Judasz, człowiek z Kariotu.

Autor: Piotr Prokopowicz

 

Od samego początku jego postać wzbudzała wiele kontrowersji. Inny, odróżniający się od reszty Apostołów, prawdopodobnie jedyny uczeń Chrystusa niepochodzący z Galilei. Archetyp bankiera, samobójcy i zdrajcy. W tradycji Kościoła Katolickiego jednoznacznie potępiony. „Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.” (Mt 26:24)Ostatnio o Judaszu znowu głośno, głównie za sprawą rozdmuchanego nieco przez „Gazetę Wyborczą”odkrycia i tłumaczenia tzw.http://www9.nationalgeographic.com/lostgospel/_pdf/GospelofJudas.pdf„>„Ewangelii Judasza”. Jakkolwiek szum medialny towarzyszący publikacji datowanego na przełom II i III wiek n.e. apokryfu koptyjskiego może zniekształcać prawdziwy charakter znaleziska, ciekawego przede wszystkim dla badaczy chrześcijańskiej gnozy, trudno zaprzeczyć, iż wydarzenie to zachęca do ponownego postawienia sobie wielu ważnych pytań na temat historii „trzynastego ucznia”.

Jeśli Judasz w pełni ponosi odpowiedzialność za śmierć Chrystusa, to czy jego udziałem staje się również Zmartwychwstanie i Odkupienie? Czy w świetle tych wątpliwości należy człowieka z Kariotu uznać jedynie za ślepe narzędzie w rękach Opatrzności czy też za świadomego uczestnika planu zbawienia? A może w przypadku Judasza do czynienia mamy, jak chce tego Benedykt XVI, z owładniętym przez żądzę władzy materialistą, niemogącym pojąć duchowej wielkości Mesjasza?

Na większość z tych pytań trudno dać dzisiaj jednoznaczną odpowiedź. Postać Judasza nie od dzisiaj inspiruje wszak filozofów, teologów i artystów, debatujących między sobą nad istotą dialektyki wolności i przeznaczenia. Niestety, nie mamy i prawdopodobnie aż do czasu paruzji nie będziemy mieli bezpośredniego dostępu do prawdy na temat intencji Judasza Iskarioty i jego udziału w Zbawieniu. Z definicji skazani jesteśmy więc na domysły, interpretacje i domniemania.

Możemy zatem widzieć w Judaszu zdrajcę i tchórza, pełnego goryczy i wewnętrznego rozdarcia, sprzedającego za trzydzieści srebrników swojego mistrza i nauczyciela. Nade wszystko jednak, powinniśmy w nim widzieć człowieka.

Polskie tłumaczenie „Ewangelii Judasza” ukaże się w „Gazecie Wyborczej” we wtorek 18 kwietnia 2006 r.