Gunther von Hagens i jego oryginalne pomysły w zakresie plastynacji zwłok – służba nauce czy pragnienie popularności?

Popularność słynnej wystawy BodyWorlds autorstwa niemieckiego doktora Gunthera von Hagensa, prezentującej plastynaty ludzkich i zwierzęcych zwłok w różnych pozach i sytuacjach, nie gaśnie. Wręcz przeciwnie – od 1995r. obejrzało ją ponad 30 mln osób w krajach Ameryki Północnej, Europy i Azji.

Obecnie istnieje 6 różnych wersji ekspozycji, w zależności od tematyki przewodniej. Wersja nazwana „BodyWorlds and Story of the Heart”, do tej pory prezentowana jedynie w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, 11 stycznia 2011 będzie miała swoją pierwszą europejską odsłonę. Ekspozycję będzie można zwiedzać w Experimentarium w Kopenhadze. Pozostałe wersje wystawy były już prezentowane w miastach europejskich w latach ubiegłych (m.in. w Wiedniu, Berlinie, Brukseli, Londynie, Kolonii, Sewilli, Zurychu).

 

Wystawa BodyWorlds jest z pewnością jednym z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń tego typu. Wzbudza mieszane uczucia – jednych fascynuje, u innych wywołuje wstręt. Bardzo często jednak te dwa odczucia idą ze sobą w parze. Zwiedzający zachwycają się dziełami sztuki, podziwiają precyzję ich wykonania i ustawienie eksponatów w bardzo realistycznych pozach, a jednocześnie, widząc prawdziwe ludzkie postaci bez skóry i z odsłoniętymi wnętrznościami, czują zniechęcenie oraz zniesmaczenie.

 

Ekspozycji plastynatów od samego początku istnienia towarzyszyło wiele kontrowersji, pojawiały się również głosy ostrej krytyki. Von Hagens, nazywany również „Doktorem Śmierć”, był oskarżany o wykorzystywanie ciał martwych osób wbrew ich woli. Nawet mimo jego zapewnień, iż osoby oddające swoje ciała na potrzeby ekspozycji wyraziły na to pisemną zgodę przed śmiercią, wciąż pojawiały się różne podejrzenia, jak na przykład zarzut niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”, iż na ekspozycji znajdowały się zwłoki skazańców wyroków śmierci w Chinach. W dyskusję na temat zasadności wystawy aktywnie włączają się również środowiska religijne, poruszając głównie kwestie etyki oraz sposobu traktowania ciała ludzkiego po śmierci, niezgodnego z kulturowo przyjętymi normami. Przedstawiciele zarówno Kościoła katolickiego jak i ewangelickiego otwarcie sprzeciwiają się przedstawianiu ludzkich zwłok jako obiektów artystycznych czy pomocy naukowych. Między innymi dlatego wystawa BodyWorlds w Europie jest odbierana mniej pozytywnie niż w Azji czy Ameryce Północnej, gdzie metoda plastynacji jest bardziej akceptowana. Von Hagensowi zarzuca się także przedstawianie martwych ciał w sposób stereotypowy i konserwatywny, mocno uzależniony od tradycyjnego podziału ról męskich i kobiecych w społeczeństwie. Kobiety najczęściej prezentowane są jako matki (przykładem może być słynny eksponat kobiety w zaawansowanej ciąży, z rozcięciem na brzuchu uwidaczniającym płód) bądź w pozach podkreślających ich kobiecość, z kolei mężczyźni są pokazywani w trakcie uprawiania sportu lub pracy, wyraźnie zaznaczona też jest ich umięśniona sylwetka.

 

Doktor von Hagens, zwany również „Doktorem Śmierć”, sam często podsyca atmosferę skandalu, podejmując różne kontrowersyjne działania. W 2002 roku, chcąc wskrzesić renesansowy obyczaj, wykonał w Londynie publiczną sekcję zwłok, której przyglądała się 650-osobowa publiczność; wejście na pokaz było biletowane. W 2009r. złamał kolejne tabu, wystawiając w Berlinie spreparowane ciała kobiety i mężczyzny w trakcie stosunku płciowego. Najnowszym pomysłem doktora jest utworzenie sklepu, w którym można zamówić fragmenty spreparowanych ludzkich zwłok, bądź nawet całe ciało. Sklep został otwarty latem zeszłego roku, przy Plastinarium (ośrodku preparacji ludzkich zwłok metodą plastynacji) w Guben, brandenburskim miasteczku niedaleko granicy z Polską. Natomiast od dwóch miesięcy funkcjonuje również sklep internetowy stworzony specjalnie z myślą o tych klientach, którzy nie mogą odwiedzić Plastinarium osobiście. Na stronie sklepu można znaleźć wiele oryginalnych produktów – plastry ciała ludzkiego (od jego fragmentów po całe sylwetki), a także niepowtarzalne dodatki i biżuterię wykonane przy wykorzystaniu fragmentów ciała zwierzęcego – na przykład naszyjnik ze spreparowanym kręgiem z ogona żyrafy lub kolczyki czy laska do chodzenia z penisa byka.

 

Tu pojawia się pytanie o to, czy działania doktora von Hagensa mogą być dalej nazywane działaniami dla dobra nauki, czy jest to głównie medialny show oraz czysty interes polegający na zarabianiu pieniędzy na handlu zwłokami? Cele wystawy BodyWorlds są szczytne – wzrost świadomości społecznej, zapoznanie się z budową ludzkiego organizmu na prawdziwych przykładach, a nie z książek, ukazanie skutków różnego rodzaju nałogów (alkoholizm, palenie) poprzez pokazanie różnic zachodzących wewnątrz ciała. Po obejrzeniu wystawy zwiedzający są zapoznawani z warunkami ofiarowania swojego ciała po śmierci na rzecz programu. Co może niektórych zdziwić, stosunkowo dużo ludzi decyduje się na taki krok. Argumentują to głównie pragnieniem przedłużenia użyteczności swojego ciała, które po śmierci może służyć za pomoc naukową; ponadto podkreślają perspektywę zachowania ciała w atrakcyjnej formie na wieczność, co nie jest możliwe w przypadku tradycyjnego pochówku. Jednak obserwując zachowania doktora von Hagensa oraz jego pragnienie udostępniania preparatów każdemu, nie tylko środowiskom naukowym, istnieje niebezpieczeństwo, iż ludzie pragnący w przyszłości zostać „dziełami sztuki” i rozbudowywać kolekcję BodyWorlds, zamiast zajmować miejsce obok innych eksponatów, zawisną na ścianie w czyimś mieszkaniu jako rodzaj obrazu. Ponadto, jeżeli już teraz produkuje się biżuterię z ciał martwych zwierząt, to całkiem możliwe, iż doczekamy chwili, kiedy będzie można kupić przez Internet kolczyki zrobione z fragmentu ciała ludzkiego. Do którego momentu można akceptować ekscentryczne i kontrowersyjne pomysły wykorzystywania spreparowanych zwłok, a w którym momencie należy powiedzieć stop? Czy powinniśmy się zgodzić z tezą doktora, iż ciało po procesie plastynacji przestaje być zwłokami i staje się jedynie estetycznym eksponatem, które jest całkowicie anonimowe?

 

Jak widać, popularność osoby Gunthera von Hagensa oraz jego metody nie słabnie. Raz zdobywszy uwagę mediów, Doktor Śmierć nie pozwala o sobie zapomnieć. Czas pokaże, na co jeszcze stać ekscentrycznego doktora oraz czy znajdą się osoby chętne do kontynuacji jego dzieła.

 

Bibliografia:

 

• Oficjalna strona wystawy BodyWorlds (dostęp 10.01.2011) http://www.bodyworlds.com/en/exhibitions/current_exhibitions.html

 

• Oficjalna strona Experimentarium w Kopenhadze (dostęp 10.01.2011) http://www.experimentarium.dk/index.php?id=3097

 

• Oficjalna strona sklepu Plastination Products (dostęp 10.01.2011) http://www.plastination-products.com/

 

• „Körperwelten” – gabinet osobliwości doktora von Hagensa. Wiadomości 24.pl http://www.wiadomosci24.pl/artykul/8222_k_rperwelten_8221_gabinet_osobliwosci_doktora_von_131756-1–1-d.html