987 – 1989 brał udział w pracach Klubu Literackiego MOK w Olsztynie. Razem z Alicją Bykowską-Salczyńską i Mirosławem Markowskim założył czasopismo Teraz My?. Wydawane w latach 1991 – 1993 przez Zespół Szkół Elektronicznych i Telekomunikacyjnych w Olsztynie pismo współtworzyli głównie lokalni pisarze i poeci. Wśród nich byli m.in. Kazimierz Brakoniecki, Alicja Bykowska-Salczyńska, Iwona Łazicka-Pawlak. Na łamach czasopisma debiutował Mariusz Sieniewicz. Czasopismo skupiało głównie młodych twórców, których teksty oscylowały wokół krytyki literackiej, rozpraw filozoficznych, recenzji, przekładów poezji niemieckiej i angielskiej. W założeniu miało być reprezentatywnym tytułem pokolenia lat 70. Jednak, jak sam autor określił inicjatywa była nieco popaprana, a sam ośrodek jakim był Olsztyn nie spełniał odpowiednich warunków na rozwój koncepcji (Siwecki 1999). Siwecki jednak podkreślał wspólny mianownik między literatami, rówieśnikami. W Poszukiwani wśród tekstów zwracał uwagę na cyniczny stosunek do rzeczywistości i własnych doświadczeń (Siwecki 2000).

Niezależność Siweckiego przejawia się w twórczości literackiej jak i wydawniczej. Obydwa obszary próbuje połączyć wspólnym mianownikiem oporu. Jak zaznaczał w odpowiedziach na moje pytania o rolę sprzeciwu w twórczości, kontra jest dla niego złożonym aspektem działań. Dlatego też zarysowuje się szersza perspektywa od samej krytyki społeczeństwa spektaklu. Sposób reakcji na opresyjny system neoliberalnej narracji obrazów dominujących odbywa się na wszystkich poziomach jego twórczości. Jest rodzajem praxis w polu sztuki, implikacją teorii oporu do praktyk, co jest widoczne w strefie koncepcyjnej (zamysłu, źródeł, inspiracji), w treściach z których korzysta (proza codzienności, filozofia, pop–narracje, mainstream) oraz strategii świadomego alienowania się od zależności rynkowych (rozmowa przeprowadzona z pisarzem). Z drugiej strony wszelkie próby uwikłania działalności artysty w porządkujące ramy pojęć literackich, kończą się niepowodzeniem.

Znaczący dla działań olsztyńskiego pisarza, jest czas w którym powstawały jego najważniejsze teksty czyli BIOS i Hyper-Gender. Początki 2000 roku, czyli lata kiedy wyczekiwało się w bibliotekach na swoją kolejkę, żeby usiąść przy klawiaturze lub płaciło się kafejkom internetowym, obecnie zabawnym reliktom przeszłości. Pisarz w tym czasie kontaktował się z amerykańskimi pionierami Avant-Popu i „przenosił” hipertekst na papier. Koncept spotykał się z niezrozumieniem, ale ono nie było potrzebne autorowi do tego by kontynuować projekty, które określał jedną nazwą BIOS. Strona minimaln.blox.pl, wcześniej wspomniane publikacje i chapbooki, okazjonalne wydania, przekłady nieznanych w kraju twórców – to wszystko tworzy organiczny koncept, który zdaje się być kłączem. Żyjącym, niezależnym dziełem nauczyciela i tłumacza z Olsztyna.

W Notatkach o niszy widoczny jest ambiwalentny stosunek Siweckiego do tego, co nazywamy undergorundem czy też niezależnością (Siwecki 2006):

8. Nisza nie musi kojarzyć się z peryferyjnością, chociaż może się tak kojarzyć (9).

Pod dziewiątką czytamy:

Tam, gdzie jestem, jest centrum. Może jest tak, że niszowy twórca, że nisza funkcjonuje w otoczce kultury masowej, pozostając enklawą… (…) jeśli założyć, że twórca niszowy oferuje produkt niewykończony, to wnioskować z tego można, że jest to najdoskonalsza forma reakcji na rzeczywistość, na tempo zmian… sprawa komplikuje się, albo wyjaśnia jeśli przyjmiemy, że obecnie najskuteczniejszym przejawem (…) poza tym, na co zwracają uwagę amerykańscy avant-popowcy, trzeba pamiętać o tym, że niszowy, alternatywny… tak… to tylko pseudonimy… fake… nisza to dziura w zębie przemysłu kulturalnego… nisza to landryna…

Artysta nie tylko krytykuje kulturę popularną, ocenia także przejawy kontestacji wobec niej. Jednocześnie nie popada w irytującą retorykę bezpośredniej negacji.

Dzieło – kłącze. Autor – przypis

Teksty, projekty autora BIOSU wpisują się także w teorie kłącza. W dziele Kapitalizm i schizofrenia filozofowie Gilles Deleuze i Felix Guattari sformułowali teorię ciała bez organów. Przedstawiana przez nich myśl odnosi się do przemian związanych z pojmowaniem roli autora/ki, interpretacji i książki w ogóle. Proponują różne podejścia do procesu czytania (rozpatrywanego alegorycznie). Przeciwstawiają dominującemu modelowi książka-korzeń, książkę kłącze („system korzonek”, „korzeń wiązkowy”). Odchodząc od podziału na znaczone i znaczące, stwierdzają: Książka istnieje jedynie poprzez zewnętrze i na zewnątrz. W ten sposób książka sama jest małą maszyną (Delleuze, Guattari 1988). Można przez to rozumieć, że istotne nie jest wyłącznie to, co książka oznacza. Kluczowe dla francuskich myślicieli jest również z czym się łączy, z czym tworzy otwarty rodzaj systemu. Koncepcję tą potraktowano jako nowy model sztuki i literatury. Z czasem został zaaplikowany do teorii hipertekstu.

Kłącze jest bardzo ogólnym pojęciem, ale systematyzowanym przez konkretne warunki. Pierwszą zasadą, która je określa jest łączność. Oznacza to, że dowolny element kłącza może odnosić się do każdego innego. Drugą regułą, jest zasada heterogeniczności czyli możliwość  połączenia systemów, porządków odmiennych, różniących się typów. Trzecia zasada dotyczy wielości relacji. Możliwe jest budowanie nieograniczonej liczby połączeń. Czwartą cechą jest brak stabilności, jednolitej ciągłości narracji. Kłącze może zostać przerwane w dowolnym miejscu, zmienić kierunek, cofnąć się do poprzedniego punktu. Jest aktywne. Kolejną właściwością jest kartograficzność, która pozwala na nanoszenie jej jak mapy (nie kopii). Oznacza to, że w każdej chwili można ją na nowo stworzyć, zmienić, przystosować do wszelkich warunków, możliwości (Pisarski, dok. elektroniczny, odczyt: 2013).

Według francuskich filozofów każdej rzeczy oprócz głównych linii narracji istnieją także ruchy na zewnątrz, ruchy deterytorializacji. W utworach literackich Siweckiego narracją na zewnątrz, jest przypis. Omijana często adnotacja tekstu głównego w utworach pisarza zyskuje ten sam status, co fragment do którego się odwołuje.

W przypadku BIOSU który sam w sobie stanowi rodzaj kłącza, dzięki zewnętrznym związkom heterogenicznym (Żebrowski 2009-2010) jest połączony z innymi ciałami bez organów. Jacek Żebrowski przywołuje w swojej refleksji na temat dzieła olsztyńskiego prozaika, kulturoznawczynię Annę Nacher, Badaczka zauważa, że Guattari i Deleuze pisząc o kłączu wskazali nie tylko na jego niehierarchiczną, ale i anty-hierarchiczną strukturę. Jest ono pozbawione centrum, logicznych implikacji, następstw. Nacher podkreśla, że ważne są łącza i relacje, w nich także znajduje się treść (Nacher 2013). Tak jak w projektach Piotra Siweckiego, który świadomie korzystając z konwencji avantpopowej rozprasza swoje działania na różne strefy. BIOS to nie tylko książka, która opiera się na hipertekstowej narracji, poprzez przypisy i odniesienia. Jest kłączem, którego rozgałęzienia sięgają także publikacji minimalbooks, Hyper-Gender, Zrozumieć Plichta. Jako całość – tekst, rozplenia się, rozchodzi po różnych aktywnościach. Siwecki w dziele za które otrzymał wyróżnienie Fundacji Kultury przywołał rosyjskiego językoznawcę, Jurija Łotmana, który także podkreślał istotę struktury dzieła:

Mocne nasycenie informacyjne tekstu artystycznego osiąga się przez to, że dzięki złożonym i niezupełnie zrozumiałym jego mechanizmom wewnętrznym prawidłowość strukturalna nie obniża jego informacyjności. Struktura artystyczna neutralizuje redundancję. Ponadto uczestnik aktu komunikacji artystycznej otrzymuje informacje nie tylko z komunikatu, ale również z języka, jakim przemawia do niego sztuka. Jest więc podobny do człowieka, który jednocześnie uczy się języka książki oraz jej treści. Dlatego w akcie komunikacji artystycznej język nigdy nie bywa systemem niedostrzegalnym, zautomatyzowanym i z góry przewidywalnym (B, CHORUS).

W BIOSIE widoczne są wszystkie cechy teorii Deleuza i Guattariego. Dzieło jest połączone z innymi utworami, jest heterogeniczne – zespolone z licznymi inicjatywami (wydawniczymi, literackimi, prowadzeniem bloga), nie ma zamkniętego charakteru. Ruch wyznaczają przypisy, które oprócz odnoszenia czytającego/ej do innej części książki, do adnotacji lub wyjaśnień, stanowią także alegoryczne odejście od głównego nurtu, rodzaj manowców literatury.

Jak zauważa Mariusz Pisarski właściwości hipertekstowego środowiska mogą potęgować potencjał niefabularności (Pisarski 2013). Przejścia i odniesienia, które są stosowane w BIOSIE i Hyper-Gender nie budują ciągu przyczynowo-skutkowego, pomimo tego, że ich środowiskiem jest klasyczna książka. Pojęcie samej książki ulega w tym przypadku redefinicji. Relacje połączeń nie muszą być wpisane w logiczny tok myślowy, autor Xanadu. Hipertekstowe przemiany prozy zwraca uwagę na to, że mogą one celowo wprowadzać w zagubienie. Często losowo obrane ścieżki sprawiają wrażenie chaosu bazy danych, który zawiera zbiór niepasujących do siebie elementów. Kiedy na papierze pojawia się hipertekst ciężko o jakąkolwiek klasyfikację dzieła, jakiekolwiek ujęcie w ramy. Dzieła Siweckiego można określić więc jako opowiadania niefabularne, które nie łączą się w sekwencje i nie mają zakończenia. Przebieg treści jest wielotorowy i jak pisze literaturoznawca Bogdan Owczarek o niearystotelowskiej teorii opowiadania, przypomina rysunek krzyżujących przerywanych linii (Owczarek 1998) czyli rodzaj kłącza. Nie ma peryferii, nie ma centrum ani wyjścia.

Postdigitalna wrażliwość. Unikalna pojedynczość

Piotr Siwecki każdą książkę dzieli na dwie główne części. Pierwsza partia ma charakter hipertekstu, druga jest pozornie linearna. Pozornie, ponieważ jest zespołem odniesień: dialogów, adresów bibliograficznych, tytułów utworów muzycznych, adnotacji. Podział stanowi odzwierciedlenie poruszanego tematu, problematycznej konfrontacji literatury sieciowej i drukowanej, ciała i duszy. Jak pisze Pawlicka, czytanie powieści jest symboliczną podróżą do prawdy, do istoty współczesnej rzeczywistości (Pawlicka, dokument elekt. Odczyt: 2013). Przypisy w powieści Siweckiego odzwierciedlają  to, co dzieje się we wnętrzu bohatera. Czytelnik/czka może zanurzyć się w jego dylematach, poznać (najbardziej widoczne jest to w Hyper-Gender) jego emocje, zagubienie, poczuć chaos i próbę odnalezienia własnego tao. Przypisy wprowadzają oniryczną atmosferę, która sprawia, że dzieło jest imersyjne, pozwala zanurzyć się w złożonej strukturze.

Prace Siweckiego wpisują się w strategię kłącza pomimo tego, że przypisywana ona jest najczęściej utworom, których środowiskiem jest wyłączenie internet (Kluszczyński 2010). Autor wytwarza sam sieć połączeń, które są rodzajem zalinkowej przestrzeni. Powstaje tym samym organizm (bez organów), który się porusza, przemieszcza, żyje, tworzy rodzaj mapy.

Osiągnięcie niezależności jest możliwe przez  wytworzenie własnej autonomii a nie poprzez walkę o nią, próbę obalania dominujących obrazów. Ciężko jednoznacznie określić efektywność strategii oporu (Drozdowski 2010).

Pojedynczość, unikalność Siweckiego polega na wytwarzaniu własnej strefy, własnego rodzaju niezależności. Nie wpisuje się on w stereotypowo rozumianą alternatywę, której obraz zakreślił w przywołanych Notatkach o niszy (1) (fake/serious manifesto). Na moje pytanie o kontestacyjny charakter działalności, autor odpowiedział:

Czy stawiam opór? Tak. Ale to bardziej złożone. W postdigitalnej już jednak rzeczywistości to bardziej złożone. Nie chodzi o odrzucenie propozycji wydawców głównego nurtu (w którym funkcjonują obok siebie duże i małe wydawnictwa) – tu uznaję zasadę uzupełniania się (także dzięki konkurencyjności czy komplementarności oferty). Opór mój polega na odrzuceniu propozycji głównego nurtu jako najlepszej, oferującej „profesjonalne” teksty, prestiż i szansę na wybicie się. Po prostu wykluczam ich jedyność i najlepszość, ale nie znaczy to, że odrzucam ich propozycje. Wiele tekstów zaliczanych przez teoretyków Avant-Popu wydano w Polsce w głównym nurcie i wciąż się wydaje (DeLillo, Acker). To, że się ich jednak w tym nurcie wydaje, świadczy o tym, że Avant-Popowy pomysł na wirusa się sprawdził. Widać to także w innych mediach. Może jest po prostu tak, że Avant-Pop jest czymś naturalnym albo nieuniknionym?

Przez niemożliwość zamknięcia działań Siweckiego w jakiekolwiek ramy spotykamy się z ze złożonym projektem, który wprowadza w chaos odbiorcę/czynię. Wrzuca w sieć, stanowi element kłącza, gdzie jest dryfujacym/ą nomadem/ką w jego autonomii. Nie dopuszcza do centrum. Poszukując klucza, którym można by się posłużyć przy analizie jego działań należy korzystać z wielu narzędzi. Stosowane przez pisarza zabiegi retoryczne sprawiają, że aktywności stają się remiksem różnego rodzaju praxis. Piotr Siwecki dryfując jest nieuchwytny dla systemu, ale przy tym jego poetycki rodzaj oporu wydaje się być czytelny dla postdigitalnie wrażliwych ale czy naprawdę jest? Pomimo awangardowych, sytuacjonistycznych fundamentów koncepcji Siweckiego stanowi on uniwersalną pojedynczość, która jego aktywność czyni wywrotową wobec obrazów dominujących (Sowa 2010)/ Z drugiej strony, jak sam autor stwierdza: Czasami mam wrażenie, że Avant-Pop, jak może i inne terminy, to po prostu placebo. Wiesz, cała ta sytuacja w państwie, w kulturze… Jakoś trzeba się leczyć…

 Źródła

  • Debord, Guy (2006). Społeczeństwo spektaklu i Rozważania o społeczeństwie spektaklu. Przeł. Kwaterko, Mateusz. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.
  • Delleuze, Gilles; Guattari, Felix (1988). Kłącze (fragm. Mille Plateux), przeł. Bogdan Banasik. W: „Colloquia Communia”, nr 1–3, s. 221–237.
  • Drozdowski, Rafał (2009). Obraza na obrazy. Strategie społecznego oporu wobec obrazów dominujących, Poznań: Wydawnictwo Zysk i S–ka.
  • Kluszczyński, Ryszard (2010). Sztuka interaktywna. Od dzieła instrumentu do interaktywnego spektaklu. Warszawa: Wydawnictwo Akademickie i Profesjonalne.
  • Nacher, Anna (2012). Rubieże kultury popularnej. Popkultura w świecie przepływów, Poznań: Galeria Miejska Arsenał.
  • Siwecki, Piotr. Notatki o niszy (1) (fake/serious manifesto. [dok. elektr.] http://www.dekadaliteracka.pl/?id=4330 [data odczytu: 12.03.2014]
  • Siwecki, Piotr (2010). Optymizm warunkowy albo kilka tautologicznych uwag na temat literatury alternatywnej — avant‑pop i banalizm jako strategie istnienia, literatury w społeczeństwie spektaklu. W: Literatura polska 1989–2009. Przewodnik. Marecki, Piotr red., Kraków: „Korporacja Ha!art” s. 232–244.
  • Siwecki, Piotr (2003): Wszystko robię w minimalu. Rozm. przepr Marecki, Piotr, „Ha!art” nr 3–4 (16–17), s. 4–7.
  • Siwecki, Piotr (2002). BIOS, Olsztyn: minimalbooks.
  • Siwecki, Piotr (2002). Hyper–Gender, Olsztyn: Wydawnictwo Stowarzyszenie Kulturalno–Artystyczne Portret.
  • Sowa, Jan (2010). Co jest wywrotowe? „Kultura Współczesna”, nr (64), s. 11–22.
  • Pawlicka, Urszula. „Czytanie tego tekstu jako inna forma życia”. O konwencji hipertekstowej w twórczości Piotra Siweckiego (BIOS i HYPER–GENDER) [dok. elektr.] http://www.pkult.amu.edu.pl/publikacja/U.%20Pawlicka,%20Czytanie%20tego%20tekstu%20jako%20inna%20forma%20zycia.pdf [data odczytu: 10.03.2014]
  • Pisarski, Mariusz. Kłącze = Deleuze i Guattari. [dok. elektr. http://techsty.art.pl/hipertekst/teoria/postmodernizm/klacze.html [data odczytu: 12.02.2014]
  • Pisarski, Mariusz (2013). Xanadu. Hipertekstowe przemiany prozy, Kraków: Korporacja Ha!art.
  • Żebrowski, Jacek (2009). Kilka spostrzeżeń na temat ‚BIOS’ Piotra Siweckiego w ujęciu teorii kłącza i nomadologii Gillesa Deleuze. W: RED, nr 3(8)/1(9), 2008/ 2009.

 

Zdjęcie: Vintage Computing