Gej w szkole, czyli homoseksualizm a pedofilia.

Autor: Piotr Prokopowicz

 

W wywiadzie udzielonym „Dziennikowi Łódzkiemu”, Ewa Sowińska, rzecznik praw dziecka, stwierdziła, iż nie powinno dopuszczać się do kontaktu homoseksualistów z osobami nieletnimi. „Jest niemal niemożliwe – twierdzi Sowińska – by człowiek z ‘takimi’ skłonnościami powstrzymał swoje żądze. Przecież to pośród homoseksualistów rodzi się pedofilia. Nie uniknęlibyśmy więc ‘złego dotyku’. Należy szybko zająć się tym problemem, ponieważ obserwujemy coraz agresywniejsze ‘wchodzenie’ takich osób do szkół”. Dbając o dobry sen pani Sowińskiej, można pominąć milczeniem fakt, iż homoseksualiści w szkołach trzymają się prawdopodobnie całkiem nieźle, stanowiąc, statystycznie rzecz biorąc, około 3-5 procent nauczycieli. Niestety, milczeniem nie można już pominąć olbrzymiego nadużycia, jakiego dokonuje pani rzecznik, zrównując w jednym tchu orientację homoseksualną z pedofilią oraz molestowaniem nieletnich.Zacznijmy od oczywistych, językowych różnic między zjawiskami. Homoseksualizm to, najkrócej rzecz ujmując, orientacja seksualna zakładająca trwały pociąg emocjonalny i seksualny do osobników tej samej płci. Pedofilia to z kolei zaburzenie psychiczne, polegające na preferencji seksualnej wobec niedojrzałych płciowo dzieci. Jak widać, z samych definicji nie wynika żaden związek między homoseksualizmem a pedofilią. Pytanie, które należałoby sobie zadać, brzmi zatem następująco: czy osoby homoseksualne są bardziej skłonne do pedofilii niż osoby heteroseksualne?

Niełatwo znaleźć odpowiedź na to pytanie, chociaż zdecydowana większość badań wskazuje na brak związku między orientacją płciową a molestowaniem seksualnym dzieci (Groth i Gary, 1982; Groth and Birnbaum, 1978; Freund et al., 1989). Homoseksualizm, jako orientacja seksualna, nie jest powiązana z zaburzeniem popędu, za jaki uznaje się pedofilię, czy też z przestępstwem, jakim są kontakty seksualne z osobami nieletnimi. Pomimo, iż wskazuje się często na homoseksualny charakter wielu przypadków molestowania dzieci (w sytuacji, w której zarówno przestępca, jak i ofiara, są płci męskiej), nie należy wyciągać na tej podstawie zbyt pochopnych związków. Czyn lubieżny, do którego dopuszcza się mężczyzna na małym chłopcu, nie implikuje w żaden sposób orientacji homoseksualnej sprawcy, podobnie, jak nie można nazwać homoseksualistą każdego więźnia, żołnierza czy marynarza, który rozładowuje swoje napięcie seksualne poprzez kontakt z innym mężczyzną. To prawda, że homoseksualizm jest orientacją seksualną, której wskaźnikiem są zachowania homoseksualne, ale zachowania homoseksualne z orientacją homoseksualną równoważne po prostu nie są. Dobrą ilustracją tej kwestii jest przykład starożytnej Grecji, tak ulubiony przez wszystkich piewców antycznych korzeni pedofilii: młody kochanek w Helladzie nie miał po prostu nic wspólnego z homoseksualną orientacją seksualną swojego opiekuna, który cieszył się najczęściej szczęśliwym życiem w heteroseksualnej rodzinie.

Należy zawsze pamiętać, że najwięcej przypadków molestowania seksualnego dzieci nie zachodzi w szkole, na boisku czy w ciemnych krzakach, jak przedstawiają to czasami media. Pedofilia to niestety zjawisko najczęściej występujące w rodzinach, w większości heteroseksualnych (Jenny et al., 1994), a ofiarą molestowania padają częściej dziewczynki niż chłopcy. Co jednak ważniejsze, pedofile, poprzez swoje zafiksowanie popędu seksualnego na dzieciach, nie wpisują się w prostą dychotomię homo- lub heteroseksualności. Dobrym przykładem jest tutaj z koleiopisany”>http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3305860.html]opisanyw „Wysokich Obcasach” Misiaczek, autor strony o „dobrej pedofilii” (ciekawy oksymoron), nie utrzymujący kontaktów seksualnych z dorosłymi osobami tej samej czy odmiennej płci.

Homoseksualizm to zjawisko złożone, potrzebujące ciągle pogłębionej debaty publicznej i naukowej. Póki co, zanim przestaniemy podawać ręce osobom o orientacji homoseksualnej, zamykać dla nich szkoły i przedszkola, odbierając im prawa do normalnego życia w społeczeństwie, nauczmy się rozróżniać co we wszystkich informacjach i insynuacjach na ich temat jest prawdą, a co szkodliwą propagandą.

Bibliografia:
Freund, K., Watson, R., & Rienzo, D. (1989). Heterosexuality, homosexuality, and erotic age preference. The Journal of Sex Research, 26 (1), 107-117.
Groth, A.N., & Birnbaum, H.J. (1978). Adult sexual orientation and attraction to underage persons. Archives of Sexual Behavior, 7 (3), 175-181.
Groth, A. N., & Gary, T. S. (1982). Heterosexuality, homosexuality, and pedophilia: Sexual offenses against children and adult sexual orientation. In A.M. Scacco (Ed.), Male rape: A casebook of sexual aggressions (pp. 143-152). New York: AMS Press.
Jenny, C., Roesler, T. A., & Poyer, K. L. (1994). Are children at risk for sexual abuse by homosexuals? Pediatrics, 94(1), 41-44.