Dzień sądu

Dzień sądu

Od wielu lat przez światowe i europejskie media przetacza się dyskusja na temat kondycji Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej i polityki Georga Walker Busha. Najintensywniej zaś dyskusja ta toczy się w kontekście poczynań międzynarodowych Georga Busha i zaangażowania USA w konflikty o zasięgu światowym. „Dzień sądu” z jakże wymownie mówiącym praktycznie wszystko podtytułem „czyli jak ideologia i chciwość niszczą Amerykę”.

Tak bez dwóch zdań Buchanan przeprowadza nad własnym krajem swoisty sąd, powiedziałbym inaczej, autor tego ważnego dzieła wali na odlew w amerykański establishment, w establishment międzynarodowy – nie oszczędzając nikogo i nikogo się nie bojąc. Buchannan w swej wnikliwej analizie jakże bolesnej dla pro rządowych ekspertów i polityków dogłębnie wskazuje na przyczyny utraty międzynarodowego znaczenia USA i czarno na białym uwidacznia wzystkie aż nader widoczne bolączki tego kraju, noszącego przecież dumne miano supermocarstw. Mającego wpływ na dzieje świata tak kiedyś jak i teraz. Ale czy ten wpływ przybiera właściwą formę i przebiega we właściwy sposób taki, który przynosiłby korzyści zwykłym amerykanom? Nad tym też zastanawia się Patryk J. Buchanan i dochodzi do wniosku, że wpływ USA na dzieje świata samej Ameryce nie przynosi oczekiwanych przez nią korzyści. Ba jest wręcz przeciwnie. USA traci respekt i szacunek jakim wcześniej się cieszyła przynajmniej w opinii niektórych krajów.

Autor wskazuje właśnie, iż Busha i Jego kraj zgubiły trzy cechy wymienione przez niego w podtytule książki. Poczucie misji na, której prezydent Bush zbudował swoją pozycję polityczną i mocarstwowy potencjał współczesnej ameryki uznał za wysoce nierealne jak stwierdził poczucie misji nie przyniosło jak dotychczas żadnej korzyści.

Ktoś po przeczytaniu publikacji Buchanana mógłby stwierdzić, iż jest ona jednostronna, gdyby nie ostatni rozdział zatytułowany tak jak książka „Dzień sądu”, gdzie Buchanan jako jeden z największych patriotów podaje jasną receptę na wyjście z obecnego kryzysu.

Książka powinna być obowiązkową lekturą dla wszystkich pragnących mieć naprawdę jasny ogląd współczesnego świata, obowiązkowa lektura także dla politologów i amerykanistów. Analiza zawarta w „Dniu sądu” może i radykalna, program wyjścia z kryzysu także, ale konieczny moim zdaniem. Odwołujący się do moralności, religii i zmiany całej strategii społeczno-politycznej. Ale konieczny jeżeli USA mają zostać dalej supermocarstwem. W przeciwnym razie straci ona swoje znaczenie w obliczu narastającej potęgi krajów z rejonu Azji, szczególnie zaś Chin. Warto ową analizę przeczytać i zapoznać się z nią jak i z programem, by mieć właściwy i obiektywny pogląd na amerykańską politykę mającą przecież nadal ogromny wpływ na szeroką rozumianą sytuacje polityczną na świecie.

Patrick J. Buchannan, Dzień sądu, tłumaczył Jerzy Morka, wydawnictwo Wektory, s.239, op. miękka, ISBN 978-83-60562-26-0.