Libijska ropa grzechu warta

Autor: Inga Hajdarowicz

Jak podaje „Dziennik” z 13.02 PKN ORLEN negocjuje wykupienie ukraińskiej koncesji poszukiwawczo- wydobywczych w Libii. Naftogaz, będący obecnie w problemach finansowych, ma dostęp do pól naftowych szacowanych na 220 milionów ton ropy. Szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki stwierdził, ż „Ukraińcy mają koncesje, które porządnie wyglądają. Są warte grzechu” (Dziennik).

Odkąd w 2003 roku ONZ zdjął sankcję gospodarcze opóźniające rozwój technologiczny, Muammar al-Kadafi zabiega o inwestycje zagraniczne. W Libii pracują polscy kartografowie, geofizycy, ale wydobywanie ropy wiązać się będzie z powiązaniem i akceptacją polityki libijskiego przywódcy. Muammar al-Kadafi do niedawna nazywany był terrorystą i tyranem. Po ataku na Irak kraje koalicji, takie jak USA, Wielka Brytania czy Polska nawiązały kontakty. Podczas gdy 11 września George W.Bush zapewniał, że nie ma znaczenia czy ktoś organizuje ataki, czy tylko utrzymuje terrorystów, przywódca Libii ciągle zaopatrywał w broń terrorystyczne grupy od Bliskiego Wschodu do Filipin. Mimo formalnie istniejącego Powszechnego Kongresu Ludowego i Generalnego Komitetu Ludowego, faktyczną władzę sprawuje Muammar al-Kadafi. W 1969 roku przejął władzę w przewrocie wojskowym i stworzył państwo totalitarne oparte na radykalnym islamie. Kilkakrotnie zdecydował o atakach na amerykańskiej samoloty i cele, za co USA odpowiedziało ostrzałem, a ONZ sankcjami.
Wydobywanie ropy naftowej nie jest tylko gospodarczym interesem, ale wiąże się z poparciem dla autorytarnego rządu. Rząd RP nie powinien podejmować takiej decyzji, w kontekście nie tak dawnej historii Polski i ciągle prowadzone „misji” w Iraku.

Kraskowski Leszek „Orlen rusza do Libii. Liczy na wielką ropę” w:Dziennik, 12.02.2009
Mueller Andrew ‚Libya: forgive and forget’, link [13.02.2009]