Apostazja w Kościele rzymskokatolickim. Próba socjologicznej analizy zjawiska

Apostazja w Kościele rzymskokatolickim. Próba socjologicznej analizy zjawiska

Oficjalne statystyki dotyczące grup wyznaniowych podają, że katolicy stanowią ponad 90% wszystkich mieszkańców Polski. W ostatnich latach coraz częściej słyszy się jednak o przypadkach formalnego wystąpienia z Kościoła rzymskokatolickiego. Z socjologicznego punktu widzenia interesująca jest nie tylko liczba apostatów – wciąż brakuje bowiem statystyk ukazujących skalę tego zjawiska – ale także ich motywy postępowania i społeczne konsekwencje apostazji.

Część teoretyczna niniejszego artykułu zilustrowana została wynikami badań, które przeprowadziłam na potrzeby pracy magisterskiej, pisanej w 2011 roku w Zakładzie Socjologii Kultury i Wychowania UMCS. Celem badań, które zostały przeprowadzone wśród apostatów, było przede wszystkim poznanie przyczyn ich decyzji oraz wpływu, jaki na ową decyzję miały czynniki zewnętrzne. Badania dotyczyły również przebiegu procesu apostazji, napotkanych w jego trakcie utrudnień i reakcji księży na chęć odejścia z Kościoła. Analizą objęte zostały także reakcje otoczenia na apostazję oraz przejawy nietolerancji, z jakimi spotkali się apostaci. Równie istotna była część badań dotycząca cech społeczno- demograficznych osób, które dokonały apostazji. Zebranie odpowiedzi dotyczących płci, wieku miejsca zamieszkania itp. pozwoliło na stworzenie profilu społecznego apostatów.

Badania w całości realizowane były zapośrednictwem Internetu. Informacja o ankiecie i zaproszenie do wzięcia udziału w badaniach zamieszczone zostały na portalach internetowych skupiających osoby zainteresowane problematyką apostazji, a także na forum dyskusyjnym dla ateistów. Ankieta była też rozpowszechniana za pośrednictwem serwisów społecznościowych oraz drogą e-mailową. Na zaproszenie do wypełnienia kwestionariusza odpowiedziało 60 osób, które formalnie wystąpiły z Kościoła rzymskokatolickiego. Pojawiły się też liczne komunikaty od osób, które planują dokonać apostazji w najbliższym czasie; osoby te zainteresowane były tematem pracy i wyraziły chęć uczestniczenia w ewentualnych podobnych badaniach realizowanych w przyszłości.

Apostazja: definicja pojęcia i zaryszprawno-historyczny

Termin apostazja wywodzi się od greckiego słowa άποστασια. Słowo to pochodzi od czasownika άφίστημι, oznaczającego oddalenie od pewnej sytuacji albo trwałego stosunku rzeczy. Jak zauważa autor publikacji Apostazja od wiary w świetle przepisów prawa kanonicznego, „w sensie materialnym apostazja znaczy tyle, co stać oddzielnie, odejść, odstąpić, pójść wstecz. (…) Słowo to wskazuje na odejście lub oddalenie wznaczeniu odległości przestrzennej. W przenośni można twierdzić, że wyrażenie άποστασια oznacza bunt w znaczeniu odstąpienia od właściwego stanu rzeczy” (Syryjczyk 1984). Encyklopedia Katolicka podaje następujące znaczenie terminu apostazja: jest to „dobrowolne, świadome

i całkowite odstępstwo ochrzczonego od wiary (apostazja a fide), porzucenie stanu duchownego po wyższych święceniach (apostazja ab ordine) lub zakonu po ślubach wieczystych (apostazja a religione)” (Encyklopedia Katolicka 1973). Kodeks Prawa Kanonicznego definiuje apostazję jako całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej (Kodeks Prawa Kanonicznego 2011, kan. 751). W komentarzu do wyżej wymienionego zapisu czytamy, że opisane działanie wyczerpuje znamiona przestępstwa wtedy, gdy ma charakter zewnętrzny, a także wywołuje bezpośrednie skutki społeczne poprzez wpływ na osoby trzecie (Kodeks Prawa Kanonicznego 2011, kan. 1330); wyrzeczenie się wiary, które nie zostało publicznie ujawnione, jest przestępstwem usiłowanym. Porzucenie wiary jest przez Kościół rzymskokatolicki rozumiane jako „świadome i dobrowolne odrzucenie podstawowych prawd wiary chrześcijańskiej, zawartych w słowie Bożym, pisanym lub przekazanym, poddawanych do wierzenia poprzez oficjalne nauczanie Kościoła jako objawione przez Boga” (Pawlak 2009). Nie są istotne motywy, dla których dana osoba dokonuje apostazji; nie czyni się turozróżnienia na osoby przyjmujące inną (niechrześcijańską) religię i porzucające całkowicie wiarę w Boga. Warto jednak podkreślić, że za apostatę nie może być uważana osoba, która nie odstąpiła od wiary wewnętrznym aktem woli, nawet jeśli jest zobojętniała pod względem religijnym. Apostazję należy też odróżnić od zaparcia się wiary pod wpływem nacisku zewnętrznego; osoby, które wyrzekają się wiary pod wpływem prześladowań, określa się terminem lapsi (łac. upadli).

Pojęcie apostazji przechodziło ewolucję na przestrzeni wieków. Tertulian utożsamiał apostatów z heretykami, co widać w jego słowach: „Zapewne między heretykami najliczniejszą jest społeczność Walentyniana, ponieważ przede wszystkim składa się z odstępców od wiary”. Święty Cyprian zacieśnił pojęcie apostazji do odejścia odchrześcijaństwa, rozróżniał przy tym osoby, które zaparły się wiary w trakcie prześladowań. Święty Hilary z Poitiers natomiast podkreśla świadomość decyzji apostaty pisząc: „(…) za odstępców uważamy tych, którzy poniechali przyjętej wiary i osiągniętego poznania Boga, co innego obiecawszy, co innego teraz czynią” (Bielas 2001).

Obowiązkiem każdego wiernego jest strzeżenie poznanych prawd objawionych, kierowanie się nimi w codziennym życiu, a także zawierzenie Kościołowi – społeczności, której celem jest kontynuacja zbawczego dzieła Chrystusa. Apostazja jest więc uważana przez Kościół rzymskokatolicki za najcięższe – obok herezji i schizmy – przestępstwo kościelne, jakiego może dopuścić się chrześcijanin. Godzi ono nie tylko w religię, w podstawy wiary, ale też w jedność Kościoła; szkodzi zarówno wspólnocie, jak i występującej osobie, która odrzuca najwyższe dobro – możliwość zbawienia.

Apostata podlega ekskomunice latae sententiae (Kodeks Prawa Kanonicznego 2011, kan. 1364), czyli wiążącej mocą samego prawa, następującej automatycznie po danym czynie. Skutkuje to m.in. utratą przywilejów wynikających z bycia członkiem Kościoła. Ksiądz Artur Stopka wymienia następujące konsekwencje apostazji: „Od chwili wystąpienia z Kościoła apostata nie może przystępować do sakramentów, nie może zawrzeć sakramentalnego małżeństwa, traci prawo do katolickiego pogrzebu, a także nie może być chrzestnym lub świadkiem bierzmowania” (Jakubowska 2008). Pod cezurę ekskomuniki nie podpadają osoby ochrzczone, które „w dobrej wierze wyznają poglądy heretyckie lub pozostają wschizmie (…), ani ci, którzy dopuszczają się apostazji, herezji lub schizmy, nie skończywszy szesnastego roku życia (…), choćby uczynili to w sposób zawiniony” (Kodeks Prawa Kanonicznego 2011).

Kodeks Prawa Kanonicznego przewiduje możliwość powrotu do wspólnoty Kościoła. Odpuszczenie ekskomuniki przypisanej za apostazję nie jest zastrzeżone Stolicy Apostolskiej, może go dokonać spowiednik. Poprzedzone musi być wyrzeczeniem się przez penitenta błędów oraz złożeniem wyznania wiary; penitent ma też obowiązek naprawienia zgorszenia,

którego dopuścił się wyrzekając się publicznie wiary. Ponadto, odpuszczenia należy dokonać na piśmie (Pawlak 2009).

Praktyka pokutna dotycząca apostazji zmieniała się na przestrzeni wieków. Za czasów Tertuliana apostatom odmawiano przebaczenia. Przyjmowanie apostatów do grona pokutujących dopuścił sobór w Nicei; praktyka pokutna trwała 12 lat i kończyła się dopuszczeniem do Eucharystii. Bardziej rygorystycznie do kwestii apostazji odnosił się święty Bazyli Wielki, który pisał: „Kto wyparł się Chrystusa izbezcześcił tajemnicę zbawienia, winien czyn swój opłakiwać publicznie i pokutować przez całe życie, a jedynie w przypadku, gdy odchodzi z tego świata, przez wgląd na wiarę w miłosierdzie Boże można go uznać za zasługującego na dostąpienie sakramentu. (…) Jeśli natomiast ktokolwiek z tych, którzy popadli w wyżej wymienione grzechy, gorliwie odprawia pokutę, a ten, komu z Bożego miłosierdzia powierzono władzę odpuszczenia grzechów lub nakładania pokuty, jeśliby wobec niezmiernej skruchy grzesznika okazał się bardziej litościwy zmniejszając czas kary, to nie należy mu tego poczytywać za złe, bo wydarzenia przytoczone w Piśmie świętym dają nam poznać, że ci, którzy z większym samozaparciem się czynią pokutę, rychlej też dostępują Bożego miłosierdzia” (Bielas 2001).

W Polsce apostazji dokonać może jedynie osoba pełnoletnia. Procedura wystąpienia z Kościoła rzymskokatolickiego wymaga od apostaty posiadania dwóch świadków, którzy poświadczą akt apostazji. Akt ten – wraz z odpisem aktu chrztu – składany jest w parafii miejsca zamieszkania. Oświadczenie wysyłane jest do kurii diecezjalnej. Następnie zostaje dokonany stosowny wpis do księgi parafialnej ochrzczonych. Procedura ta jest znacznie bardziej skomplikowana niż w większości krajów europejskich, gdzie wystarczającym warunkiem dokonania apostazji jest uzewnętrznienie woli w obecności przedstawiciela Kościoła (Majchrzak 2010).

Społeczno-demograficzny profil respondentów

W badaniach wzięło udział 60 osób: 20 kobiet i 40 mężczyzn. W badanej populacji przeważają mężczyźni, stanowią oni 66,67% respondentów. Kobiet jest mniej o 33,34 punkty procentowe, stanowiły one 33,33% badanej grupy. Dobór próby nie uwzględniał kryterium płci, co oznacza, że uzyskane wyniki odzwierciedlają stan faktyczny; mężczyźni częściej niż kobiety formalnie występują z Kościoła rzymskokatolickiego.

Średnia wieku respondentów wynosi 30,9 lat, dwójka najmłodszych respondentów w momencie przeprowadzania badań miała 20 lat, natomiast najstarszy ukończył 63 lata. Średnia wieku w momencie dokonywania apostazji to 28,5 lat; najmłodszy apostata miał lat 18, najstarszy – 62 lata.

Respondenci w ankiecie podali rok wystąpienia z Kościoła, co pozwoliło nie tylko ustalić średnią wieku w momencie dokonywania apostazji, ale też ustalić liczbę wystąpień w poszczególnych latach. Najwięcej osób wystąpiło z Kościoła w 2010 roku; było ich 19, co stanowi 31% wszystkich badanych. W 2011 roku aktu apostazji dokonało 15 osób, w 2009 – 10 osób, natomiast w 2007 roku 3 osoby. W latach 2006, 2005, 2001, 1999, 1992 oraz 1990 odnotowano po jednym przypadku apostazji wśród respondentów. Warto zauważyć, że badania zakończyły się w sierpniu 2011 roku, więc dane dotyczące tego roku nie obejmują późniejszych miesięcy.

Biorąc pod uwagę stan cywilny, respondentów można podzielić na osoby stanu wolnego oraz pozostające w związkach. 16,7% badanych w momencie przeprowadzania

badań pozostawało w związku małżeńskim, natomiast 28,3% w związkach nieformalnych. Najwięcej, 45% to osoby stanu wolnego. 5% respondentów to rozwodnicy, 3,3% pozostaje w separacji, natomiast jedna osoba (1,7%) owdowiała.

Minimum średnim wykształceniem legitymuje się 62% respondentów, z czego wyższym – 48%. Dane dotyczą jednak zakończonego stopnia edukacji; wielu spośród respondentów aktualnie uczy się/studiuje, co pozwala przewidzieć, że za kilka lat kategoria respondentów z wykształceniem wyższym powiększy się. W przypadku wykształcenia płeć okazała się zmienną różnicującą; wykształcenie minimum średnie posiada 75% kobiet i 87% mężczyzn, natomiast wyższe 40% kobiet i 52% mężczyzn.

Typ wykształcenia ojca jest wskaźnikiem pochodzenia społecznego. Większość respondentów (57% spośród tych, którzy udzielili informacji o wykształceniu ojca) pochodzi z rodzin, w których ojciec miał wykształcenie co najmniej średnie. Najwięcej, 27% ojców, posiada wykształcenie zasadnicze zawodowe. W przypadku matek minimum średnie wykształcenie posiada 79%.

26,7% respondentów uczy się lub studiuje, 35% określiło swoją sytuację jako pracę umysłową. Prawie 12% pracuje fizycznie, 13,3 % to osoby bezrobotne. Osoby, które zaznaczyły kategorię inne, podały wykonywane przez siebie zawody. Były to następujące odpowiedzi: specjalista/ochrona zdrowia, artysta, wolny zawód, prowadzę własną firmę, własna działalność gospodarcza, specjalista budowlany.

Najwięcej respondentów pochodzi z dużych miast, liczących 200-500 tys. mieszkańców (18%) i ponad 500 tys. mieszkańców (28%). 47% respondentów mieszka obecnie w miastach liczących powyżej 500 tys. mieszkańców, 27% w miastach mających 200-500 tys. mieszkańców. Jedynie dwoje ankietowanych jako miejsce zamieszkania wskazało wieś. Prawie 7% badanych osób mieszka obecnie poza granicami kraju.

Respondenci zostali zapytani o swoje poglądy polityczne. Ponad połowa ankietowanych określa swoje poglądy jako lewicowe, zaledwie 3,3% sympatyzuje zugrupowaniami prawicowymi. 31,7% badanych nie ma sprecyzowanych poglądów politycznych.

Podsumowując można stwierdzić, że wśród apostatów przeważają mężczyźni, osoby w wieku około 30 lat, z wykształceniem co najmniej średnim, o poglądach lewicowych. Apostaci przeważnie pochodzą z dużych miast, w takich też obecnie zamieszkują.

Przyczyny apostazji

Janusz Mariański w publikacji Religia i Kościół między tradycją i ponowoczesnością zauważa, że od czasów powojennych w Europie Zachodniej osłabiła się pozycja chrześcijaństwa, pojawiły się natomiast nowe formy religijności. Religia wprawdzie nie upadła, ale zmieniły się formy jej wyrazu, tradycyjne formy chrześcijaństwa są coraz mniej obecne w ponowoczesnym społeczeństwie. Religijność tego okresu można scharakteryzować jako silnie pluralistyczną i zindywidualizowaną. Mariański wiąże ten proces z odchodzeniem od modelu społeczeństwa tradycyjnego, w którym istotną rolę odgrywały autorytety religijne i kościelne (Mariański 1997).

W tradycyjnych społeczeństwach religia wpływała na niemal każdą dziedzinę ludzkiego życia, nadawała kształt i normowała strukturę społeczną. Wartości religijne były powszechnie szanowane, gdyż opierały się na wieloletniej tradycji. Społeczeństwa tradycyjne były silnie homogeniczne, zamknięte; praktycznie nie występowało zróżnicowanie pod

względem języka, religii, wyznawanych wartości. Przynależność religijna była wynikiem urodzenia, a nie świadomego wyboru danej jednostki. Religia zdawała się niezbędna, gdyż – obok zaspokojenia potrzeb duchowych – pozwalała zachować ład w życiu społecznym, dawała poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Ponadto, religia była podstawą moralności jednostki. Religijność i moralność, umiejętność odróżniania dobra i zła, były ze sobą nierozerwalnie połączone. Prawa ustanowione przez Boga, a przekazane wiernym przez nauczanie Kościoła, regulowały codzienne życie człowieka, nie pozostawiając praktycznie miejsca na jednostkową odpowiedzialność (Mariański 1997).

Wartości religijne przekazywane były głównie przez rodzinę, przechodziły one z pokolenia na pokolenie jako coś oczywistego i nie wymagającego refleksji. Jak stwierdza Mariański, „(…) społeczeństwo globalne poprzez swoje instytucje gwarantowało trwanie iskuteczność działania Kościoła, religia zaś udzielała moralnego poparcia władzom cywilnym oraz stanowiła element integrujący (…) ze środowiskiem społecznym” (Mariański 1997).

Sytuacja ta uległa zmianie wraz z postępującą modernizacją. Nastąpiła pluralizacja praktycznie wszystkich sfer życia ludzkiego, religia przestała być jedyną propozycją światopoglądową. Dotychczas obowiązujące normy i wartości uległy dezaktualizacji, podważona została oczywistość tradycji – w tym także religijnej. Jednostka ma możliwość wyboru, w jaki sposób – i czy w ogóle – będzie realizować swoją religijność. Kościół katolicki jawi się tu jedynie jako jedna z wielu propozycji. Zakwestionowaniu uległo również utożsamianie postawy religijnej z moralną; zauważono, że ludzie, którzy odrzucili Boga, również mogą postępować w sposób zasługujący na moralną aprobatę (Mariański 1997). Przemiany te spowodowały, że dziś przynależność do Kościoła czy też utożsamianie się z konkretnym wyznaniem przestaje być sprawą oczywistą; dopuszcza się możliwość wyboru przez jednostkę modelu życia oderwanego od religii.

Wśród przyczyn zaniku tradycyjnej religijności Mariański wymienia proces „odczarowania” świata, utratę przez religię funkcji legitymizacji władzy politycznej iustanawiania zasad moralnych, zróżnicowanie funkcjonalne i indywidualizm wspołeczeństwie oraz fakt, że współcześnie religia nie pełni już funkcji zaspokajania potrzeby bezpieczeństwa. Przewiduje, że proces pluralizacji i deinstytucjonalizacji religii doprowadzi do nieuniknionego poszerzania się niewiary w społeczeństwie (Mariański 1997). Obok całkowitego porzucenia wiary, coraz bardziej powszechne staje się też zjawisko religijności pozakościelnej i osłabienia instytucjonalnego wymiaru religijności. Coraz więcej osób deklaruje wiarę w Boga, jednocześnie dystansując się od Kościoła jako instytucji (Mariański 1997).

Zagadnienie przejścia od religijności kościelnej do pozakościelnej i indywidualizacji religijnej Mariański porusza również w książce Sekularyzacja i desekularyzacja. Podkreśla, że współcześnie ludzie bardzo często odczuwają potrzebę refleksji nad tożsamością religijną; tożsamość ta nie jest już bowiem w pełni określana przez pochodzenie społeczne iśrodowisko, w jakim żyje jednostka (Mariański 2006). Refleksja ta może prowadzić do przedefiniowania własnej religijności i przynależności wyznaniowej. Autor w kolejnej swej pracy prognozuje, że w najbliższym czasie wzrośnie liczba osób, które będą rozumieć wiarę na swój własny sposób, który nie mieści się w ramach tradycyjnego, ortodoksyjnego katolicyzmu (Mariański 1998). Proces ten wydaje się nieunikniony. Można się również spodziewać, że – wraz ze wzrostem świadomości o możliwości dokonania apostazji – przyczyni się do zwiększania się liczby formalnych wystąpień zKościoła rzymskokatolickiego.

Na spadek zaufania do instytucji kościelnych wywołany procesem modernizacji wskazuje też Sławomir Mandes. Zauważa on, że społeczeństwo polskie indywidualizuje się, a religijność przestaje być zależna od instytucji Kościoła. Spada potrzeba kolektywnego

przeżywania pobożności, słabnie identyfikacja Polaków z kościołem. Pogłębia się również przekonanie, że Kościół nie jest w stanie udzielić zadowalającej odpowiedzi na nurtujące problemy, zarówno prywatne jak i polityczne czy społeczne (Wiśniewska 2009). Taki nastrój społeczny sprzyja szukaniu własnego miejsca poza Kościołem.

Temat sekularyzacji porusza w swych pracach również Charles Taylor, kanadyjski filozof. Krytykuje on jednak koncepcje, które postrzegają to zjawisko jako konsekwencję procesu modernizacji; wykazuje, że w ostatnich stuleciach nie można mówić o wyraźnym osłanianiu się praktyk religijnych, a raczej o wzlotach i upadkach przeżywanych przez religię (Taylor 2002a). Wyraźne osłabienie wiary w Boga i uczestnictwa w praktykach religijnych nastąpiło, zwłaszcza w krajach Europy Zachodniej, w latach 60. i 70. XX wieku, a więc stosunkowo niedawno.

Taylor zauważa, że wiara przestała być nieodłącznie związana z kolektywnym życiem chrześcijańskim, nastąpiło „odczarowanie” życia religijnego, spadła rola sakramentów. Dawna wizja ładu, oparta na hierarchii i idei wspólnoty, w której ludzie od urodzenia znali swoje miejsce, została zastąpiona wizją nową, związaną z ideą równości i akcentującą rolę jednostek w tworzeniu społeczeństwa. W społeczeństwie takim wyraźny staje się prymat rozumu instrumentalnego – w sytuacji, gdy wzory postępowania tracą oparcie whierarchicznym porządku lub w woli Bożej, racjonalne działania jednostek zostają nakierowane na jak najbardziej ekonomiczne wykorzystanie środków prowadzących do celu (Taylor 2002). Rozwój idei indywidualizmu, atomizacja życia społecznego, doprowadziły dozmiany w pojmowaniu źródeł moralności; nastąpił radykalny zwrot w stronę subiektywizmu oraz antropocentryzmu. Akcent został przesunięty z Boga na człowieka – źródło, do którego jednostka ma dotrzeć, znajduje się w jej wnętrzu (Taylor 2002). Zmienił się również sposób pojmowania obecności Boga w społeczeństwie. Z jednej strony pojawiły się koncepcję odchodzące całkowicie od chrześcijaństwa, mówiące o planie natury, przyrody. Z drugiej jednak strony nastąpiło odrodzenie się wiary, czego przykładem jest odnowienie się katolicyzmu w XIX-wiecznej Francji (Taylor 2002a).

Lata 60. XX wieku to okres powstania społeczeństw dobrobytu, co z kolei zaowocowało zachwianiem dotychczasowej tożsamości, zarówno religijnej jak i społecznej. Taylor wskazuje na dwa główne powody tych przemian. Pierwszym jest upowszechnienie się konsumpcyjnego stylu życia, drugim pojawienie się przeświadczenia, że każda jednostka powinna realizować własny styl bycia człowiekiem, zamiast przejmować wzorce powszechnie uznawane przez społeczeństwo; zjawisko to autor określa mianem „rewolucji ekspresywistycznej”. Doprowadziło to do wzrostu dystansu wobec Kościoła i osłabienia wiary, a także fragmentaryzacji życia religijnego, oddzielenia sfery duchowej i sfery politycznej. Zjawiska te wskazują, zdaniem Taylora, na nieunikniony upadek świata chrześcijańskiego w takiej formie, w jakiej istniał on do tej pory. Taylor widzi jednak w tych przemianach, obok wielu zagrożeń, również szansę dla religii, możliwość powrotu chrześcijaństwa do źródeł (Taylor 2002a).

Niezależnie od przyjętego stanowiska dotyczącego przebiegu i przyczyn przemian religijności, autorzy zgadzają się co do tego, że rola Kościoła wspołeczeństwie nieodwracalnie się zmieniła, a współcześnie żyjący ludzie coraz częściej szukają zaspokojenia potrzeb duchowych poza Kościołem.

Na przestrzeni ostatnich lat wyraźnie zmieniło się postrzeganie Kościoła przez Polaków. W okresie totalitaryzmu był on ostoją wolności, dziś natomiast często jest uważany za zagrożenie dla niej. Zarzuca się Kościołowi, że zbyt wysoko stawia wiernym poprzeczkę nie czyniąc rozróżnienia pomiędzy tym, co doskonałe i postulowane, a tym, co możliwe jest do osiągnięcia. Ponadto, w stosunku do Kościoła wysuwa się zarzut zbytniej ingerencji w życie publiczne. Ekspansja ta przyczynia się do wzrostu niechęci wobec instytucji (Mariański 2008). Przedstawicielom Kościoła zarzuca się zbytnie zaangażowanie w politykę,

czy wręcz nakłanianie wiernych do głosowania na konkretne ugrupowania polityczne, a także to, że niewystarczająco koncentruje się na ewangelizacji, w zamian za to zbytnio troszcząc się o sprawy doczesne.

Apostaci nie stanowią homogenicznej grupy, u podłoża ich decyzji leżą różne czynniki. Wśród powodów apostazji najczęściej wymienia się – obok utraty wiary czy zmiany wyznania – chęć postępowania w zgodzie z własnym sumieniem, wystąpienie z Kościoła, do którego zostało się włączonym wbrew własnej woli, a także gwarancję tego, że po śmierci najbliżsi nie zorganizują nam pogrzebu katolickiego. Apostazja pozwala nam też uniknąć nacisków ze strony otoczenia na nasz udział w ceremoniach katolickich, takich jak chrzciny czy ślub kościelny. Jest również pewnego rodzaju zamanifestowaniem swoich przekonań, sprzeciwem wobec tego, że Kościół wypowiada się w imieniu całego społeczeństwa. Apostaci podkreślają też, że zerwanie więzów zorganizacją, której działalność budzi naszą dezaprobatę, daje im komfort psychiczny (Dąbrowiecki 2007; Jakubowska, Agnosiewicz 2008). Za każdą apostazją kryje się oddzielna historia i odrębne motywy postępowania.

Stanisław Obirek, były jezuita, podkreśla instytucjonalny wymiar decyzji o apostazji; za główną przyczynę apostazji uznaje negatywne doświadczenia z instytucją Kościoła, chęć odcięcia się od organizacji, która kompromituje głoszone przez siebie wartości. Jest to więc według niego nie tyle odejście od wiary jako takiej, co utrata wiary w Kościół i chęć zamanifestowania jej wobec otoczenia, a także rezygnacja z usług świadczonych przez tę konkretną instytucję. Apostata występując z Kościoła pokazuje, dalsza że przynależność doniego jest sprzeczna z wyznawanymi przekonaniami (Larek, Wasilewski 2010). Przekonanie to podziela Jacek Prusak, który również upatruje źródeł apostazji w rozczarowaniu Kościołem. Twierdzi, ze rozczarowanie to może wynikać „ze zgorszenia skandalami, jakie mają miejsce we wspólnocie ochrzczonych oraz zinstytucjonalnego wymiaru Kościoła – jego kształtu w obecnym okresie historii isposobu przekazywania wiary” (Prusak 2007). Tak motywowane odejście od Kościoła ksiądz Prusak nazywa „miękką apostazją” – polega ona na rezygnacji z uczestnictwa w życiu Kościoła jako instytucji. Odróżnia od niej „twardą apostazję”, która kończy się ateizmem lub agnostycyzmem (Larek, Wasilewski 2010a).

Odróżnić należy również apostazję wynikającą z przyczyn światopoglądowych odprzypadków wystąpienia z Kościoła motywowanych względami ekonomicznymi. W Niemczech czy Austrii przynależność kościelna nakłada na wiernego obowiązek płacenia podatku na Kościół. Polacy pracujący i mieszkający w kraju, w którym ten obowiązek występuje, chcąc zaoszczędzić, nierzadko odmawiają płacenia podatku. Według prawa obowiązującego w Niemczech jest to równoznaczne z apostazją, następstwem jest więc powiadomienie parafii chrztu. Papieska Rada ds. Tekstów Prawnych uznała jednak, że w takiej sytuacji nie można tak naprawdę mówić o apostazji, ponieważ do właściwego aktu apostazji „potrzebna jest stanowcza wola zerwania tych więzi wspólnoty – wiary, sakramentów, władzy pasterskiej – które pozwalają wiernym otrzymywać życie łaski wKościele” (Sporniak 2007). Chęć uniknięcia podatków nie zawsze wiąże się chęć odłączenia od wspólnoty wierzących, dlatego – według instrukcji Papieskiej Rady ds.Tekstów Prawnych z odnotowaniem faktu wystąpienia zKościoła należy poczekać do momentu osobistej rozmowy z osobą, której dotyczy sprawa.

Podsumowując, apostazje można podzielić – ze względu na motywy – na trzy grupy. Pierwszą, stanowią przypadki odejścia z Kościoła ze względów ekonomicznych. Druga grupa to apostazje dokonywane z powodów ideologicznych: zmiany wyznania, utraty wiary, próby określenia własnej tożsamości, uspokojenia sumienia. Do trzeciej grupy należą wystąpienia dokonywane przez osoby, które traktują Kościół wyłącznie instytucjonalnie, nie chcą być ujmowani w kościelnych statystykach oraz nie życzą sobie, by Kościół wypowiadał się w ich imieniu.

W prowadzonych przeze mnie badaniach podjęta została próba poznania głównych powodów, jakimi kierowali się apostaci, a także praktyk religijnych w okresie poprzedzającym apostazję, oraz praktyk rodziców. Pytania dotyczyły również wpływu innych osób na decyzję o wystąpieniu z Kościoła oraz źródeł wiedzy o takiej możliwości.

Respondentom przedstawiono listę powodów, jakie potencjalnie mogą wpłynąć na decyzję o apostazji; zadaniem badanych osób było wskazanie tych przyczyn, które były dlanich istotne. Pozostawiono też miejsce na dopisanie innych, nie uwzględnionych w kafeterii odpowiedzi. Najczęściej wskazywane były powody odnoszące się do Kościoła jako instytucji: niechęć do bycia członkiem organizacji, która nie reprezentuje światopoglądu respondenta (93%), oraz niechęć bycia ujmowanym w statystykach Kościoła (85%). 71% apostatów stwierdziło, że ważne jest dla nich życie w zgodzie z własnym sumieniem i że był to jeden z czynników, którymi kierowali się występując z Kościoła. Dla respondentów istotna jest też pewność, że po śmierci nie zostaną – wbrew swojej woli – pochowani w obrządku katolickim; na powód ten wskazało 58% badanych. Na powody odnoszące się bezpośrednio do wyznawanej religii, jak utrata wiary czy też zmiana wyznania, wskazało znacznie mniej osób – odpowiednio: 45% i 5%. Dla 18% ankietowanych tym, co wpłynęło na ich decyzję, była chęć uniknięcia opodatkowania na rzecz Kościoła; odpowiedź ta była wybierana głównie przez osoby, które mieszkają obecnie lub mieszkały wcześniej poza granicami Polski. Respondenci wymienili też inne powody swojej decyzji: „dookreślenie własnego światopoglądu i opowiedzenie się po jednej ze stron”, „wszechobecna obłuda i moralna płycizna tej instytucji przy jednoczesnym wtykaniu swego nosa w każdą dziedzinę życia”, „całokształt organizacji chrześcijańskich i cholerna hipokryzja”, „upolitycznienie religii”, „brak wiary – nigdy nie byłem wierzący”, „brak wiary od początku świadomego życia”, „porządek w papierach moich i Kościoła – skoro nie jestem katoliczką, powinni to odnotować”. Kilkoro respondentów podkreśliło, że nigdy nie wierzyli, więc nie można w ich przypadku mówić o utracie wiary, apostazji spowodowanej kryzysem religijnym.

Respondentom zadano również pytanie, czy na ich decyzję wpłynęły skandale w Kościele ujawnione w ostatnich latach. Pomiędzy liczbą osób, które wybrały odpowiedź „zdecydowanie tak” (28,3%) a tymi, którzy twierdzą, że zdecydowanie nie miało to wpływu na ich decyzję (25%), jest bardzo niewielka różnica – wynosi ona zaledwie 3,3 punktów procentowych, co odpowiada dwóm osobom. Łącznie odpowiedź „zdecydowanie tak” i„raczej tak” wybrało 55% respondentów, natomiast odpowiedzi „zdecydowanie nie” i „raczej nie” – 37%.

Respondentom postawiono pytanie, jak oceniają swoje praktyki przed dokonaniem apostazji. Zdecydowana większość, 88% badanych, w okresie poprzedzającym wystąpienie z Kościoła nie praktykowała w ogóle, 8% osób twierdzi, że ich praktyki były nieregularne, 3% praktykowało regularnie. Taki rozkład odpowiedzi wskazuje, że decyzja o apostazji nie jest skutkiem chwilowego kryzysu lub buntu, lecz wynika z wieloletniej postawy.

Na pytanie, ile czasu minęło od decyzji o apostazji do momentu podjęcia przez respondenta formalnych działań w tej sprawie, odpowiedzi były następujące: Ponad połowa respondentów podjęła formalne działania mające na celu wystąpienie z Kościoła w czasie krótszym niż rok od momentu podjęcia takiej decyzji. 25% respondentów czekało z formalizacją swojej chęci dokonania apostazji więcej niż rok, ale mniej niż trzy lata. 22% respondentów podjęło formalne kroki po upływie więcej niż trzech lat. Pamiętać należy, że w Polsce apostazji dokonać może jedynie osoba pełnoletnia, więc w przypadku podjęcia takiej decyzji przed ukończeniem 18. roku życia oczekiwanie było wymuszone przez względy prawne.

Zarówno wśród matek jak i ojców respondentów przeważają osoby niepraktykujące (38,3% matek i 46,7% ojców), można więc przypuszczać, że część apostatów wyrastała w atmosferze chłodnego stosunku do praktyk religijnych.

20% respondentów deklaruje, ze na ich decyzję miały wpływ inne osoby, 80% twierdzi, że była to wyłącznie ich decyzja i nikt na nią nie wpłynął. Wśród odpowiedzi na pytanie dotyczące osób, które wpłynęły na decyzję o wystąpieniu z Kościoła, pojawiły się następujące: znajomi, przyjaciel, narzeczona, chłopak, partnerka życiowa, mama, inni apostaci, kręgi racjonalista.pl, użytkownicy forum internetowego.

Najwięcej respondentów dowiedziało się o możliwości formalnego wystąpienia z Kościoła rzymskokatolickiego z Internetu – na źródło to wskazało 82% ankietowanych. 28% wiedzę taką uzyskało z prasy, tyle samo o możliwości apostazji usłyszało od znajomych lub członków rodziny. Najmniej, zaledwie 3% badanych, jako źródło wiedzy wskazało szkołę bądź uczelnię.

Społeczne konsekwencje apostazji decyzja

O wystąpieniu z Kościoła jest decyzją przede wszystkim prywatną, jednak pociąga za sobą również społeczne konsekwencje. Osoba, która decyduje się na taki krok, narażona jest na ostracyzm społeczny i konflikty z najbliższym otoczeniem. Dzieje się tak głównie dlatego, że apostata, sprzeciwiając się powszechnie uznawanym w danym środowisku normom – burzy ustanowiony porządek społeczny. Utrzymanie porządku społecznego jest w znacznym stopniu zależne od zróżnicowania społecznego – pogłębianie się różnic kulturowych a także religijnych stanowi dla niego zagrożenie (Turner 1998).

W sytuacji wystąpienia zagrożenia dla utrzymania porządku społecznego, uruchamiane są mechanizmy kontroli społecznej. Ważną rolę odgrywa tu proces instytucjonalizacji. Rolą instytucji jest między innymi kontrola ludzkiego działania oraz narzucanie wzorów postępowania (Szacka 2003). Kościół jest przykładem takiej instytucji, która – oprócz funkcji religijnych – narzuca pewne normy zachowania i kontroluje ich przestrzeganie, stosując określone sankcje. Warto przy tym zauważyć, że normy religijne pełnią w społeczeństwie dwie istotne funkcje: przyczyniaj się do umacniania tożsamości grupy oraz odgradzają grupę od innych grup, wyznających odmienną religię (Walczak-Duraj 1998). Członkowie Kościoła, poprzez proces socjalizacji odbywający się wwierzących rodzinach i na lekcjach katechezy, zinternalizują pewne wartości i wzory zachowań. Internalizacja ta skutkuje powstaniem mechanizmu kontroli wewnętrznej; wprzypadku systemu religijnego wpojone jednostce pojęcie przykazań oraz grzechu uruchamia pewnego rodzaju autokontrolę.

W małych, stosunkowo homogenicznych środowiskach, życie człowieka podlega znacznie większej kontroli społecznej, gdyż kontakty pomiędzy ludźmi obejmują wszystkie sfery życia, trudno ukryć przed innymi członkami grupy swoje odmienne poglądy. Wniewielkich zbiorowościach, w których wciąż jeszcze moralność utożsamiana jest z religijnością, odrzucenie przez jednostkę norm religijnych uruchamia mechanizmy kontroli zewnętrznej. Grupa może wtedy zastosować wobec odstępcy negatywne sankcje społeczne, czyli kary.

Wśród sankcji społecznych wyróżnić możemy formalne – pochodzące od instytucji sformalizowanych – i nieformalne, czyli takie, które są reakcjami opinii publicznej, grupy koleżeńskiej, sąsiedzkiej. Ze względu na kryterium treści nacisku, wyróżnia się między

innymi sankcje etyczne, religijne, prawne i satyryczne (Walczak-Duraj 1998). Każda z nich może być zastosowana wobec apostaty. Źródłem sankcji formalnych jest w tym przypadku Kościół, który nakłada na odstępcę od wiary ekskomunikę, pozbawiając go tym samym prawa do sakramentów. Wydaje się jednak oczywiste, że sankcje te nie będą dla osoby dokonującej apostazji szczególnie dotkliwe, gdyż sakramenty uznawane przez Kościół nie przedstawiają dla niej żadnej wartości. Również sankcje religijne, przewidziane przez dogmaty danej religii, nie są przez samych apostatów uznawane; w momencie, gdy odrzucają oni system wierzeń, sankcje te przestają mieć znaczenie. Znacznie bardziej uciążliwe mogą być sankcje nieformalne, zwłaszcza w sytuacji, gdy posługiwać się nimi będzie najbliższe otoczenie. Spośród sankcji nieformalnych najczęściej stosowane są te o charakterze satyrycznym, i to właśnie one są szczególnie dotkliwe, gdyż opierają się na poniżaniu, wyśmiewaniu, lekceważeniu osoby, wobec której są skierowane. Negatywne sankcje społeczne – poniżanie czy odrzucenie – często pojawiają się również w rodzinie. Jest to związane z odrzuceniem przez apostatę norm o charakterze religijnym, które zostały przekazane w procesie socjalizacji, wartości, które w rodzinie nierzadko przechodziły z pokolenia na pokolenie.

Apostazja w społeczeństwach jednolitych wyznaniowo może być postrzegana jako dewiacja, czyli zachowanie niezgodne ze standardami, przyjętą we wspólnocie wizją ładu. Dewiacje naruszają porządek społeczny, ale też pełnią szereg pozytywnych funkcji. Przede wszystkim pozwalają zastanowić się nad sensem norm, określić tożsamość grupy, zjednoczyć jej członków, wyznaczyć jej granice (Szacka 2003). Dlatego też apostazja bywa postrzegana nie tylko jako zagrożenie, ale też szansa dla Kościoła.

Socjologowie zauważają, że czymś powszechnym jest odmienny stosunek do własnej grupy i grupy obcej. Przejawem tego jest stereotypowe myślenie, postrzeganie grupy własnej jako bardziej zróżnicowanej i zindywidualizowanej, przypisywanie grupie obcej negatywnych cech (Szacka 2003). Stereotypy te dotyczą również apostatów, wystąpienie z Kościoła bywa – oczywiście błędnie – utożsamiane z wstąpieniem do sekty lub oddawaniem czci szatanowi. Myślenie stereotypowe działa jednak również w drugą stronę – apostaci często postrzegają członków Kościoła rzymskokatolickiego jako fanatyków religijnych, pozbawionych zdolności krytycznego myślenia.

Społeczne konsekwencje apostazji często dotykają nie tylko osób, które wystąpiły z Kościoła, ale także ich najbliższych. Wielu apostatów przeżywa poważny dylemat związany z ochrzczeniem dziecka, zapisaniem go na lekcje religii, posłaniem do Pierwszej Komunii. Z jednej strony praktyki takie są niezgodne ze światopoglądem rodzica, z drugiej pojawia się obawa przed tym, że dzieci będą dyskryminowane przez rówieśników. Zdarza się, że rodzice decydują się na zachowania konformistyczne, byzaoszczędzić członkom swojej rodziny negatywnych sankcji społecznych.

W ankiecie pojawiło się pytanie o to, które z konsekwencji apostazji stanowią dla respondentów problem. Wśród konsekwencji apostazji respondenci najczęściej obawiają się, że na decyzji ucierpią ich dzieci, że doświadczą one dyskryminacji ze strony otoczenia; odpowiedź tę wybrało 12% respondentów. Mniej, jedynie 5%, obawia się dyskryminacji dotyczącej swojej osoby. Dla żadnego z respondentów nie jest problemem utrata przywilejów kościelnych, takich jak bycie chrzestnym czy wzięcie ślubu kościelnego, jednak dwie osoby wskazały, że niedogodnością dla nich jest brak możliwości uczestniczenia w tych wydarzeniach religijnych, które mają charakter rodzinny. Dla zdecydowanej większości apostatów (78%) żadne konsekwencje podjętej decyzji nie są problemem. Jeden z respondentów skomentował to w następujący sposób: „Większość konsekwencji z punktu widzenia kościoła, dla apostaty jest celem, a nie karą. Dyskryminacja i ostracyzm nie są problemem dla kogoś, kto apostazji dokonuje świadomie i dojrzale”.

Osoby uczestniczące w badaniu zostały zapytane, jak oceniają swoje zadowolenie z podjętej decyzji. Wszyscy respondenci deklarują zadowolenie z decyzji o wystąpieniu zKościoła, przy czym 98% udzieliło odpowiedzi „zdecydowanie tak”. Na pytanie o rozważany powrót do Kościoła rzymskokatolickiego tylko jedna osoba udzieliła odpowiedzi „trudno powiedzieć”, pozostali respondenci nie biorą pod uwagę takiej możliwości.

Respondentom zostało zadane pytanie, jak oceniają postawy rodziców wobec swojej apostazji. Postawę akceptującą częściej przejawiają matki respondentów – odpowiedź taka dotyczy 35% przypadków. Spośród ojców 20% zaakceptowało apostazję swojego dziecka. Czynnikiem, który znacząco różnicował postawy rodziców, jest częstotliwość ich własnych praktyk religijnych. Zarówno matki jak i ojcowie respondentów znacznie częściej przyjmują postawę pozytywną wobec apostazji dziecka, jeśli sami nie sąosobami praktykującymi. Wśród niepraktykujących rodziców 65% matek i 44% ojców akceptuje decyzję respondenta o wystąpieniu z Kościoła, 26% matek i 37% ojców przyjmuje postawę neutralną, negatywnie do apostazji odnosi się mniej niż 1% rodziców. Wśród rodziców praktykujących regularnie dominuje negatywna (37% matek oraz 71% ojców) bądź neutralna (37% matek oraz 29% ojców) postawa wobec apostazji.

W mniejszym stopniu niż częstotliwość praktyk religijnych na postawę wobec apostazji wpływa wykształcenie rodziców, jednak można tu zauważyć pewne prawidłowości. Osoby z wykształceniem wyższym częściej akceptują apostazję swoich dzieci (52% matek oraz 63% ojców), przyjmują postawę neutralną (32% matek i 25% ojców), natomiast negatywną postawę można zaobserwować u 16% matek i 13% ojców z tej grupy.

26,7% respondentów (16 osób) deklaruje, iż po wystąpieniu z Kościoła rzymskokatolickiego doświadczyli przejawów nietolerancji ze strony najbliższego otoczenia. 73,3% badanych apostatów (44 osoby) nie zaobserwowało takich zachowań w swoim środowisku. Najwięcej przejawów nietolerancyjnego zachowania wystąpiło ze strony rodziny (18,3%), przyjaciół i znajomych (13,3%), a także osób duchownych (11,7%). Pojawiły się też przypadki nietolerancji wśród pracodawców, nauczycieli oraz wykładowców. 5% respondentów doświadczyło niechęci bądź niezrozumienia ze strony partnera życiowego.

Respondenci zostali poproszeni o opisanie w kilku zdaniach sytuacji, w których doświadczyli nietolerancji: „Jeśli chodzi o rodzinę, to nietolerancja spotkała mnie jedynie ze strony mamy – średnio wierzącej i krytykującej kościół katoliczki. Były groźby i prośby, pytania, co zrobię jak katolicki mąż będzie chciał ochrzcić dzieci, mówienie, że porzucam wiarę, w której mnie wychowała, wypominanie braku szacunku do jej osoby dlatego, że nie postępuję tak jak chce itp.”, „Partnerka życiowa mnie opuściła w związku z moją decyzją”, „Proboszcz, który miał zająć się moją sprawą, dopuścił się wyzwisk pod moim adresem, wypraszania z kościoła, wymyślał różne teorie dlaczego to robię (np. wiązał to ze wstąpieniem do sekty)”, „Spotkałem się z obelgami, aluzjami dotyczącymi zaburzeń emocjonalnych, moralnych i psychicznych co do mojej osoby”, „Ostracyzm i ciągłe traktowanie mnie jako osoby niemal chorej psychicznie”.

Kościół rzymskokatolicki wobec apostazji

w 2008 roku Konferencja Episkopatu Polski wydała instrukcję dotyczącą apostazji, która ujednolica zasady postępowania księży wobec osób wyrażających chęć wystąpienia z Kościoła rzymskokatolickiego. Podkreślone zostało w niej to, że chrzest włącza człowieka we wspólnotę Kościoła i włączenie to ma charakter niezniszczalny. Osoba dokonująca aktu odstępstwa od Kościoła narusza obowiązek zachowania tej wspólnoty, dlatego należy ją pouczyć i zachęcić do zmiany decyzji, pamiętając jednak przy tym, że ma ona prawo wyboru. Instrukcja jasno określa, kiedy oświadczenie woli można uznać za akt formalnego wystąpienia z Kościoła; jest ono nim wtedy, gdy towarzyszy mu wewnętrzna wola składającej je osoby, ponadto wola ta musi być wyrażona na zewnątrz. Aktu apostazji może dokonać wyłącznie osoba pełnoletnia, która nie utraciła zdolności do czynności prawnych. Akt należy złożyć osobiście w obecności proboszcza miejsca zamieszkania; wymagana jest też obecność dwóch pełnoletnich świadków, najlepiej by byli to rodzice apostaty lub jego rodzice chrzestni. Oświadczenie o wystąpieniu z Kościoła nie może być przesłane drogą pocztową ani elektroniczną. Instrukcja nakłada na proboszcza obowiązek rozmowy duszpasterskiej, próby wpłynięcia na zmianę decyzji i „obudzenia wiary zaszczepionej w sakramencie chrztu”. Wzwiązku z tym akt apostazji nie powinien być dokonany w dniu, w którym został zgłoszony taki zamiar; ksiądz powinien, po uprzednim pouczeniu o kanonicznych skutkach decyzji, takich jak utrata możliwości przyjmowania sakramentów, wykonywania funkcji w Kościele, pozbawienie pogrzebu kościelnego i nie podleganiu kanonicznej formie zawarcia małżeństwa – dać odstępcy czas do namysłu. Instrukcja zaleca też podkreślenie w rozmowie duszpasterskiej, że w księdze chrztu nadal pozostaje zapis o chrzcie odstępcy – chrzest jest bowiem wydarzeniem historycznym; nie ma tu zastosowania prawo o ochronie danych osobowych. Oświadczenie odstępstwa powinno zostać potwierdzone przez proboszcza podpisem i pieczęcią parafialną, oraz odesłane do kurii. Następnie stosowny wpis zostaje umieszczony w księdze parafialnej ikartotece parafialnej. W księdze ochrzczonych nie należy, bez wcześniejszej osobistej rozmowy, odnotowywać informacji o wystąpieniu z Kościoła, która napłynęła z zagranicy. W przytaczanej instrukcji znajduje się też zapis mówiący o tym, że kara ekskomuniki nałożona na apostatę ulega zawieszeniu w momencie zagrożenia życia. Osoba, która znajduje się w niebezpieczeństwie śmierci, może otrzymać rozgrzeszenie iprzyjąć sakramenty (Zasady postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła 2008).

Wielu duchownych podkreśla, że apostazja nie sprawia, iż dana osoba przestaje być chrześcijaninem. Ksiądz Kloch stwierdza: „(…) według nauki Kościoła chrzest wyciska niezatarte znamię na człowieku. To raczej jednostronne zerwanie przymierza z Bogiem. Można je cofnąć, ale to wymagałoby ponownego aktu przyjęcia do Kościoła” (Wiśniewska 2007). Podobnego zdania jest ksiądz Majer: „(…) jeśli ktoś raz został katolikiem, ten zostaje katolikiem na zawsze. Nawet apostata, który porzucił wiarę, pozostaje katolikiem. Oczywiście popada w karę ekskomuniki latae sententiae, ale nie może być traktowany jako ktoś, kto nigdy nie należał do Kościoła katolickiego. (…) Nawet jeśli ktoś publicznie deklaruje, że wiarę katolicką w całości porzuca, jest nadal katolikiem. Jego chrzest jest ważny i gdyby ten człowiek się nawrócił i chciał naprawić zranioną komunię z Kościołem, nie musi na nowo przyjmować chrztu, ani nawet być na nowo przyjmowany do Kościoła” (Majer 2011).

Wiele z zasad zawartych w instrukcji Konferencji Episkopatu Polski budzi zastrzeżenia zarówno apostatów, jak i osób, które dopiero planują wystąpić z Kościoła. Mariusz Agnosiewicz zwraca uwagę na próby wywierania psychicznej presji na odstępcach poprzez podkreślanie niezniszczalnego charakteru chrztu. Problemów natury czysto technicznej przysparza zastrzeżenie, że akt apostazji nie może być dokonany w dniu zgłoszenia przez odstępcę takiej chęci; przedłuża to całą procedurę izmusza apostatę do kolejnych wizyt w parafii. Kontrowersyjny jest też zapis o tym, że apostazji może dokonać wyłącznie osoba pełnoletnia; przepis ten wydaje się nieuzasadniony zwłaszcza w sytuacji, gdy wystąpienie z Kościoła popierają rodzice małoletniej osoby, gdyż godzi w prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami (Agnosiewicz 2008).

Negatywny stosunek przedstawicieli Kościoła do odstępców jest, z socjologicznego punktu widzenia, zrozumiały. Jeśli spojrzymy na Kościół jako na odrzuconą przez apostatę grupę uczestnictwa, oczywiste staje się, że zachowanie wobec osoby, która odrzuciła uczestnictwo, będzie nieprzychylne. Co więcej, będzie dużo bardziej wrogie, niż wobec osób, które nigdy nie należały do Kościoła. Wiąże się to z tym, że apostata świadomie odrzuca uznawane przez Kościół wartości, przyjmując w to miejsce inne, często antagonistyczne. Stanowi zagrożenie dla grupy wyznaniowej, ukazuje jej słabość, kruchość więzi. Stwarza też ryzyko, że apostata pociągnie za sobą kolejne osoby, co jeszcze bardziej osłabi grupę. Oczywiste jest więc, że księża starają się zrobić wszystko, by nie dopuścić do opuszczenia Kościoła przez kolejne osoby (Merton 1982).

Z utrudnieniami ze strony księży w czasie dokonywania apostazji spotkało się 46,67% badanych, czyli 28 osób. Natomiast 53,33% respondentów twierdzi, że procedura apostazji przebiegła u nich bezproblemowo.

Przypadki utrudniania procedury wystąpiły w 3 na 4 apostazjach dokonywanych nawsi i w 5 na 6 dokonywanych w miastach do 20 tys. mieszkańców, co stanowi odpowiednio 75% i 83%. W miastach liczących powyżej 500 tys. mieszkańców odsetek ten jest znacznie mniejszy, próby utrudnienia wystąpienia z Kościoła odnotowano w6z11 przypadków (54%). Można więc stwierdzić, że w dużych miastach księża sąbardziej życzliwie nastawieni do apostatów, niż ma to miejsce w małych, wiejskich parafiach.

Respondenci, którzy spotkali się z utrudnieniami ze strony przedstawicieli Kościoła rzymskokatolickiego w czasie dokonywania apostazji, zostali poproszeni o opisanie w kilku zdaniach, na czym te utrudnienia polegały. Zarzuty respondentów najczęściej dotyczyły wielokrotnego przekładania przez księży terminów spotkań; zdarzało się też, że księża nie pojawiali się na umówionych spotkaniach. Przykładowe cytaty z ankiet: „Proboszcz parafii, w której zostałem ochrzczony, przesuwał terminy spotkania w sprawie podpisania aktu apostazji. Pierwszy wyznaczony termin spotkania zakończył się pocałowaniem klamki, trudno mi tu jednak powiedzieć, czy to przejaw utrudniania, czy złej organizacji”, „Proboszcz, oprócz epizodów z wyzwiskami, ciągle przede mną uciekał. Przez 6 miesięcy nie był osiągalny, wyjeżdżał, zajmował się remontami i nie miał czasu dla przyszłej apostatki”. Bardzo częste były też przypadki niepotrzebnego, nieuzasadnionego przedłużania procedury: „Zamiast z miejsca podpisać odpowiednie dokumenty, korzystając z prawa do tego, osoba duchowna dała mi rok na zastanowienie się nad moją decyzją, mimo moich protestów chcąc nie chcąc musiałem odczekać rok, aby dokonać aktu apostazji”, „Osoba duchowna przeciągała procedurę najdłużej jak tylko mogła. Nie otrzymałem odpowiedzi na moje listy i maile. Rozmowy telefoniczne były pretekstem do odwodzenia mnie od decyzji. Wymagano ode mnie osobistego stawiennictwa, co byłoby dla mnie uciążliwe czasowo jak i finansowo”, „Wielomiesięczne opóźnienia we wprowadzeniu adnotacji do księgi chrztu odmomentu złożenia formalnej apostazji”. Ponadto, respondenci skarżyli się na niekompetencję księży oraz próby zaprzeczania możliwości dokonania apostazji: „Łamanie danego słowa; odmowa wykonania instrukcji episkopatu; jawne kłamanie na temat możliwości apostazji; konieczność interwencji w kurii; konieczność kilkukrotnego odwiedzania proboszcza”, „Proboszcz wymagał dokładnej znajomości przepisów apostazyjnych, próbował wmówić, iż akt apostazji w KRK nie istnieje, odsyłał do swojego zwierzchnika”, „Powiedział, że nie ma czegoś takiego jak apostazja i nas wyprosił. Nie znał zasad postępowania przy wypisywaniu”, „Wprowadzanie w błąd odnośnie procedury apostazji, trudne nerwowe rozmowy, przeciąganie terminu apostazji. Konieczne były ciągłe telefony do kurii w celu dochodzenia swoich praw. Ogólnie cała atmosfera była nieprzyjemna”. Zdarzały się też próby wpłynięcia na decyzję respondentów, nierzadko księża uciekali się do gróźb, okazywali respondentom brak szacunku: „Ksiądz nie chciał przyjąć do wiadomości mojej decyzji oraz zwracał się

do mnie bez szacunku. Za wszelką cenę starał się mnie odwieźć od tej decyzji. Rozmowa z nim zakończyła się kłótnią”, „Setki pytań dlaczego odchodzę, badanie czy nie jestem opętana i nie potrzebuję egzorcyzmów”, „Ksiądz proboszcz czynił wszystko, co w jego mocy, by utrudnić mi dokonanie apostazji. Dopuścił się względem mojej osoby inwektyw, gróźb, agresywnych zniewag, kilkakrotnie odmawiał współpracy, w związku z czym musiałem poprosić o pomoc kurię metropolitarną”.

Powyższe przykłady stanowią egzemplifikację utrudnień, z jakimi musi się liczyć osoba chcąca wystąpić z Kościoła rzymskokatolickiego. Pomimo istnienia szczegółowych zasad regulujących tę procedurę, formalne opuszczenie Kościoła może trwać dość długo. Trudno stwierdzić, czy jest to wynikiem faktycznej nieznajomości przepisów przez księży, czy też przejawem ich złej woli.

Podsumowanie

Powyższy artykuł stanowi w dużej części prezentację wyników badań. Jego celem było przedstawienie przyczyn i konsekwencji apostazji, a także próba nakreślenia profilu społeczno-demograficznego apostatów. Można zauważyć, że apostazji dokonują ludzie w różnym wieku, pochodzący ze zróżnicowanych środowisk, choć przeważają wśród nich osoby młode, z wyższym wykształceniem, mieszkające w dużych miastach. Apostaci są grupą aktywną, podejmującą szereg działań mających na celu upowszechnianie informacji o procedurze wystąpienia z Kościoła, chętnie udzielają porad osobom, które napotykają na problemy przy własnej apostazji. Równocześnie jednak grupę tę charakteryzuje pewna nieufność w stosunku do osób spoza niej (przejawem tego była podejrzliwość, jaką początkowo wzbudziły badania), oraz niechęć, nieprzyjazne nastawienie do członków Kościoła katolickiego. Ma to, być może, źródło w przykrych doświadczeniach apostatów, którzy wielokrotnie spotykają się z utrudnieniami ze strony duchownych, oraz niezrozumieniem ich decyzji przez najbliższe otoczenie. Motywy wskazywane przez apostatów pozwalają stwierdzić, że większość apostazji jest skutkiem nie tyle kryzysu wiary, co spadku zaufania do instytucji Kościoła; Kościół rzymskokatolicki zdaje się nie zaspokajać potrzeb duchowych współczesnego człowieka, a uwikłanie Kościoła w politykę i ujawnione w ostatnich latach skandale stanowią dla wielu osób dodatkowy bodziec do szukania swego miejsca poza jego granicami.

Badania ukazały też, wjak dużym stopniu apostazja pozostaje w polskim społeczeństwie czymś egzotycznym, budzącym wiele kontrowersji. W kontekście tym pojawia się problem niekompetencji księży – wielu z nich nie wie, jak postępować w przypadku, gdy osoba należąca do parafii zgłasza chęć wystąpienia z Kościoła, zdarzają się też umyślne wprowadzania apostatów w błąd. Przejawy nietolerancji, z jakimi spotkali się apostaci, wskazują na to, że polskie społeczeństwo jest w dużym stopniu zamknięte, a stereotyp Polaka-katolika jest nadal obecny w świadomości przeciętnego obywatela. Wiedza omożliwości dokonania apostazji wciąż nie jest wPolsce czymś oczywistym, dlatego podejmowane przez apostatów działania o charakterze edukacyjnym wydają się czymś bardzo pożądanym.

Można przewidywać, że w najbliższych latach liczba wystąpień z Kościoła rzymskokatolickiego będzie się zwiększać. Wpłynie na to zarówno pogłębianie się procesów indywidualizacji i sekularyzacji, jak i wzrost świadomości społecznej. Warto zauważyć,

że mamy tu do czynienia z obustronną zależnością: z jednej strony apostazja jest skutkiem indywidualizacji i sekularyzacji, z drugiej zaś wpływa na pogłębianie tych procesów.

Powszechny dostęp do Internetu – który wciąż zajmuje pierwsze miejsce wśród źródeł wiedzy o apostazji – skutkuje tym, że coraz więcej osób dowiaduje się o możliwości odejścia z Kościoła. Na zaproszenie do wzięcia udziału wprzedstawionych powyżej badaniach odpowiedziało wiele osób, które planują w najbliższym czasie dokonać apostazji, takich, które od dawna nie utożsamiają się zwyznaniem rzymskokatolickim iczekają jedynie naukończenie osiemnastego roku życia, by podjąć działania mające na celu odejście z Kościoła oraz tych, u których proces występowania z Kościoła został już rozpoczęty. W tej sytuacji wydaje się oczywiste, że zjawiska tego nie należy lekceważyć. Konieczne staje się też zaktualizowanie statystyk mówiących o sytuacji wyznaniowej w Polsce, gdyż obecne dane nie odzwierciedlają faktycznego stanu rzeczy.

Źródła

1. Agnosiewicz M. (2008) Biskupi osaczają apostatów, w: http://www.racjonalista.pl, pobrano 2010.03.20;

2. Bielas L. (2001) Apostazja cesarza Juliana w świadectwach antycznych pisarzy

i w nowożytnej historiografii, Kraków Wyd. WAM,;

3. Encyklopedia Katolicka (1973) tom I, Lublin, Wyd. KUL;

4. Dąbrowiecki Ł. (2007) Racjonalista występuje z Kościoła, w: http://www.racjonalista.pl,

pobrano 2011.01.10;

5. Jakubowska J. (2008) Apostazja. Moda na niewiarę, w: http://www.nto.pl, pobrano

2010.10.05;

6. Jakubowska J., Agnosiewicz M. (2008) Po co nam apostazja?

w: http://www.racjonalista.pl, pobrano 2010.03.20;

7. Kodeks Prawa Kanonicznego (2011) Kraków, Wolters Kluwer;

8. Larek M., Wasilewski M. (2010) Apostazja, szansa polskiego katolicyzmu, w: Czas

Kultury, nr 2;

9. Larek M., Wasilewski M. (2010a) Kościół nie jest zbiorem indywidualistów, w: Czas

Kultury, nr 2;

10. Majchrzak M. (2010) Niewiara z wyboru, w: Moje Miasto, nr 13;

11. Majer P. (2011) Apostazja to nie wypisanie się z Kościoła, w: http://fronda.pl, pobrano

2011.05.15;

12. Mariański J. (2008) Emigracja z Kościoła. Religijność młodzieży polskiej w warunkach

zmian społecznych, Lublin, Wyd. KUL;

13. Mariański J. (1998) Kościół katolicki w społeczeństwie obywatelskim, Lublin, Wyd. KUL;

14. Mariański J. (1997) Religia i Kościół między tradycją i ponowoczesnością. Studium

socjologiczne, Kraków, Zakład Wydawniczy »NOMOS«;

15. Mariański J. (2006) Sekularyzacja i desekularyzacja w nowoczesnym świecie, Lublin,

Wyd. KUL;

16. Merton R. K. (1982) Teoria socjologiczna i struktura społeczna, tłum. E. Morawska i J.

Wertenstein-Żuławski, Warszawa, PWN;

17. Pawlak T. (2009) Prawo kanoniczne wg Kodeksu Jana Pawła II, tom IV, Olsztyn,

Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne;

18. Prusak J. (2007) Nie ma wyjść awaryjnych, w: http://prasa.wiara.pl, pobrano 2010.11.24;

19. Sporniak A. (2007) Prawny węzeł gordyjski, w: Tygodnik Powszechny, nr 42;

20. Syryjczyk J. W. (1984) Apostazja od wiary w świetle przepisów prawa kanonicznego,

Warszawa, Akademia Teologii Katolickiej;

21. Szacka B. (2003) Wprowadzenie do socjologii, Warszawa, Oficyna Naukowa;

22. Taylor Ch. (2002) Etyka autentyczności, tłum. A. Pawelec, Kraków, Wydawnictwo Znak;

23. Taylor Ch. (2002a) Koniec świata chrześcijańskiego – zysk czy strata?,

w: http://www.tygodnik.com.pl, pobrano 06.09.2011;

24. Turner J. H. (1998) Socjologia: koncepcje i ich zastosowanie, tłum. E. Różalska. Poznań,

Zysk i S-ka;

25. Walczak-Duraj D. (1998) Podstawy socjologii, Łódź, Omega-Praksis;

26. Wiśniewska K. (2007) Instrukcja wyjścia z Kościoła, w: http://wyborcza.pl , pobrano

2010.03.15;

27. Wiśniewska K. (2009) Religijni, ale obok Kościoła, w: http://wyborcza.pl , pobrano

2010.03.15;

28. Zasady postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła (2008)

w: http://www.episkopat.pl, pobrano 2010.11.24.