Literatura hipertekstowa – (r)ewolucja czy chaos?

Literatura hipertekstowa – (r)ewolucja czy chaos?

Wstęp

Po wielu wiekach dominacji klasycznej literatury tekstowej, bazującej na zasadzie linearności, która zakładała, że przedmiot słownej komunikacji jest prostą i skupioną sekwencją słów, wyrazów i zdań, zdeterminowaną w dużej mierze przez cechy fizycznego nośnika (Pisarski 2003: 287), obserwujemy współcześnie zjawiska, które zmierzają do podważenia takiego porządku.

Pojawienie się literatury, której istotą jest wykorzystanie mechanizmu hipertekstu, kojarzonego przede wszystkim z technologią internetową, wywołało szereg nierzadko burzliwych dyskusji na temat odpowiedniego sklasyfikowania tego nowego zjawiska wświecie literackim. Z jednej strony pojawiają się opinie większości przedstawicieli środowisk twórczych, podchodzących do hipertekstowej literatury z dystansem i wyczuwalną niechęcią, a czasem nawet z pogardą. Odmienne stanowisko prezentują orędownicy tego typu twórczości, upatrujący w niej kluczowe zjawisko dla zachodzących zmian kulturowych wokół nowych mediów, które stanowić będzie o przyszłości literatury (Bogarczyk 2007; Filiciak 2002).

Warto zastanowić się nad rolą, jaką pełni obecnie i pełnić będzie w przyszłości ten rodzaj kreacji literatury. Czy istnieje szansa, aby stał się on dominującym nurtem, czy też pozostanie raczej peryferyjnym obszarem działalności twórczej? Przy okazji omawiania literatury hipertektowej należałoby zreflektować się również na temat poezji cybernetycznej, która również stanowi ciekawe zjawisko we współczesnej kulturze.

Geneza powstania literatury hipertekstowej

Analizując literaturę hipertekstową należy sobie najpierw uświadomić, czym w ogóle jest hipertekst. Historycznie rzecz ujmując, pojęcie to stworzył w 1965 roku Ted Nelson, używając go do określenia nowego sposobu pisania na komputerze, umożliwiającego dostęp do każdej jednostki tekstowej bez potrzeby zachowywania kolejności. A zatem w informatyce hipertekst oznacza sposób wzajemnego wiązania ze sobą różnych informacji za pomocą niewidzialnych linków, niezależnie od tego, czy mają charakter tekstowy czy też inny – umożliwia również operowanie obrazami, filmami wideo czy animacjami (Vandendorpe 2008: 101-102). Teoria literatury przejęła tę ideę techniczną, wykorzystując ją w innym znaczeniu, o czym w dalszych częściach pracy.

Poszukując genezy pojawienia się hipertektów literackich musimy odwołać się do koncepcji remediacji, autorstwa Jay Davida Boltera. Uczony ten definiuje remediację jako rozszerzenie i ulepszenie cech jednego medium przez inne medium i inną technologię (Bolter 2000 za: Pisarski 2002). Tego typu proces możemy zaobserwować już u starożytnych Greków, którzy to dokonali remediacji literatury ustnej, zapisując ją na zwojach papirusu, angażując tym samym kolejny ludzki narząd – oko, co sprawiło, że słowa nabrały innego znaczenia w rzeczywistości ludzkiej. Kolejnym wielkim przełomem remediacyjnym było wynalezienie druku przez Gutenberga w XV wieku.

Trzeba podkreślić, że proces remediacji nie ogranicza się tylko do pisma. Dla przykładu, współcześnie również film ulega remediacji na rzecz gier komputerowych, które to w swej materii coraz częściej korzystają z technologii filmowych, starając się w ten sposób wzbogacić przekaz poprzez wprowadzenie interaktywności.

W obecnych czasach jednak to Internet stanowi medium, które zmienia niemalże każdą z form wizualnego i tekstualnego przekazu, co dotyczy również druku. Współzawodnictwo druku z technologiami elektronicznymi sprawia, że remediacji podlega drukowana strona, która zastępowana jest przez elektroniczny ekran, podłączony do komputera. Stwarza to techniczne zaplecze do pojawienia się hipertekstów literackich. Derrick de Kerckhove twierdził, że „nowe techniki elektroniczne zmienią naszą kulturę, a głównie – wpłyną na zamianę mentalności” (Kerckhove za: Lichański 2009: 59). Jednakże same w sobie techniki elektroniczne stanowią jedynie możliwość takiej zmiany, zaś do pełnego jej przeprowadzenia niezbędna jest również ludzka inwencja. A zatem muszą pojawić się pewni twórcy, którzy wykreują i zrealizują nowe koncepcje. Autorzy tacy będą tworzyli teksty określane jako protohipertekstualne, czyli prekursorskie „niesekwencyjne, przełamujące linearność, nierzadko kombinatoryczne utwory (…) poprzedzające elektroniczną hiperfikcję” (Pisarski 2003: 289).

Patronów hipertekstów okazuje się na tyle dużo, że trudno jest zacieśniać ten krąg wyłącznie do wąsko określonej grupy. Można jedynie podjąć próbę wyselekcjonowania autorów i wybranych dzieł, którzy wydają się najpopularniejsi wśród teoretyków. Jak było podkreślone, wksiążkach określanych jako protohiperteksty mamy do czynienia znielinearnym sposobem czytania, który wymaga od czytelnika własnej inwencji. Za pierwszy hipertekst w historii literatury wielu badaczy przyjmuje chińską księgę wróżb I-ching. Wielu uczonych uznaje również Torę oraz Biblię za teksty protohipertekstualne. Biblia, ze swoimi komentarzami i notatkami, jest w pewnym sensie utworem dynamicznym, przywołującym na myśl właśnie hipertekst.

Kamieniem milowym w historii literackiego hipertekstu była książka Laurenca Sterna Życie i myśli J. W. Pana Tristrama Shandy (wydana w 1759 r.), w której autor pogwałcił wszelkie ogólnie przyjęte zasady literackie – pojawiają się w niej puste strony (do uzupełnienia przez czytelnika), łamane są zasady ortografii i interpunkcji, przedmowa znajduje się w połowie III księgi, a inwokacja na końcu. Dwudziestowieczni twórcy postmodernistyczni widzieli w Sternie prekursora swojego gatunku. W protohipertekstach tworzywem pisarza, oprócz samego pisma, stawała się również przestrzeń wizualno- przestrzenna. Twórcy musieli analizować całą książkę łącznie z jej cechami typograficznymi, co doprowadziło do pojawienia się pomysłu, aby wyodrębnić nowy rodzaj literacki, który miałby być określany liberaturą1 (Bazarnik 2011: 17-21). Literackie hiperteksty elektroniczne są kontynuacją wyżej wymienionych trendów.

Cechy charakterystyczne hipertekstu literackiego

Za pierwszą powieść hipertekstową powszechnie uznaje się opublikowaną w1989roku powieść Michaela Joyca pt. afternoon. a story. Dzieło to jako pierwsze odczytywane było za pomocą ekranu komputera. Utwór składa się z 539 leksji, czyli dłuższych bądź krótszych akapitów rozbitych na kilka paragrafów lub podakapitów i 951 połączeń między nimi. Dostęp do kolejnych fragmentów tekstu czytelnik uzyskuje poprzez podążanie za odnośnikami przenoszącymi go do innych leksji lub poprzez uderzanie w przycisk „enter”, uruchamiający domyślną sekwencję zdarzeń, która i tak w pewnym momencie się kończy. Można też wpisywać odpowiedzi „tak” lub „nie” w pole tekstowe paska nawigacyjnego. Zachęca do tego początkowa leksja, kończąca się pytaniem: „czy chcesz o tym usłyszeć?” (Pisarski 2002). Do klasyki gatunku zaliczyć możemy również takie utwory jak: Patchwork Girl Shelley Jackson, Victory Garden Stuarta Moulthropa, Sunshine 69 Roberta Arellano oraz Grammatron Marka Ameriki. Wśród polskich hipertekstów najpopularniejszą pozycją jest Blok Sławomira Shuty z 2002 roku (dostępny na stronie internetowej www.blok.art.pl). Jakie zatem są wyróżniki literatury hipertekstualnej?

Jedną z podstawowych cech tego typu twórczości jest niekończące się odsyłanie do innych miejsc w tekście (leksji). Lektura literatury hipertekstualnej ma charakter nielinearny – powieść jest układanką, którą można czytać na wiele sposobów. Czytelnik nie potrzebuje tak naprawdę ani początku, ani końca, aby móc zgłębiać utwory hipertekstowe (Gołębiewski 2008: 40-42). Jedyna rzecz, która jest wymagana to ekran komputera (bądź innego urządzenia cyfrowego), gdzie wyświetlane są kolejne leksje.

W tego typu literaturze urzeczywistniona zostaje koncepcja Rolanda Barthesa odnośnie „śmierci autora” (Barthes, 1999). W hipertekstach rola autora spychana jest na margines – polega jedynie na opracowaniu pewnych ram fabularnych, w których funkcjonuje czytelnik. Trafnie zjawisko to ujmuje Mike Sandbothe: „W warunkach hipertekstu pisanie i czytanie staje się czynnością tworzenia obrazu. Piszący buduje na ekranie strukturę na kształt sieci (…) Ten obraz ma charakter wielopostaciowy, skojarzeniowy i złożony. Składa się z różnych i licznych ścieżek oraz odesłań, które czytający formuje w indywidualne wariacyjne pismo-obrazy, wynikające ze współdziałania otwartej struktury tekstu z interesami i perspektywami czytającego” (Sandbothe 2011: 217).

A zatem odbiór tekstów hipertekstualnych przypomina raczej oglądanie spektaklu niż lekturę książki. Tekst jest wielogłosowy, zaś czytelnik ma wolność obcowania z nim. Dyskurs w hipertekstach ma charakter ergodyczny – jak ujął to Espen Aarsteh: „czytelnik cybertekstu to gracz, hazardzista, a cybertekst to gra-świat; można tu wędrować i błądzić, odkrywać tajne ścieżki w tekście (…) dzięki topologicznym strukturom mechanizmu tekstowego” (Aarsteh za: Lichański 2009: 62).

Poezja cybernetyczna

Na marginesie rozważań na temat literatury hipertekstowej warto wspomnieć parę słów o poezji cybernetycznej. Wśród tekstów protohipertekstualnych często wymienia się Sto tysięcy miliardów wierszy autorstwa Raymonda Queneau. Książka ta zbudowana jest z oddzielonych od siebie linijek tekstu, które można zestawiać ze sobą w dowolnej kolejności, tworząc za każdym razem nowy, unikalny wiersz. Przypomina to zatem założenia twórczości opartej o hipertekst. Jednakże po przeniesieniu twórczości poetyckiej w przestrzeń komputerową, droga poetów cybernetycznych poszła innymi ścieżkami niż twórców literatury hipertekstowej. Poezja cybernetyczna jest przykładem na zastosowanie techno-estetyki (Wilkoszewska 1999: 12-15). Definicja przedstawia ją jako „twórczość na pograniczu literatury i sztuk pięknych, zainspirowaną naukową cybernetyką Norberta Wienera, zaś kluczowe pojęcie tejże naukowej wersji – pojęcie pętli – jest wzorcową ideą przy tworzeniu utworów cybernetycznych” (Otulakowska 2011: 198).

W swoich utworach poeci tego gatunku posługują się zjawiskiem transkodowania2. Łączą oni kolor, tekst i kształt, zaś docelowym przedmiotem stają się dla nich wydruki cyfrowe czy pętle wizualne. Dzieło poezji cybernetycznej to często zbiór liter, wyrazów, z którymi powiązano określone kształty, odpowiedni ruch czy sekwencje dźwiękowe. Często składa się ono również z niezrozumiałych słów. Twórczość tę można określić jako poezję chaosu, oddziałującą na czytelnika poprzez skojarzenia i właściwie nie wymagającą lektury (Gołębiewski 2008: 44-45). Pojawia się w związku z tym pytanie: czy literaturę hipertekstualną również możemy nazywać literaturą chaosu?

(R)ewolucja czy chaos?

Istotnym problemem współczesnej teorii literatury jest umiejscowienie w jej ramach zjawisk literatury bazującej na hipertekście. Zestawienie klasycznych koncepcji literatury z koncepcjami twórczości hipertekstualnej wskazuje na ewidentne różnice między nimi (patrz tabela 1.).

tabela

Jak już było wspomniane we wstępie, wśród teoretyków zdania na temat roli literatury hipertekstowej są podzielone. Pierre Levy w swojej refleksji nad cyberkulturą zastanawia się czy nie jest ona synonimem chaosu (Levy 2002: 388-389). Autor ten postuluje tezę, że jest tak tylko pozornie, gdyż przestrzeń internetowa nadzorowana jest przez różne osoby lub instytucje. Wydaje się, że rzecz ma się podobnie z literaturą hipertekstualną. Na pierwszy rzut oka twórczość tego typu może wyglądać na chaotyczną – brak w niej linearnej lektury, czytanie za każdym razem przebiega według innego schematu. Jeśli jednak spróbowalibyśmy zagłębić się w proces jej tworzenia, tak naprawdę będzie on zgodny z klasycznymi schematami literatury tekstowej. Zmienia się jedynie proces odbioru u czytającego.

Daleki byłbym od określania hipertekstów literackich wkategoriach rewolucji. W mojej opinii jest to raczej pewien konstrukt, który stanowi ewolucję klasycznej formy literatury. W końcu tekst sensu stricte pozostaje tym, czym był i to on tak naprawdę stanowi podstawę lektury. Przy czytaniu jest jedynie rozpraszany i dezorganizowany.

Co do przyszłości literatury hipertekstualnej wypada zgodzić się z Umberto Eco, który twierdzi, że: „Nowe technologie prowadzą do powstawania nowych form twórczości. (…) Ale te nowe formy nie zastępują starych, których potrzebę nadal głęboko odczuwamy” (Eco, 1996). Intelektualista ten uważa ponadto, iż hipertekst zastąpi tylko te książki, do których się zagląda, czyli encyklopedie i leksykony. Zaś pozycja książek, które się czyta, wydaje mu się niezagrożona.

Zakończenie

Pojawienie się literatury hipertekstowej jest zjawiskiem, które dobrze wpisuje się w kierunki rozwoju współczesnej kultury. Jest to stosunkowo nowa i świeża perspektywa, dlatego trudno na chwilę obecną wysuwać daleko idące wnioski, co do jej przyszłości. Utwory hipertekstualne, które powstały do tej pory nie prezentują najwyższego poziomu intelektualnego, ale należy pamiętać, że dotychczas tworzone były przede wszystkim przez pasjonatów techniki komputerowej, nie zaś profesjonalnych twórców. Być może pojawienie się w tym nurcie utworu, który będzie wyjątkowo wartościowy artystycznie skłoni klasycznych teoretyków do spojrzenia przychylniejszym okiem na tego typu literaturę.

Na dzień dzisiejszy hiperliteratura jest raczej formą zabawy (Gołębiewski, 2008: 48). To czy stanie się poważnym nurtem literackim zależy w przyszłości od jej twórców i odbioru czytelników.

 

Przypisy

1. Małgorzata Góralska dookreśla pojęcie liberatury: „Tak pojęte dzieło może przybrać dowolny kształt i budowę, a wszystkie jego składniki (okładka, format, objętość, układ typograficzny, rodzaj papieru czy innego materiału, kolor etc.) mogą być nośnikami znaczenia.” (Góralska 2009: 96)

2. Autorem tego pojęcia jest Lev Manovich (Manovich 2006: 114-118). Przedstawiciel twórców poezji cybernetycznej Roman Bromboszcz jako transkodowanie rozumie „technologiczne i proceduralne zespolenie symboli należących do jednego rodzaju lub gatunku sztuki z symbolami z zakresu innego rodzaju lub gatunki sztuki” (Bromboszcz 2011: 49-53).

Źródła

Barthes R. (1999) Śmierć autora, tłum. M. P. Markowski, „Teksty Drugie”, nr 1/2.

Bazarnik K. (2011) Liberatura, czyli o powstaniu gatunków (literackich), w: Wilk E. , Górska-Oleśnicka M (red.) Od liberatury do e-literatury, Opole, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego.

Bogarczyk M. (2007) Wszystko jest Tekstem? Hipertekstualność jako nowe doświadczenie literatury, „Techsty. Literatura i Nowe Media” nr 3.

Bolter J. D. (2001), Writing Space, Computers, Hypertext, and the Remediation of Print, Mahwah – NJ, Lawrence Erlbaum Associates.

Bromboszcz R. (2011) Poezja cybernetyczna, hipertekst, liberatura, poezja neolingwistyczna. Geneza i struktura nowych zjawisk w literaturze polskiej, w: Wilk E. , Górska-Oleśnicka M. (red.) Od liberatury do e-literatury, Opole, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego.

Eco U. (1996) Nowe środki masowego przekazu a przyszłość książki, tłum. A. Szymanowski, Warszawa, Państwowy Instytut Wydawniczy.

Filiciak M. (2002) Druk kontra piksele. Hipertekst w literaturze, w: Marecki P. (red.) Liternet. Literatura i Internet, Kraków, Rabid.

Gołębiewski Ł. (2008) Śmierć książki. No future book, Warszawa, Biblioteka Analiz.

Góralska M. (2009) Książki, nowe media i ich czasoprzestrzenie, Warszawa, Wydawnictwo Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich.

Lichański J. Z. (2009) Retoryka – hiperteksty – cyberprzestrzeń. Wyjaśnienie pewnych nieporozumień, w: Ulicka D. (red.) Tekst (w) sieci. T I Tekst. Język. Gatunki, Warszawa, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne. Grupa Kapitałowa WsiP.

Levy P. (2002) Drugi potop, tłum. J. Budzyk, w: Hopfinger M. (red.) Nowe media w komunikacji społecznej XX wieku. Antologia, Warszawa, Oficyna Naukowa.

Manovich L. (2006) Język nowych mediów, tłum. P. Cypryański, Warszawa, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne. Grupa Kapitałowa WsiP.

Otulakowska K. (2011) Duch jest w maszynie. Poezja cybernetyczna jako zaprogramowane piękno, w: Wilk E. , Górska-Oleśnicka M. (red.) Od liberatury do e-literatury, Opole, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego.

Pisarski M. (2002) Powieść jako zwierciadło umysłu. O poetyce hipertekstu na przykładzie klasyki gatunku: Afternoon. A story, Patchwork girl, A further Xanadu, w: Marecki P. (red.) Liternet. Literatura i Internet, Kraków, Rabid.

Pisarski M. (2003) Hipertekst i hiperfikcja, w: Marecki P. (red.) Liternet.pl, Kraków, Rabid.

Sandbothe M. (2001) Transwersalne światy medialne. Filozoficzne rozważania o Internecie, tłum. K. Krzemieniowa, w: Gwóźdź A. (red.) Widzieć, myśleć, być. Technologie mediów, Kraków, Universitas.

Wilkoszewska K. (1999) Estetyki nowych mediów, w: Wilkoszewska K. (red.) Piękno w sieci. Estetyka a nowe media, Kraków, Universitas.

Wolski, M. Czy hipertekst to przyszłość literatury, http://orgiamysli.pl/node/158 (07 luty 2012).

Vandendorpe Ch. (2008) Od papirusu do hipertekstu. Esej o przemianach tekstu i lektury, tłum. A. Sawisz, Warszawa, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Ilustacja: Gabrielle