Koalicja wielkich (a przynajmniej wysokich).

Autor: Piotr Prokopowicz

 

Kolejny słoneczny majowy dzień, kolejny wielki moment w polskiej polityce, kolejna piękna katastrofa. Jak podała„Gazeta”>http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,73115,3325790.html]„GazetaWyborcza”, po długich rozmowach w Kancelarii Premiera i Pałacu Prezydenckim zawarte zostało porozumienie koalicyjne między trzema partiami: Prawem i Sprawiedliwością, Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin. Prezydent Kaczyński wręczył nominacje nowym ministrom, premier Marcinkiewicz wyraził zadowolenia z powstania nowego rządu. Kolejna odsłona spektaklu IV RP, na kanwie którego powstać miała nowa narodowa moralność, okazała się już nie tragifarsą,”>http://krytyka.org/pokaz_opinie.php?id=12]tragifarsą[/url], ale kiepsko napisaną burleską.Roman Giertych, jeszcze do niedawna „największy destruktor polskiej polityki”, objął Ministerstwo Edukacji. W sprawach edukacji Giertych z pewnością będzie miał wiele do powiedzenia – jako prawnik i historyk z wykształcenia dobrze wie, iż należy dbać o centralnie sterowany rozwój patriotyzmu wśród nowego pokolenia. Polityka historyczna, tak droga ugrupowaniom prawicowym, stanie się prawdopodobnie panującą ideologią kształcenia, a nasze dzieci nie będą już błądziły we mgle relatywizmu moralnego, michnikowszczyzny i zakłamanych doniesień o wieloznacznej przeszłości narodu polskiego.

Andrzej Lepper, któremu politycy Prawa i Sprawiedliwości jeszcze do niedawna również nie szczędzili gorzkich słów, a który ostatnio przeszedł zadziwiającą metamorfozę, objął w nowym rządzie resort tak bliskiego mu rolnictwa. Przestępca z prawomocnymi wyrokami sądowymi wpisuje się idealnie w program budowy nowego, lepszego społeczeństwa opartego na mocnych fundamentach moralnych oraz szacunku dla prawa.

Prawo i Sprawiedliwość, tworząc na poczekaniu nowe ministerstwa rozwiązuje na salomonową modłę trudny problem posiadania ciastka i jego jednoczesnej konsumpcji. W ramach programu taniego państwa, realizuje pomysły, których logika może być trudna do pojęcia dla przeciętnego zjadacza chleba. PiS, stosując specyficzną dla siebie nowomowę, stara się wmówić Polakom, że oportunizm to troska o państwo, chaos to stabilizacja a przestępca to mąż stanu.