Homoseksualizm normalna czy nienormalna forma aktywności seksualnej.

Autor: Błażej Karwat

 

Obecny stan wiedzy pozwala stwierdzić, że homoseksualizm najprawdopodobniej jest uwarunkowany biologicznie, a co się z tym wiąże aktywność homoseksualną należy uznać za normalną.W zakresie badań naukowych nad biologicznymi uwarunkowaniami orientacji seksualnej, a w tym także homoseksualizmu największą popularnością cieszą się opracowania badaczy tj.: Le Vay, Allen i Gorski, Bailey, Pillard i Weinrich, Dörner, Hamer oraz Meyer-Bahlburg. Obecnie większość z nich zgodnie twierdzi, że w większości przypadków homoseksualność kształtuje się w okresie rozwoju płodowego (Lew-Starowicz i in., 1999, s. 14-15). Część środowiska naukowego skupiło swoją uwagę głównie na wykazaniu, że pomiędzy osobami hetero- a homoseksualnymi istnieją różnice w budowie poszczególnych części mózgu. Kolejna grupa badaczy uwarunkowań ludzkiej seksualności poszukiwała w czynnikach genetycznych i takie badania również nadal są prowadzone. W pracy tej nie będę skupiał swojej uwagi na teoriach psychoanalitycznych (Freuda, Zwanga, Berglera), uwiedzenia (Freuda, Lebovicia, Imielińskiego), uwarunkowań rodzinnych (Biebera, Termana i Milesa), które często stanowią argumentację w gronie lekarskim uznającym homoseksualizm za parafilię. Są to psychiatrzy nie przestrzegający klasyfikacji medycznych, gdyż Światowa Organizacja Zdrowia w 1991 roku usunęła “homoseksualizm” z listy chorób w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Zaburzeń (rozdz. V punkt 302). Warto zauważyć, że WHO zrobiła to dopiero osiemnaście lat po Amerykańskim Towarzystwie Psychiatrycznym (Karwat, 1999). Obecny stan wiedzy pozwala stwierdzić, że homoseksualizm najprawdopodobniej jest uwarunkowany biologicznie, a co się z tym wiąże aktywność homoseksualną należy uznać za normalną. W pracy tej skupię się na badaniach biologicznych i medycznych.

Badania wykazały między innymi, że INAH3 (grupa komórek trzeciego jądra śródmiąższowego w przedniej części podwzgórza) znajdujące się w środkowej części pola przedwzrokowego jest ponad dwukrotnie większe u mężczyzn, niż u kobiet. Podczas dalszych badań Le Vay stwierdził, że INAH3 nie różni się swoją objętością u kobiet i homoseksualnych mężczyzn, natomiast u homoseksualnych mężczyzn jest o połowę mniejsze, niż u heteroseksualistów (Le Vay, Hamer, 1994, s. 20-22). Allen i Gorski badali spoidło wielkie mózgu i dowiedli, że jego wielkość różni się w zależności od płci oraz orientacji seksualnej. Największe jest u mężczyzn homoseksualnych, mniejsze u potencjalnie heteroseksualnych kobiet, a najmniejsze u potencjalnie heteroseksualnych mężczyzn (Le Vay, Hamer, 1994, s. 22). Na podstawie tychże badań wysnuto ogólny wniosek, że ludzie homoseksualni posiadają mózgi, które są bardziej podobne do tych, które posiadają osoby płci przeciwnej, niż tej samej (Czajkowska-Majewska, 1995, s. 79). Prace w/w badaczy są jednak obecnie poddawane wątpliwości z kilku powodów, które łącznie można by określić jako brak poprawności metodologicznej.

Grupa badaczy zajmująca się poszukiwaniem czynników genetycznych warunkujących homoseksualność zajęła się badaniem bliźniąt jedno- i dwujajowych, a także rodzeństwa pochodzącego z adopcji. Pierwsza praca naukowa w tym zakresie została opublikowana w 1985 roku (Pillard, Weinrich). Na tej podstawie Bailey uznał, że łączna odziedziczalność orientacji seksualnej wynosi 53% u mężczyzn oraz 52% u kobiet (Le Vay, Hamer, 1994, s. 23).

Naukowcy National Institute of Health w Stanach Zjednoczonych wykazali, że wśród osób zorientowanych homoseksualnie w matczynym chromosomie X znajduje się unikalny fragment DNA, wskazujący na dziedziczenie homoseksualności po matce (Czajkowska-Majewska, 1995, s. 79). Dean Hamer stwierdził, że homoseksualizm męski jest przekazywany od matki i wiąże się z regionem chromosomowym Xq28 (Harvey, 1999, s. 80). Statystyczna istotność tych badań została podważona przez współtwórcę zastosowanych przez Hamera metod statystycznych – Neila Rischa, abstrahując od tego, że badania te tak naprawdę niewiele wyjaśniają w zakresie kształtowania się orientacji seksualnej (Le Vay, Hamer, 1994, s. 31).

Dörner, endokrynolog berliński w 1988 roku stwierdził, że u gryzoni istnieje dwupostaciowość mózgu, uwarunkowana ilością testosteronu w okresie prenatalnym. Według niego specyficzne dla danej płci struktury mózgowe mogą ulegać zmianie pod wpływem zwiększonej ilości testosteronu. Badania wykazały, że w sytuacji zwiększania ilości estrogenów u samiczek w okresie prenatalnym i neontalnie wykastrowanych samców ujawniały się zachowania homoseksualne (Lew-Starowicz i in., 1999, s. 15). Dörner przeprowadził badania nad szczurami i na ich podstawie wysnuł wniosek, że u szczurów męski ośrodek kopulacji jest umiejscowiony w przedniej części podwzgórza, zaś żeński w części środkowej (Boczkowski, 2003, s. 56). Wielu autorów dowiodło, że podanie bezpośrednio po narodzinach jednej dawki testosteronu szczurowi płci żeńskiej zwiększa szybkość rozwoju, powoduje pęknięcie błony pochwowej i wczesne dojrzewanie, utratę cyklicznej funkcji jajników, ponadto pojawiają się cechy męskie, natomiast zachowania seksualne nie są zgodne z płcią. W przypadku podobnych badań nad szczurami płci męskiej okazało się, że przejawiają one zachowania żeńskie, a także wykazują ograniczoną zdolność do kopulacji (Boczkowski, 2003, s. 54). Zatem homoseksualizm u mężczyzn związany jest z niezupełną maskulinizacją mózgu (Czajkowska-Majewska, 1995, s. 79). Na podstawie w/w badań i wielu innych „wydaje się, że obecność hormonów męskich w okresie płodowym lub noworodkowym jest konieczna do wykształcenia w podwzgórzu komórek nerwowych kierunkujących męskim zachowaniem seksualnym” (Boczkowski, 2003, s. 55). Goya stwierdził, że męski typ zachowania zostaje „skonstruowany” przez męskie hormony płciowe pod koniec życia płodowego (Boczkowski, 1999, s. 58).

Inne badania endokrynologiczne przeprowadził ze swoimi współpracownikami Meyer-Bahlburg. Badanie dotyczyło kobiet, które w trakcie ciąży miały kontakt z diethylstilbesterolem (DES). Jest to syntetyczny estrogen, który do początku lat siedemdziesiątych był stosowany w przypadku ciąży wysokiego ryzyka. Badania ta wykazały, że „kobiety mające kontakt z DES miały znacząco wyższy współczynnik występowania homoseksualizmu niż grupa kontrolna, gdy idzie o takie wskaźniki jak marzenia na jawie, sny, dominujący w całym życiu popęd seksualny oraz związki seksualne” (Harvey, 1999, s. 83). Ostatecznie jednak autorzy opracowania stwierdzili, że ich odkrycia nie stanowią dowodu dla hipotezy badawczej z uwagi na wiele implikacji.

Oddziaływania hormonów ma zatem decydujące znaczenie w rozwoju seksualności, jak to zauważyło wielu badaczy, a wśród nich Werner, który wyróżnił pięć charakterystycznych faz różnicowania płciowego. W okresie płodowym i noworodkowym androgeny determinują ośrodki mózgowe. Jest to szczególnie zrozumiałe, jeśli weźmiemy pod uwagę sugestię Dörnera według której wpływ hormonów męskich lub jego brak, kształtuje strukturę mózgu w trzech stadiach. Są to trzy następujące po sobie stadia, których przebycie pozwala na wytworzenie męskich lub żeńskich cech fizycznych, następnie dokonanie przekształceń w obrębie ośrodka preferencji seksualnych, wreszcie zaś ukształtowania ról płci: poziom agresji lub jej brak, indywidualizm, ryzykanctwo (Boczkowski, 2003, s. 59). Zaburzenie rozwoju któregokolwiek z ośrodków może powodować określone zmiany rozwojowe, które na etapie pokwitania w okresie dzieciństwa uzyskują pełniejszą wyrazistość.

Działanie androgenów w okresie płodowym różni się w zależności od okresu w którym ma miejsce. We wczesnym okresie płodowym będą wywierały wpływ głównie na maskulinizację wewnętrznych i zewnętrznych narządów płciowych, pod koniec życia płodowego ich wpływ będzie miał znaczenie w zróżnicowaniu psychoseksualnym (Boczkowski, 2003, s. 63). Następnie tak wywarty wpływ będzie odzwierciedlał się w rozwoju psychicznym i społecznym w okresie noworodkowym, dzieciństwa i późniejszego dojrzewania. Zatem pewne cechy uwarunkowane biologicznie będą ulegały wzmocnieniu poprzez zachodzące procesy w trakcie życia jako jednostki. Zresztą liczne obserwacje biologów udowodniły, że wczesne doświadczenia, czynniki społeczne związane z funkcjonowaniem w grupie mają wpływ na ukształtowanie się typu zachowania, który może, ale nie musi być zgodny z posiadaną płcią (Boczkowski, 2003, s. 63).

Konkludując należy stwierdzić, że w zakresie badania homoseksualności nadal istnieją zróżnicowane teorie, do których nawiązują poszczególni badacze przy okazji weryfikowania bądź falsyfikowania hipotez badawczych. Prawdopodobnie homoseksualizm ma swoje źródła w biologii. Obecnie jednak najbardziej skłonni jesteśmy uznać, że homoseksualizm uwarunkowany jest niedostateczną, albo nieprawidłową czynnością hormonalną w okresie prenatalnym i noworodkowym. Nie można jednak pominąć znaczących czynników psychospołecznych, których wpływ ma ogromne znaczenie głównie w okresie dzieciństwa. Najlepszym rozwiązaniem jest rozpatrywanie różnorodnych czynników, zarówno biologicznych, jak i psychospołecznych. Homoseksualizm nie stanowi zagrożenia dla naszego gatunku, nie przyczyni się do znacznej minimalizacji urodzeń, nie jest niebezpieczny
z psychologicznego czy też społecznego punktu widzenia. Nie ma także danych, które świadczyły by o tym, że zjawisko to wzrasta. W związku z powyższym należy unikać zachowań dyskryminujących osoby o takiej orientacji, a jednocześnie strać się umożliwić im normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.

Literatura: 
1. Boczkowski K. (2003). Homoseksualizm. Kraków: Wydawnictwo Inter Esse.
2. Czajkowska-Majewska D. (1995). Ani grzech, ani choroba. Homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie. Polityka 49 (2014).
3. Harvey J.F. (1999). Prawda o homoseksualizmie. Warszawa: Wydawnictwo Księży Marianów.
4. Karwat B. (1999). Ogólna charakterystyka homoseksualizmu oraz opis najczęściej prezentowanych postaw społeczeństwa oraz „ludzi nauki” wobec osób o tożsamości homoseksualnej. Inaczej 4.
5. Lew-Starowicz Z., Lew-Starowicz M. (1999). Homoseksualizm. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.
6. Le Vay S., Hamer D.H. (1994). Czy homoseksualizm jest uwarunkowany biologicznie? Argumenty za i przeciw. Świat nauki 7.
7. Narożniak J. (2001). Płeć w pułapce. www.gazeta.pl.
8. Sieradzka-Flejtuch M. (1997). Seks zapisany w genach. Wiedza i życie 7.