Bezsilni buntownicy. Subkultura hip-hopowa na wsi

Bezsilni buntownicy. Subkultura hip-hopowa na wsi

Przedmiotem mojego zainteresowania jest grupa subkulturowa na wsi. W Owczarach – miejscowości liczącej niespełna 500 mieszkańców w województwie dolnośląskim – wyłoniła się grupa młodzieży, którą łączy zamiłowanie do muzyki hip-hopowej, charakterystyczny ubiór i ideologia.

Głównym pytaniem, które skłoniło mnie do zajęcia się wyżej opisanym zjawiskiem jest refleksja nad tym dlaczego subkultura narodzona, rozwijana i zogniskowana wokół życia w blokowiskach wielkich miast, „zakiełkowała”, trafiła swym przesłaniem do młodzieży dorastającej  w zupełnie innym kontekście społecznym.

W pracy stawiam tezę, że jest to symptom szerszego procesu dotyczącego młodzieży w Polsce, która wychowana na nadziejach wiązanych z narodzinami nowego systemy społeczno-politycznego w naszym kraju, dotkliwiej niż inne grupy wiekowe doświadcza zawodu związanego z szeroko pojętym kryzysem (nie tylko finansowym, ale dotyczącym całego systemu społecznego). Demokracja i kapitalizm wymaga rewizji, choć większa część Polaków (w tym polityków) nie chce dopuścić do siebie tej myśli.

Wśród współczesnej polskiej młodzieży coraz popularniejsza staje się właśnie muzyka hip-hopu, która niesie w sobie pewien interesujący system wartości. W świecie, gdzie nacisk na indywidualizm jest niezwykle silny – hip-hop przywiązuje dużą wagę do lojalności, braterstwa, wzajemnej pomocy (innymi słowy do wspólnoty). Świat staje się Globalną Wioską, a Oni przedstawiając się wraz z pseudonimem podają miasto, z którego pochodzą (np. Wdowa z Warszawy) niczym średniowieczni rycerze. Jak plemienni wojownicy walczą z  nieprzychylnym światem późnej nowoczesności, a przy tym cieszą się życiem, „chwytają chwile ulotne jak ulotka”.

Co ta grupa mówi o systemie społecznym współczesnej Polski? Choć nie mogę wyciągać generalizujących wniosków, to postanowiłam przyjrzeć się tej młodzieży, która jako część społeczeństwa w fazie liminalnej, jest swoistym „papierkiem lakmusowym” – mówiąc słowami Karla Mannheima – czasów, w których przyszło jej dorastać, dlatego warto wysłuchać co ma do powiedzenia.

Czytaj całość:

Bezsilni buntownicy. Subkultura hip-hopowa na wsi