Margines przemówił? Refleksje wokół upodmiotawiania wojennych pracownic seksualnych

Margines przemówił? Refleksje wokół upodmiotawiania wojennych pracownic seksualnych

Zachowując pewien stopień wyabstrahowania, można stwierdzić, że moralnym obowiązkiem systemu jest zwrócenie głosu tym, którym wcześniej ten głos został odebrany. Niewyrażone cierpienie potęguje bowiem ordynarność przemocy, w dalszym ciągu odmawiającej upodmiotowienia osobom, które jej doświadczały. Te teoretyczne rozważania komplikuje jednak uwaga, że relacje władzy nie ograniczają się do jednego wymiaru rzeczywistości – przenikają ją na wielu różnych poziomach. Tym samym eliminacja jednego wymiaru systemu nie oznacza wygaszenia jego innych przemocowych stron, które w dalszym ciągu mogą oddziaływać na społeczeństwo. Zakończenie wojny to z jednej strony wkroczenie w okres pokoju, z drugiej oznacza często podtrzymanie fundamentu, na którym konflikt był w bardziej lub mniej widoczny sposób oparty – nacjonalizmu, kapitalizmu (czy innego systemu gospodarczego związanego z wyzyskiem), patriarchatu etc.. Stanowi to główną przyczynę, dla której pewne doświadczenia konfliktów wojennych nie mogą ujrzeć światła dziennego nawet po ich ustaniu.

Nie inaczej było z przymusową pracą seksualną kobiet podczas II wojny światowej. Stanowiła ona ewidentną część strategii wojennej, którą prowadziła III Rzesza. Miała na celu zwiększenie kontroli nad swoimi obywatelami lub mężczyznami z terenów okupowanych, zarówno w kwestii zachowania „rasowej czystości” kontaktów seksualnych1 (Ostrowska 2018), jak i utrzymania w ryzach seksualności jako sfery o dużym potencjale transgresyjnym dużym potencjale transgresyjnym, pozwalającym na kontestowanie systemów represji (Kochanowski 2013). Intencjonalnie pomijam tutaj obecność kobiet jako tożsamych nosicielek seksualnych pragnień. System sprowadził je bowiem do roli pasywnego narzędzia, które te heteroseksualne żądze miało zaspokajać, stanowiąc zarówno regulowany mechanizm obniżania napięcia społecznego (w androcentrycznym rozumieniu tego terminu), jak i sposób zwiększania efektywności pracy więźniów w obozach koncentracyjnych.

To, że wykorzystuje on „prostytutki” pozostaje zupełnie niedostrzegalne. Ich pracę/wyzysk w kategoriach kapitalistycznych i patriarchalnych traktuje się jak pewien niepoddawany refleksji obraz społecznego marginesu. Męska perspektywa seksu jako czynności pełnej przyjemności (wykluczająca jego możliwą, przemocową stronę) i traktowanie jako moralnych dewiantek kobiet, które utrzymują seksualne kontakty poza unormowanym społecznie związkiem, pozwoliło i pozwala nadal na utrzymywanie tej kwestii w społecznym niebycie. Doświadczenia rzekomo związane z cielesną przyjemnością, a ponadto zaprzeczające kobiecemu wzorcowi etycznemu oraz narodowym ideałom (w kontekście pracy seksualnej dla okupanta, traktowanej jak zdrady) w czasie wojny skazane były na potępienie, a po niej na milczenie (Nogaś 2018). Było one bowiem zaprzeczeniem kreowanego obrazu „idealnej” ofiary wojennej, osoby oddanej abstrakcyjnym wartościom, bohatera (o wiele częściej niż bohaterki) z opowieści o poświęceniu, oddaniu ojczyźnie, hołdowaniu mitowi miłości romantycznej oraz rzymskokatolickim cnotom. Taka analiza pokazuje umiejscowienie II wojny światowej w narodowych, kapitalistycznych czy patriarchalnych porządkach, które do dziś wpływają na funkcjonowanie pamięci zbiorowej, przepuszczając przez ten filtr tylko niektóre rodzaje narracji.

Gdzie w tych wszystkich teoretycznych rozważaniach są zatem głosy kobiet, które stanowią wśród nich największą wartość? Ukryte w gabinetach w byłym puffie w Auschwitz, zagłuszone przez pełnych ignorancji profesorów czy porcjowane nawet w pionierskiej w Polsce książce „Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w czasie II wojny światowej” Joanny Ostrowskiej (w której pewne doświadczenia autorka postanowiła pominąć z uwagi na uznanie ich za zbyt wstrząsające i tym samym potencjalnie zaburzających strukturę pracy). Problematyczny wydaje mi się tutaj sam mechanizm selekcji tych narracji (abstrahując od różnych intencji powyższych organizacji czy osób). Mechanizm, nadal utrzymujący pewne doświadczenia w ukryciu. Mechanizm, w którym w dalszym ciągu zachowuje się relację władzy między kobietami doświadczającymi przemocy a zewnętrznym, akademickim światem, mogącym klasyfikować ich historie jako warte (lub nie) ukazania szerszemu gronu. Jego bardziej uniwersalny charakter (obecny, jak uważam, również u osób odkrywających przemilczane głosy, jak u dr. Ostrowskiej) wskazuje na pewien problem natury metodologicznej. W którym miejscu umiejscowić „badane” osoby? Jakie zobowiązania wobec nich ma osoba „badacza_ki społecznego_ej”? Czy doświadczenia osób w jakikolwiek sposób możemy hierarchizować jako te bardziej i mniej godne ukazania? Jak poradzić sobie z polilogiem, który z jednej strony zapewniłby pełną prezentację doświadczeń, z drugiej musiałby zmierzyć się ze współczesnym kryzysem reprezentacji. Czy, wreszcie, to polilog miałby być odpowiednim narzędziem do upodmiotowienia osób, o którym pisałem wcześniej?

Asymetria sprawczości przy ujawnianiu głosów opresjonowanych kobiet wydaje się oczywistością – zmarłe same nie przemówią i zawsze będzie działo się to za pośrednictwem osób żyjących później, wykorzystujących ukryte dotychczas relacje i umiejscawiających je w pewnych kontekstach społecznych. Jednak ta asymetria w kontekście doświadczeń przymusowej pracy seksualnej wydaje mi się zatrważająca przez fakt, że kobiety te ciągle utrzymywane są w stanie uprzedmiotowienia. To nie one tworzyły dyskurs o sobie, on zawsze był, jest i prawdopodobnie będzie kreowany poza ich zasięgiem. I tak, jak w przypadku bohaterek książki Ostrowskiej, mowa jest o osobach najczęściej już nieżyjących, tak ich przykład, podobnie jak to, co i jak się o nich komunikuje, wpisuje się w pewien szerszy kontekst odbierania sprawczości osobom marginesu. W tym wszystkim chodzi bowiem o refleksję nad przemocą, osobami doświadczającymi jej również dziś oraz o zapewnienie im bezpiecznej przestrzeni, w której będą mogły przemówić własnym głosem.

Tekst inspirowany spotkaniem z Joanną Ostrowską wokół książki „Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w czasie II wojny światowej” 11 października 2018 roku w Krakowie

Bibliografia 

Kochanowski J. (2013) Socjologia seksualności: marginesy, Warszawa, Wydawnictwo Naukowe PWN.

Ostrowska J., Zorganizowany gwałt w warunkach terroru, http://krytykapolityczna.pl/kultura/historia/zorganizowany-gwalt-w-warunkach-terroru/ (23 października 2018)

Nogaś M., Milczenie kobiet. Joanna Ostrowska w Radiu Książki o przymusowej pracy seksualnej w czasie II wojny światowej, http://wyborcza.pl/ksiazki/7,163351,24020490,milczenie-kobiet-joanna-ostrowska-w-radiu- ksiazki-o-przymusowej.html (23 października 2018)

1Nadzór nad pochodzeniem pracownic seksualnych, z usług których korzystali Niemcy, miał uniemożliwić im współżycie „Nie-Aryjkami”.