Koniec nieetycznych komórek, czyli przełom w pozyskiwaniu ESC.

Autor: Piotr Prokopowicz

 

Tygodnik „Nature” w swoim najnowszym wydaniu internetowym publikujewyniki”>http://www.nature.com/nature/journal/vaop/ncurrent/abs/nature05142.html]wynikibadań zespołu biologów z instytutu Advanced Cell Technology, wskazujące na możliwość pozyskiwania zarodkowych komórek macierzystych (ESC) podczas wczesnego stadium rozwoju embrionu, bez uszkodzenia jego struktury i ostatecznego zniszczenia. Czy nowa technika przyniesie przełom w debacie nad etycznymi aspektami pozyskiwania ESC?Komórki macierzyste uzyskiwane z embrionów ludzkich posiadają niezwykłą właściwość, która do dziś napełnia zdumieniem większość biologów na całym świecie: są w stanie rozwinąć się w każdy rodzaj tkanki występującej w ciele dorosłego człowieka. Ten niesamowity potencjał transformacyjny daje nadzieję na zlikwidowanie lub znaczne ograniczenie konsekwencji wielu przewlekłych dolegliwości, m.in. choroby Alzheimera, Parkinsona czy cukrzycy. Sposób produkcji komórek macierzystych jest jednak powodem wielu kontrowersji, w których spotykają się radykalnie odmienne wizje prawdy, szczęścia i godności ludzkiej.

Nowa metoda pozyskiwania komórek macierzystych przenosi dyskusję o etycznych aspektach procesu pozyskiwania ESC na inny poziom. Opiera się ona na stosowanej wcześniej powszechnie w badaniach prenatalnych technice, polegającej na pobraniu z dwudniowego zarodka 8-blastomerowego jednej komórki, bez uszkodzenia embrionu. Technika ta różni się znacznie od wcześniejszego sposobu pozyskiwania komórek macierzystych, gdy procedura ta przeprowadzona była na blastocystach (około 150 komórek) kończyła się zawsze śmiercią zarodka. Jak argumentują autorzy artykułu w „Nature”, jeśli w trakcie tworzenia nowych kolonii ESC nie zostaje niszczony płód, główny zarzut środowisk kościelnych – o unicestwieniu obdarzonej duszą istoty ludzkiej – staje się nieaktualny.

Sprawa jednak nie jest taka prosta. Kościół Katolicki i wiele środowisk prawicowych opierają się nie tylko zabijaniu zarodków podczas badań, ale samej idei wykorzystywania embrionów do pozyskiwania tkanek. W Stanach Zjednoczonych, gdzie debata wokół eksperymentów z wykorzystaniem komórek macierzystych nabrała tempa po zgłoszeniu weta przez prezydenta Busha wobec ustawy pozwalającej na ten proceder, temperatura dyskusji jest ciągle bardzo wysoka i nie obniży jej z pewnością publikacja w „Nature”. Jak twierdzi New York Times, rzecznik prasowy Białego Domu Emily Lawrimore odniosła się wczoraj do wyników badań Advanced Cell Technology, nie widząc w nich nic, co mogłoby skłonić prezydenta Stanów Zjednoczonych do zmiany zadania na temat procesu pozyskiwania komórek macierzystych z zarodków ludzkich.

Tego rodzaju wątpliwości są również szczególnie istotne w Polsce, gdzie nauki Katechizmu są istotną częścią dyskursu etycznego, a słowa Jana Pawła II bardzo często przytaczane są jako ostateczna wyrocznia rozstrzygająca kontrowersyjne dylematy moralne. Treść tego etosu wyraźnie określił abp Życiński, zwracając się 12 sierpnia do pielgrzymów w Czarncy:

O sytuacji, gdy ktoś chce zabić embriony, po to by mieć materiał na komórki macierzyste, Ojciec Święty mówi: każdy z nas był embrionem, każdego z nas można było wziąć jako materiał do eksperymentów – nie wolno. O zapłodnieniu in vitro, kiedy w nieunikniony sposób tworzy się ponadliczbowe zarodki po to, by jeden z nich mógł służyć do rozwinięcia się życia, które będzie radością rodziców, a pozostałe zabija, Ojciec Święty mówi: nie wolno otrzymywać życia za cenę śmierci, to nie jest humanizm chrześcijański

W debacie nad dopuszczalnością pozyskiwania komórek macierzystych z embrionów ludzkich spotykają się dwie różne wizje początku życia człowieka. Jak podaje Gazeta Wyborcza, badania przeprowadzone przez agencję Eurostat wskazują, iż jednodniowy embrion jest uznawany za istotę ludzką przez ponad 70 procent mieszkańców Grecji, Austrii czy Węgier, w mniejszości zaś są zwolennicy tego poglądu w Szwecji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii. Polska znajduje się gdzieś pośrodku tego kontinuum – ponad 50 proc. ankietowanych przyznaje, iż uważa jednodniowy embrion za człowieka. Nie może dziwić w takiej sytuacji, iż Ministerstwo Zdrowia na wrzesień planuje przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, wprowadzającązakaz”>http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3528409.html]zakaz badań z wykorzystaniem komórek macierzystych pobranych z ludzkich embrionów.

Decyzja o kontynuowaniu badań nad pozyskiwaniem komórek macierzystych z zarodków ludzkich jest decyzją trudną, gdyż problem ten angażuje umysły i uczucia ludzi o diametralnie różnych światopoglądach i wierzeniach religijnych. Wydaje się, iż pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć w tej kwestii brzmi następująco: gdzie leży środek ciężkości w przetargu między opartą na religii wiarą w życie od poczęcia i realnym cierpieniem setek tysięcy ludzi, którym mogłyby pomóc nowe techniki medyczne oparte na komórkach macierzystych?